SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Uszkodzenie obrąbka barku typu SLAP

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 30446

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 1 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 4
Witam.
Ja również jestem po tej samej operacji 1 grudzień 2015 r. Chciałem się coś dowiedzieć jak teraz wyglądają Wasze przypadki? Bo mój nie jest zadawalający, ponieważ wkrótce minie rok, a ja czuje drętwienie w barku w szyi ogólnie promieniowanie od ucha do dołu łopatki, takie kłócie pod łopatką dodam, ze lekarz stwierdził też u mnie łokieć tenisisty przeszło wystarczyły ćwiczenia i zabiegi z falą uderzeniowa. Teraz wszystko powróciło od kilku miesięcy tzn. drętwienie nadgarstka, ogólnie ból wewnątrz ręki taki rozsadzający rękę jak by ręka była sztywna ciężko opisać:( Nie mam już siły z tym walczyć. Nic nie pomaga na dodatek mam drętwienie w biodrze i promieniowanie do końca kończyny do palców nóg. Podejrzewam, że to Rwa Kulszowa. Lekarze ręce rozkładają nic nie mogą znaleść i pomóc. Może ktoś z Was mnie naprowadzi. Proszę o pomoc:(
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 56 Wiek 35 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 384
Siema, u mnie jest coraz lepiej, ostatnio zacząłem się wspinać i choć po pierwszych treningach lekko bark bolał to z czasem mniej. Dopiero kilka razy, zobaczymy jak będzie. Na basenie zero ograniczeń, ale to samo, jak mocno płynę to potem lekko boli, ale dzień po dniu mogę robić i ściankę i basen, więc nie jest chyba źle.

kamillo1989
Twój problem jest chyba bardziej złożony. Może jakieś nerwy... Nie znam się, ale miałem coś lekko związanego z nerwem kulszowym. Głupia sprawa dawała oznaki rwy i przez ponad pół roku po bieganiu bolało mnie w głębi pośladka, a podczas dłuższego siedzenia drętwiała noga i biodro. Podczas rozciągania m. pośladkowego czułem bardzo mocny rwący ból wewnątrz. Wiem, że to nijak ma się do drętwienia w okolicach łopatki i ucha, ale pisałeś o rwie kulszowej.
Problem stanowił przykurczony mięsień gruszkowaty. Polecam filmy fizjoterapeuty na YT pana Marka Purczyńskiego, gość mi pomógł. Zero problemów, teraz boli druga strona :) No cóż, chcąc być w formie trzeba się leczyć....yyy, rozciągać :)




Zmieniony przez - mariuszec w dniu 2016-11-14 02:30:27
1
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
BPL-G Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1646 Napisanych postów 46367 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 466825
kamillo1989 objawy które opisujesz nie są związane z urazem obrąbka choć po zabiegu jeśli nie została przywrócona prawidłowe napięcie i funkcja kończyny poprzez fizjoterapię i powstało zaburzenie w sekwencji mięśniowo-powięziowej może to być wtórne np. spowodowane poprzez m.pochyłe i przebiegające pod nimi struktury nerwowe. Miałeś przeprowadzone jakieś badania obrazowe ?

FIZJOSTEO - Fizjoterapia i Osteopatia
Sk. Ks. Kard. Wyszyńskiego 5 , Warszawa
www.fizjosteo.pl

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 16 Wiek 33 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 162
Witam serdecznie.

Mam 31 lat. Wkraczam już w zasadzie w 7 tydzień po operacji barku prawego - uszkodzenie SLAP 3 (uszkodzenie obrąbka w części górnej oraz przedniej). Powód: sport: siatkówka - pozycja: atakujący.

Operacja oczywiście w SPORT-KLINICE w Żorach. Operował dr Maciej Marek (gorąco polecam: pełen profesjonalizm, a co nieczęsto się zdarza - doktor potrafi poświęcić pacjentowi wiele czasu na tłumaczeniu diagnozy, sposobu leczenia, a i często przedstawi problem w formie wizualnej na kartce papieru). Stosowałem do 6 tygodnia (do wczoraj) ortezę odwodzącą 15 stopni. Od momentu operacji do momentu ściągnięcia szwów zalecane ćwiczenia rehabilitacyjne ze wskazaniem stawu łokciowego i nadgarstka. Czyli ruchy wahadłowe łokcia, zaciskanie/rozluźnianie nadgarstka, ćwiczenia palców. Tak więc przez pierwsze 2 tygodnie bardzo delikatnie bez fizjoterapeuty.

W 3 tygodniu fizjoterapeuta wprowadził ćwiczenie polegające na unoszeniu ramion z opuszczonymi rękami oczywiście (tzw. wzruszanie).

