Ja po kilku miesięcznej przerwie, wróciłem do treningów z nowym zapałem i paroma modyfikacjami, które w moim przypadu naprawdę działają.
Klatkę robię tak:
- Skos góra suwnica 4 serie z progresją ciężaru, tak że ostatnia seria to nawet 3-4 powtórzenia
-skos w dół, 4 serie, opuszczanie gryfu do szyji, stały ciężar, ważne zeby dokładnie powoli opuszczać i potem szybko wycisnać
-rozpiętki skos góra 4 serie
-rozpiętki na maszynie butterfly 2 serie na maksa dopompowujące
Dla mnie ten trening jest bardzo dobry i ładnie idzie zarówno siła jak i masa, a pompa jest piękna :) Czsem zamieniam jedno ćwiczenie na inne. Generalnie ćwiczę intuicyjnie, robię to co czuję, że mi wchodzi. Ale najważbniejszego to jednak doszukuję się w posiłkach przed i po treningowych, odpowiednia ilość białka, węgli i tłuszczy, plus bcaa, dają dużo siły i wytrzymałości na treningu. Jedzenie to 80 % sukcesu moim zdaniem, a tak wiele osób o tym zapomina.
Pozdrawiam Serdecznie i życzę wszystkim wesołych świąt i dużych przyrostów w nadchodzącym nowym roku
