Sprawa wygląda następująco: rozważam zakup wioślarza. Pytanie: czy ktoś z Was miał kiedyś okazje ćwiczyć na takim http://www.fitness4you.pl/wioalarz-favorit-kettler-7978-900,det,110.html sprzęcie? Jeśli tak, to co o nim sądzicie? Jak się na nim trenuje, jak z 'ciężkością' wykonywanych ruchów? I czy to dobry sprzęt dla raczej dużej (mam 194cm wzrostu, 104kg) osoby?
Mój znajomy miał podobny, starszy o jedną generacje. Do treningu powiedział bym rekreacyjnego jest ok, cech**e go jak większość produktów kettlera wysoka jakość wykonania...
Ja na siłce korzystam z wioślarza.Zawsze na 7 minutowej rozgrzewce z maksymalnym stopniem trudności. I przyznam,że według mnie jest to dobre ćwiczenie na rozgrzewkę,ewentualnie na ćwiczenia kardio.Ale raczej nie polecam zakupu ..ponieważ efekty ćwiczeń kardio przy stosowaniu jednej tylko maszyny są mizerne.
Piszę tylko w odniesieniu do mojej osoby:) U mnie pedałowanie przez 40 min zupełnie się nie sprawdzało gdyż na rowerku pracują określone partie mięśni(podobnie na wioślarzu). Na początku oczywiście efekty były.Ale im dalej szłam z treningiem tym mnie się on sprawdzał. Trener doradził mi abym po treningu siłowym stosowała trening kardio na 4 różnych maszynach przy różnym stopniu trudności.Widzę dużo lepsze efekty. Ale jak już mówiłam piszę tylko odnośnie siebie.
Kurcze dla mnie wioslarz wymiata, pracuje cale cialo, nogi, plecy, super trening aerobowy i wytrzymalosciowy mozna robic. Efekty poprawy kondycji sa ogromne. Z tym, ze mowie o Concept 2
Zmieniony przez - obliques w dniu 2009-08-21 15:33:36
Dieta według 10 wskazówek. A trening miałam (i nadal mam)taki,że najpierw rozgrzewka na wioślarzu (około 7min) potem trening siłowy->około45-60 min a na koniec kardio na maszynach najczęściej 4 różnych po 10min .Albo od niedawna mam wprowadzone interwały na koniec.
Efekty jakich oczekuję to ogólna poprawa siły,spalenie tłuszczyku i ogólne ujędrnienie ciała:)
ujedrnia cialo trening silowy, tluszcz spalasz przy ujemnym bilansie kalorycznym (cwiczenia silowe i interwalowe daja lepsze efekty niz aerobowe) tylko silowy musi byc silowy a nie udajacy aeroby z obciazeniem
Siłowy jest siłowy. Najbardziej w treningu na siłowni podoba mi się to,że widzę namacalnie efekty rosnącej z tygodnia na tydzień siły.To mnie nakręca do dalszej pracy i dodaje pewnosci siebie.Nigdy nie myślałam,że ja mogę być dobra np. w martwym ciągu.Kiedyś (oj jaka głupia byłam) myślałam,że siłownia to dla "panów" a aerobiki są najlepsze dla kobiet. Gdy zaczęłam chodzić na siłownię to wynajęłam sobie trenera i na razie z nim trenuję i on mi układa plany, dobiera obciążenia itp. Za jakiś miesiąc będę działała na własną rękę.