Witam! Oczywiście jak wiekszość młodych w ostatki ostro się balowało :) Niestety zabawa trwała do momentu drobnego wypadku:
Przy barze są masywne, wysokie krzesła. Chciałem siąść i nagle straciłem równowagę ( po kilku piwach to nie ma się co dziwić ) i trąciłem krzesło. Chciałem ratować sytuacje i próbowałem złapać krzesło w locie, zanim spadnie na ziemię i narobi rabanu! Chwyciłem za oparcie dłonią i niestety siła opadania moje 2 palce u lewej dłoni zostały przytrzaśniete! Od tej pory impreza się dla mnie skończyła! :( Palce zaczęły puchnąć i polała się krew z rozciętej skóry! Przed pójściem spać posmarowałem je maścią na opuchliznę i położyłem się spać! Dziś sprawa wygląda tak: są nadal spuchnięte, przy ruchu bolą ale dam radę je wyprostować, co do zginania nimi to tak do połowy sa spuchniete więc to pewnie dlatego! Co mam zrobić? Iść do lekarza po skierowanie na prześwietlenie czy nie? Chyba to stłuczenie, więc po co robić halo? Robić jakieś zimne okłady, samrować maścią, usztywnić bandażem? Poradźcie coś :)
Pozdrawiam :)