Witam
Trenuję Jeet Kune Do - sztukę walki wymyśloną przez Bruca Lee. Są tam techniki uwzględniające zarówno uderzania rękami (inspirowane przede wszystkim boksem), jak i nogami (podobne do tych z muai thai i kick-boxingu). Sądzę więc, że metodyka powinna być zbliżona. Zastanawia mnie jedna kwestia: jak najlepiej trenować kondycję w przebiegu całego sezonu?
1) Czy lepiej jest jakiś okres w roku (lub dwa) wydzielić na treningi czysto kondycyjne (przez co rozumiem bieganie, skakankę czy uderzanie w worek ew. jakieś lekkie sparingi i "gry ruchowe" bez specjalnego ćwieczenia techniki, siły czy szybkości, a raczej koncetrując się na ilości i długości serii, dystansów do przebiegnięcia, itd) i w ten sposób wypracować taką "zaprawę" kondycyjną na dalszą część makrocyklu?
2) Czy może lepiej jest budować kondycję stopniowo wraz z treningami innego typu, a więc np. mieć trening typowo kondycyjny raz w tygodniu?
Dodam, że w naszym klubie większość osoób trenuje JKD prawie rok, więc pewne umiejętności i kondycję już mamy - brak potrzeby robienia wszystkiego od początku.
Jakie macie doświadczenia w tej kwestii?
PS Jeżeli ten temat jest już gdzieś na forum omówiony w tym kontekście, to przepraszam za dublowanie, ale ciężko było mi znaleźć cokolwiek odnoszącego się do budowania kondycji w przebiegu całego makrocyklu treningowego. Jakby co to proszę o linki.