Z doświadczenia wiem, że zabiegi peelingujące (mikrodermabrazja, kwasy) najlepiej stosować po zaleczeniu trądziku. Jeżeli trądzik jest taki zwykły, młodzieńczy to należy odkażać buzię i zastosować lekki antybiotyk.
U mnie sprawdziła się domowa kuracja, ale nie musi u każdego. Jednak polecam bo drogo nie wychodzi.
Rano i wieczorem przecieramy twarz tonikiem (butelka spirytusu salicylowego (3zl) + saszetka Dermatolu(proszek w aptece 3zl)=zmieszać razem i trzymać w butelce po spirytusie)
Na dzień krem z filtrem (trądziku nie należy opalać!)
Na noc krem z cynkiem Rossmana CALLENDULACREME(5zl)
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=29852 nie gesichtscreme wyglada podobnie, taka sama tubka, ale to coś innego
http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=27639 )
Miejscowo stosujemy maść Tribiotic (2 zl) (na dzień i na noc zasmarowujemy miejscowo obszary gdzie są pryszcze) Po tygodni stosowania antybiotyku trzeba zrobić tydzień odpoczynku.
Punktowo pasta cynkowa (w aptece 3 zl) lub olejek lawendowy (6zl), bądź herbaciany (6zl) (jak chcemy wysuszyć drania bezpośrednio na syfka)
Życzę sukcesów, walka z trądzikiem wymaga cierpliwości i systematyczności.
Jak są jakieś pytania to odpowiem :)