Też dopiero wróciłem i tak jak ty na tarczy. Tak wiem jestem partaczem i oblałem 10 x 10

, kulała dieta, mało zjadłem myśląc, że od rana będziemy ćwiczyć, a tu masz robota papierkowa do 10 rano. Na drążku 12 powtórzeń, chociaż co do tych restrykcji to nie byłbym taki ostry. Zaliczono mi wszystkie powtórzenia, z czego patrząc na innych jak robili to pułkownik zaliczał takie ruchy jak złączone, wyprostowane nogi unoszone lekko do góry podczas fazy pozytywnej. 1000 nawet nie biegłem, bo nie było sensu (jeszcze ten skwar). Napewno startuje za rok, a jak znowu nie pójdzie to ide na ten kurs co ma ruszyć w 2011 roku.
Rady dla przyszłych kandydatów:
1) Obalam mit dotyczący lekkiego śniadania. Długi czas jaki pochłania sama administracja i dodatkowo stres spokojnie pozwoli wam przetrawić porządne śniadanie.
2) Zapasy! Po robocie papierkowej jest jeszcze czas, aby coś przekąsić. Tutaj będzie dobre coś lekkiego co doda powera, np. banany.
3) Wode można mieć cały czas przy sobie także korzystajcie z tego przywileju.
4) Konkurencje wykonuje się kolejno: drążek, 10 x 10, 1000m. Na drążku dozwolone są rękawice, jednak można na miejscu skorzystać z kredy co też jest bardzo dobre. W konkurencji 10 x 10 podstawa to dobre buty. 1000 wykonuje się normalnie, jak w szkole.
To b było na tyle, czekamy jeszcze na relacje pelego