Od 4 tygodnia uruchomiliśmy fizykoterapię:
- POLE MAGNETYCZNE
- TERAPIA LASEREM
- KRIOTERAPIA
Ponadto do fizykoterapii ćwiczenia manualne z rehabilitantem polegające głównie na mobilizacji stawu ram.-łop. i łopatki, stawu bark.-oboj. i powięzki k.g.

Jednocześnie należy zaznaczyć, iż w domu co 3h wykonuję ćwiczenia zalecane od momentu operacji. Są to serie 15 minutowe ale nie należy o nich zapominać. Z reguły są to godziny: 12:00, 15:00, 18:00. Nie starajmy się forsować zaraz gdy wstaniemy - jest to niewskazane. O staw łokciowy również należy dbać, szczególnie że w zasadzie jest cały czas unieruchomiony w pozycji 90 stopni w ortezie lub temblaku. Oczywiście do ćwiczeń i kąpieli ściągamy ortezę. Śpimy naturalnie w ortezie przez 6 tygodni. Jeśli chodzi o ćwiczenia domowe, należy być ostrożnym aby nie bawić się za mocno w odwodzenie lub też jakiekolwiek formy rotacji zewnętrznej.

W 7 tygodniu od operacji zaczynamy uruchamiać ćwiczenia czynne. Oczywiście podtrzymując prewencyjnie mobilizacje opisane powyżej. Ćwiczenia czynne wykonywane w odciążeniu. Jednocześnie wzmacniamy mięśnie obręczy barkowej. Zaczniemy także teraz ćwiczyć rotację zewnętrzną, ale do 50% wartości ręki lewej. Najniebezpieczniejsze ćwiczenie, a zarazem element, który może być rehabilitowany w zasadzie najdłużej podczas uszkodzenia typu SLAP - bo nawet do 12 miesięcy. Ponadto w 7 tygodniu wprowadziliśmy elektrostymulację rotatorów.

Muszę także zaznaczyć, iż od 3 tygodnia pracuję z fizjoterapeutą codziennie 5 razy w tygodniu po ok. 15-45 minut. Rehabilituję się w Częstochowie. Zrezygnowałem z Żor z uwagi na dojazd i czas, który należałoby poświęcać. Choć SPORT-KLINIKA pod kątem rehabilitacji ma potężne możliwości. Jeśli ktoś ma blisko - jak najbardziej polecam.

BÓL W TRAKCIE SNU i BÓL PO OPERACJI - każdego to zaciekawi:
Co do bólu w trakcie snu to raczej naturalny temat. Chodząc przez te 6 tygodni w ortezie budziłem się co 3 godziny w nocy gdyż ręka w stawie zwyczajnie rwie, promieniuje do łokcia, następnie do nadgarstka i wreszcie do palców . Nie stosuję leków przeciwbólowych, gdyż wystarczy, że wstanę, pochodzę trochę i ból ustępuje. Zauważyłem, że podczas snu na plecach, pomimo że ręka jest w ortezie to bark naturalnie ucieka delikatnie do góry i do tyłu. Co może powodować naprężenia w stawie - stąd potencjalne bóle. Pozostaje ewentualnie pozycja pół-siedząca. Odchylenie w trakcie snu zwyczajnie napina szytą przednią część obrąbka stawowego - stąd ból.
Jeśli chodzi o ból tuż po operacji - w zasadzie nie bardzo go odczuwałem. Zapewne działało jeszcze zniezczulenie splotu ramiennego. kilka dni po operacji trochę bark zaczął "rwać" ale radę dał PARACETAMOL lub KETONAL FORTE. Jeśli chcesz mieć pewność - często przepisywany jest TRAMMAL - mocny temat i 100% pomoże

Jeszcze jedna ważna sprawa. Bardzo dziwne uczucie jest po ściągnięciu ortezy. Po pierwszej nocy u mnie pojawił się bardzo rwący ból promieniujący od barku. Jednocześnie pojawił się ból w stawie łokciowym. Ale nie ma co się dziwić, kiedy ręka w zasadzie przez 1,5 miesiąca ułożona byłą w jednej pozycji. Na staw łokciowy należy uważać, aby nie dostać przykurczu - tak jak wspominałem powyżej.

Jeśli ktoś zażyczy sobie to chętnie udostępnię całą historię ćwiczeń po operacji, gdyż prowadzę szczegółowy dzienniczek - każdego dnia, który konsultuję ze SPORT-KLINIKĄ w Żorach. Ponadto posiadam zestaw ćwiczeń domowych z oznaczeniami graficznymi oraz czasem po operacji kiedy możemy je wykonywać.

Być może przesadzam z działaniami w tym kierunku, ale wiele zależy od celu jaki sobie postawimy. Jeśli ktoś czynnie uprawiał sport - będzie chciał zapewne do niego wrócić z funkcjonalnością na poziomie zadowalającym. I taki plan jest u mnie. I uważam, że 1 miesiąc rehabilitacji po operacji jest cholernie ważny - nie można go zaniedbać.

