Wg mnie są 3 metody treningu sportów walki dla amatorów (czyt. nie zawodowców):
1. Trening wyczynowy pod kątem zawodów. Wymaga on dostosowania się do reżimu treningowego, rezygnację ze wszystkiego co nie jest niezbędne na rzecz licznych treningów, regeneracji itd.
2. Trening wyczynowy dla samego siebie. Wszystko tak jak wyżej z tym, że bez udziału w zawodach co prędzej czy później kończy się zniechęceniem, przetrenowaniem itd.
3. Trening rekreacyjny. 3-5 różnych treningów w tygodniu, w ramach hobby, zwiększenia własnego bezpieczeństwa itd. itp.
Ja mimo tego, że pracuję realizuję 4-5 treningów po 1,5h tygodniowo, a przy tym wszystkim mam czas na rodzinę i wiele innych rzeczy.

Nie ma tutaj wytłumaczenia braku czasu itp. To jest tylko kwestia motywacji, chyba że ktoś się ożenił z pracą albo ma nadmiar innych obowiązków, które nie dają mu wytchnienia.