"Węglowodany, około 60-70g trzeba spożywać przed samym snem, a nie jeść ich przy śniadaniu i obiedzie. Przez jeden dzień w tygodniu można pościć. Można pić wodę, a przed snem zjeść same węglowodany. Zmusza to organizm do zainwestowania dużej porcji energii w proces spalania węglowodanów, a energię tę organizm uzyskuje ze spalania własnego tłuszczu.
Gdy następnego dnia rano wstanie się najedzonym, będzie to oznaczało, że własny tłuszcz jest spalany. ,, dr J.Kwaśniewski
Co o tym sądzicie? W tym szaleństwie jest metoda, czy bzdury? pozdrawiam
bzdura, spalanie weglowodanow jest procesem katabolicznym tzn. wydziela sie wiecej energii niz jest w to wkladane. Zeby spalac weglowodany organizm nie potrzebuje dokladac do tego energii, bo i tak ma jej nadmiar z tego spalania. Nie wiem czy ten caly doktor czy jak mu tam ma jakiekolwiek pojecie o fizjologii i biochemii
Moderator działów Sporty Ogólnorozwojowe & Dla Zupełnie "Zielonych" & Grappling
I szkoda tylko, że w noc kwietniową, Ciągnąc za sobą smród spalin, Nie cały Związek poleciał w kosmos, A tylko jeden Gagarin
997115132000
szyna
Wysłana - 06 sierpnia 2001 19:04
To ja w takim razie poleca na wieczór arbuzy:) Spalisz więcej, niż zjesz:)
997117468000
SFD
Wysłana - 06 sierpnia 2001 19:45
ile trzeba zjeść arbuzów?
Piotr
997119937000
SFD
Wysłana - 06 sierpnia 2001 19:59
Od 60-100kg;))))
997120771000
szyna
Wysłana - 06 sierpnia 2001 21:49
) Nie wiem, ile ich trzeba zjeść, ale jedząc arbuzy produkujemy tzw. "ujemne kalorie", prościej mówiąc, organizm potrzebuje na spalenie więcej energii, niż dostarcza sam arbuz:)
997127371000
Macciej
Wysłana - 06 sierpnia 2001 23:02
dla mnie bardzo dziwne
Moderator działów Sporty Ogólnorozwojowe & Dla Zupełnie "Zielonych" & Grappling
I szkoda tylko, że w noc kwietniową, Ciągnąc za sobą smród spalin, Nie cały Związek poleciał w kosmos, A tylko jeden Gagarin
997131753000
Atomic
Wysłana - 07 sierpnia 2001 07:44
Dieta Kwaśniewskiego jest odmianą diety ketogenicznej. Polega na spozywaniu głównie tłuszczy przy minimalizacji spożycia węglowodanów. Na pewno w tym szaleństwie jest jakaś metoda, ta dieta na pewno działa, stosują ją nawet niektórzy kulturyści. Posiada swoje wady i zalety: + nie ma konieczności czestego spozywania posiłków + jest tańsza + produkty spożywcze są łatwiej dostępne np.w podrózy + można schudnąć nawet bez areobów - mięsnie wyglądają bardziej płaskio (niski poziom glikogenu i energii w organizmie) - powolna regeneracja po treningu - sprzeczne informacje dot.wpływu na zdrowie
Moim zdaniem dieta Kwaśniewskiego jest najlepsza do leczenia chorobliwej otyłości, relacje takich osób są entuzjastyczne. Natomiast dla kulturystów zwłaszcza rekreacyjnych z niewielkim doswiadczeniem proponowałbym raczej tradycyjną piramidę 55-30-15.
Moderator Odżywianie
997163067000
SFD
Wysłana - 07 sierpnia 2001 09:29
Jak będziecie jeść arbuzy przed snem to całą noc będziecie latać do WC i się nie wyśpicie - co jest niezdrowe
MooMoo
997169389000
Macciej
Wysłana - 07 sierpnia 2001 16:51
wg. teorii arbuzow jedzac tylko arbuzy umrze sie z glodu szybciej niz nic nie jedzac - bzdura
Moderator działów Sporty Ogólnorozwojowe & Dla Zupełnie "Zielonych" & Grappling
I szkoda tylko, że w noc kwietniową, Ciągnąc za sobą smród spalin, Nie cały Związek poleciał w kosmos, A tylko jeden Gagarin
997195901000
szyna
Wysłana - 10 sierpnia 2001 14:41
Dlaczego pokarmy takie jak seler, czy arbuz produkują "ujemne kalorie"? To proste, trawienie, wchłanianie, transport, metabolizm i magazynowanie tych pokarmów (czyli ich tak zwany efekt termiczny) pochłania więcej kalorii niż one w sobie zawierają.
Źródło: "FLEX" nr 31 (grudzień 99)
"Są na świecie rzeczy, o których się fizjonomom nie śniło":) Pozdrawiam Grzegorz