Tak więc życzę wszystkim osobom po operacji barku szybkiego powrotu do zdrowia, a szczególnie wytrwałości w rehabilitacji

P.S. Postaram się wrócić z informacjami z dalszego przebiegu rehabilitacji.

P.S. 2 Muszę podziękować mojej kochanej żonie, która cholernie mi pomaga i znosi pewne marudzenia w przedmiotowym temacie. Niestety - koszulka się sama nie założy

Pozdrawiam
Łukasz
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 16 Wiek 33 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 162
Z uwagi na duże rozbieżności w opiniach lekarzy i fizjoterapeutów - chciałbym uzyskać informację czy po 7 tygodniu od operacji są jakiekolwiek przeciwwskazania dotyczące biegania? Chodzi o zwyczajny bieg przełajowy 3 - 6 km.

Czy podczas częstotliwości ruchu ręki, również barku nie następują niepożądane zjawiska?

Może ktoś doświadczył?

Proszę o opinie.

Pozdrawiam
Łukasz
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 56 Wiek 35 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 384
Cześć Łukasz,

Twoje opisy trochę się różnią od moich doświadczeń, ale to pewnie inne podejście lekarzy. W skrócie u mnie zalecono 6 tygodni w ortezie z odwiedzeniem w czasie których miałem ćwiczyć łokieć, spinać mięśnie barku (ale się bałem zbyt mocno) i ćwiczyć ściskanie (piłeczka - ja miałem 3 o różnej twardości). Nie zalecono mi żadnych ruchów w stawie przed upływem 6 tygodni. Jedyne co mnie wkurza do tej pory to że łopatka ma tendencję do przeskakiwania oraz bark bezwiednie leci do przodu, choć od 2 tygodni ponownie ćwiczę z taśmą i jest poprawa; pewnie to zaniedbanie i zła proporcja mięśniowa. Odwodzenie obu rąk jednocześnie z wąsko trzymaną taśmą.

Ja również czasem biegam. W zeszłym roku wg Endomondo zacząłem biegać dokładnie 3 m-ce od operacji. Miałem ją jakoś 6 stycznia, a pierwszy bieg 6 kwietnia, drugi 10-go. Do tego czasu przeszedłem ok. 50 km / kwartał. Właściwie w tym samym tygodniu zacząłem biegać i jeździć na rowerze, bo oprócz tych biegów (3,02 i 6,80 km, czasy odpowiednio 14:28 i 39:46) przejechałem 156 km. W kolejnych 4 miesiącach ok. 7k i mam z tego również inny wniosek. Trzeba uważać na równomierne rozwijanie wszystkich mięśni, z powodu o którym pisze powyżej BPL-G. Na rowerze można się też dobrze skatować, a mniej trzęsie, jednak trzeba mieć świadomość mocniejszego upadku.

Jako, że problem z barkiem trwał u mnie jakiś czas, kilkakrotnie wracałem po kontuzji właśnie do biegania, głównie z racji braku możliwości uprawiania większości atrakcyjnych dla mnie sportów. Za każdym razem moim głównym celem był brak sytuacji mogącej doprowadzić do zwichnięcia, czyli upadku lub utraty równowagi, która spowodowałaby niekontrolowany wymach rękami.

W tym celu oprócz uważnego stawiania stóp i oświetlenia trasy w przypadku biegów nocą, na szyi zawieszałem sznurek (gruba sznurówka od butów snowboardowych złożona na dwa z gąbkową podkładką po środku - wyciągniętą z temblaka), na jego końcach robiłem 2 pętelki i w nie wkładałem nadgarstki, a w późniejszym czasie na tyle go skróciłem, że zatrzymywał się w sposób dość opięty na przedramionach. Oczywiście był na tyle naprężony, żeby barki nie musiały utrzymywać masy drgających i dyndających rąk, często obciążonych latarką i telefonem. Dodatkowo, już tylko ręka operowana była przywiązana drugim sznurkiem do korpusu, w sposób bardzo ograniczający odwodzenie - sznurówka z drugiego buta, dwie pętle, jedna dookoła brzucha, w drugą wsunięta ręka powyżej łokcia. Tę zakłada się jako pierwszą :)

Takie związanie się ograniczało wymachy i możliwość złego podparcia w czasie upadku, czyli jeśli traciłem równowagę, np. przez korzeń, nie mogłem się podeprzeć rękami...no cóż, czasami w życiu są pewne priorytety. Przestał się wiązać, gdy zacząłem się swobodnie podciągać ;)
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 16 Wiek 33 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 162
Cześć "mariuszec",

W nawiązaniu do Twej odpowiedzi muszę dodać kilka rzeczy. Rzeczywiście podczas noszenia ortezy przez ten czas 6 tygodni ćwiczenie z piłeczką było konieczne - również ćwiczyłem w ten sposób nadgarstek i jednocześnie przedramię.

