Mam pytanie czy walczyl ktos z was z stluczona koscia w srodreczu albo z wybita koscia ze tak powiem ??? nie chodzi mi o ulice tylko o boks itp. Jak tak to co zrobiliscie zeby zmniejszyc bol w czasie walki ???
wiem ale jezeli juz bede walczyl to co zrobic, jakies masci zamrazajace czy cos w tym stylu a jak tak to jaka nazwa. Napewno ktos w swojej karierze mial podobny przypadek wiec czekam na sensowna odpowiedz ;d
Ja miałem stłuczone kości śródręcza. Ale olałem ten problem. Podczas sparingów nie czułem bólu ,wszystko było OK.
Z racji traumy jaką potem przeżyłem w domu (i przez następny tydzień) radzę ci zrezygnować z walki Już miałem iść do chirurga ,ale się polepszyło i dobrze się skończyło