Mam kontuzje barku.Byłem u lekarza zapisał fizjoterapie.Gów..pomogło.Mineły 3 lata bark nieboli ale czuje bul przy pewnych ruchach.Słysze i odczuwam w nim jagby strzelenia.Biore co jakiś czas glukozamine itp preparaty.Przypuszcza że są to wiązadła.Kontuzja pojawiła sie podczas wyciskania na ławeczce gdzy kumpel założył mi 110 kg na sztandze lecz dycha więcej była po prawej stronie.Gdy mi to podali i nagle puścili to prawy bark jakby lekko sie opuścił i coś strzeliło.Staw napewno nie jest uszkodzony.Bark jest w normalnej pozycji.Napewno muszą to być ścięgna bądź wiązadła.Prosze o pomoc.
jak nie jeden lekarz do moze inny pomoże ! co do barku - zastosował bym cwiczenia - musiał byś ze specjalistą pogadać jakimś cwiczenia które będą go rozciągac , zwiekszać zakres ruchu jak i przygotowywac do wysiłku !
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1125071663000
kuerte1971
Wysłana - 30 sierpnia 2005 19:25
"Mineły 3 lata bark nieboli ale czuje bul przy pewnych ruchach.Słysze i odczuwam w nim jagby strzelenia"
Mam to samo i od tego samego czasu kiedys naderwalem na silowni (takie czwiczenie na klate na siedzaco na rozciaganie)i do dzis zostalo.
NATURALNE JEST PIĘKNE / TYLKO CZYSTA SIŁA
1125422714000
evernever
Wysłana - 30 sierpnia 2005 19:38
hmm ciekawe cos podobnego mam. bo z tych stawów co mnie bolały to tylko bark pozostał. Boofi mozna prosic o info jakie tzreba zrobic badania ewentualnie leki bo o dobrego lekarza w mojej okolicy to ciezko
Post dla osób z kręgozmykiem, wymiencie swoje doświadczenia ;)
1125423491000
agusia277
Wysłana - 11 października 2007 18:22
hej... mi sie zdaje ze mozliwe jest ze mozesz miec naciagniete wiezadlo, badz naderwane... ale to powinno sie w miare szybko wyleczyc. A co do tego strzelania w barku to jest normalna rzecz o ile cie nie boli. Bo jesli cie to boli to powinienes sie z tym udac do lekarza... Ja jestem w owiele gorszej sytuacju... U mnie stwierdzono zerwanie wiezadla obojczykowo barkowego, brak czesci obrabka stawowego, naderwane dwa sciegna, ponaciagane miesnie i jeszcze kilka innych rzeczy na ktorych sie nie znam i ich nie rozumie... a najlepsze jest to ze tak cholernie boli. Biore ciagle tabletki przeciwbolowe, smaruje bark masciami, chodze na rehabilitacje juz od roku i nic nie pomaga a na operacje musze czekac jeszcze poltora roku... Trzymaj sie .. bedzie wszystko dobrze, pozdrawiam
1192119733000
capone1
Wysłana - 23 października 2007 09:55
ja mam to samo bark mnie nie boli tylko te miescnie od obojczyka i spokojnie to trwa z 3 lata a najgorsze jest to ze czasami sa bole ze nie moge sie pozbierac:( no i zaczelo jakies 1.5 roku temu pstrykac w stawach teraz bede staral sie brac reguarnie animal flex bo podgno jest na wiazadla z silowni zrezygnowalem bo to nie mialo sensu teraz tylko plywam i czasami trenuje na worku
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
1193126116000
Piorunos
Wysłana - 23 października 2007 11:06
uuuu jak po trzech latach wy takie cos jeszcze czujecie to raczej macie z ostrzejszym wysilkiem pozamiatane
1193130414000
capone1
Wysłana - 24 października 2007 19:56
no niema CO ukrywac silownia odpada na stowe
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
1193248613000
agusia277
Wysłana - 31 października 2007 08:18
u ciebie to silownia tylko odpada a u mnie wszystko... nic nie moge dzwigac. maksymalny ciezar ktory moge nosic to dwa kilo... masakra. le coz musze wytrzymac jeszcze poltora roku do operacjii...
1193815134000
kwiecien85
Wysłana - 28 listopada 2007 12:43
Witam! Zajmuję się pourazowymi, schorzeniami barku. Pisze na ich temat pracę magisterską. Szukam osób, które były by chętne, wziąć udziału w ankiecie na powyższy temat. Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt ze mną- mój adres to wiosna85@poczta.fm. Postaram się jak najszybciej przesłać ankietę, a także udzielić wskazówek pomocnych w procesie leczenia i usprawniania barku. Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie
1196250235000
koniara
Wysłana - 11 kwietnia 2008 20:24
Ja miałam zerwane więzadło obojczykowo-barkowe III stopnia i to kwalifikowało się do operacji ( właśnie jestem po) polegało to na założeniu płytki hakowej . Minął tydzień i jak narazie powoli ruszam barkiem i jest całkiem dobrze . Mam mieć ponoć sprawność 100%. Do tego wypadku doszło gdy spadłam z konia i uderzyłam w belkę barkiem . Ma nadzieję,że dalej będę mogła jeździć konno i skakać ,a raczej jestem tego pewna .