Co do łopatki, trzeba o nią dbać, gdyż tak jak wspominasz ma tendencję ucieczki. W moim przypadku ustawia się łopatka dość wysoko w stosunku do lewej łopatki - nad czym pracujemy z fizjoterapeutą.

Co do biegania, widzę że wykazałeś się dużą pomysłowością, lecz również wyciągnąłeś mnóstwo ciekawych wniosków, dzięki którym utwierdzam się w przekonaniu, że lepiej jest poczekać z bieganiem, biorąc pod uwagę to, że nie koniecznie lubię biegać po twardej nawierzchni i uciekam na przełaje, gdzie rzeczywiście może wystąpić zagrożenie upadku w taki czy inny sposób.

Wracając do mojej rehabilitacji zakończyłem 7 tydzień, rozpoczynam tydzień 8. Po ściągnięciu ortezy pojawiły się bóle, jak już wspominałem w poprzednim poście. Bóle przez tydzień od ściągnięcia nie ustępują. Raz mniej, raz bardziej rwące - nie biorę póki co przeciwbólowych. Miejsce skupienia bólu poza przednią częścią barku to także staw łokciowy. Aktualnie z fizjoterapeutą próbujemy skupiać się na tricepsie (który w trakcie noszenia w ortezie był długo naciągnięty poprzez zgięcie), dużo zabaw z gumami różnych rozciągliwości, zabawy z piłką gumową - wciskanie, dociskanie etc.

Rezultaty są zadowalające:
- Ręka w zgięciu już do 90 stopni
- Ręka w odwiedzeniu również do 90 stopni

Jedno z większych ograniczeń, przy których nie widzę progresu/poprawy to ruch prawej ręki pod lewą pachę. Czyli tak, jakbyśmy chcieli się umyć pod lewą pachą, lub złapać się za lewą łopatkę. Pomimo ciągłych ćwiczeń celem poprawy tego ruchu nie widzę znaczących popraw.

Pozdrawiam
Łukasz
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 56 Wiek 35 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 384
Mnie też bolał bark z przodu po zdjęciu usztywnienia, ale z każdym tygodniem mniej, tak samo łokieć. To minie, nie ma co się martwić. Tak samo ograniczenia w ruchomości, jednak ja nie próbuję doprowadzić do maksymalnej rotacji zew., zostawiłem na 135 st. W drugiej mam 180. Zwykle mi to nie przeszkadza podczas sportów. Siatkę i kosza porzuciłem mimo, że podczas nich nie doznałem nigdy kontuzji.

Tak jak pisałem gdzieś już, nawet po niemal 2 latach od operacji powrót na ściankę był na początku bolesny i po kilku razach przeszło, Jednak trzeba niektórych chwytów unikać, no bo brakuje zakresu, ale ja miałem bark naprawiany metodą Remplissage.

Oczywiście najważniejsze jest nie przeforsować barku na początku i nie doznać urazu dynamicznego. Ja miałem to szczęście, że mimo wywrotki na rowerze przy sporej prędkości bark nie ucierpiał, ale tamto zdarzenie wspominam niemiło. Podejrzewam, że niewiele brakowało.

Pozdrawiam
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
BPL-G Fizjoterapeuta Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 1646 Napisanych postów 46367 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 466825
Oczywiście że przy tego typu urazach ryzyko ponownego uszkodzenia jest bardzo duże więc dobrze że się tak nie stało. Co do funkcjonowania kończyny i odbywało się w to sposób prawidłowy muszą być uzyskane stabilność w stawie, prawidłowe napięcie , siła oraz zakres ruchu w innym przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo urazów w przyszłości w tym rejonie choć niekoniecznie tego typu z racji zaburzonej biomechaniki i przeciążeń.

FIZJOSTEO - Fizjoterapia i Osteopatia
Sk. Ks. Kard. Wyszyńskiego 5 , Warszawa
www.fizjosteo.pl

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 13 Napisanych postów 56 Wiek 35 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 384
No właśnie pytanie gdzie jest złoty środek takiej równowagi... Ponadto pojawia się dla mnie kolejny trop, przed poważniejszymi urazami barku byłem mocno skupiony na siłowni, oczywiście w ramach "wzmacniania", a tam jak zwykle niby wszystko się ćwiczy, ale jednak klata to podstawa wedle zasady "ile bierzesz na klate?". Zwichnięcia przednie i dolne.Na siłowni jednak także nigdy nie doznałem urazu.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

wysoki estradiol i pprolaktyna

Następny temat

Poszukuję!