Zamieszczam trening do oceny. Trening wzorowany na jednym z treningow Tyki ("Masa dla opornych" w dziale fitness), cel masa i okolice ;) Napewno nie jest to typowy trening, ale roznych rzeczy trzeba sprobowac :] Cwiczenia na klatke i najszerszy ze sztangielkami sa dla wyrownania dysproporcji. Martwy sumo dla zmniejszenia naprezen na dol plecow (wzrost, male doswiadczenie w martwych).
W planie jest rozpisana progresja (serie/powtorzenia) na 6 tygodni.
Wlasciwie nie potrafie ocenic tego co w tym treningu najbardziej charaktrerystyczne czyli progresji ilosci powtorzen. Wyglada jak jakis wytrzymalosciowy czy co... Ciezar ktorym bedziesz robil bedzie zblizony do stalego przez caly cykl.
Nie znam oryginalu Tyki i Jego akurat nie chcialbym podwazac wiec jako "silniejsze" uznaj jego opinie w razie sprzecznosci.
Po pierwsze moim zdaniem lepiej byloby robic triceps i biceps przed nogami. By wykorzystac jeszcze pompe z poprzednich cwiczen. Juz powiedzmy ze bez miksowania dalszego czyli poprostu klata, plecy, bary, bic, tric, nogi. Bo tak naprawde to polecilbym powiedzmy plecy, bic, klata, bary, tric, nogi. Albo plecy, klata, bary, tric, bic, nogi (tak robilem sobie ostatnio full body). Znaczy mowie o zasadzie ogolnej. W dniu drugim byloby wtedy plecy, klata, bary, bic, tric, nogi, plecy/nogi. W dniu trzecim byloby klata, plecy, bary, bic, tric, plecy (unoszenie tuowia), nogi.
Co do doboru cwiczen.
Przysiad mimo manipulacji intensywnoscia nie wiem czy nie za ostro. Moze maszynka jakas jeden raz?
Bic chyba mozesz dac w drugi dzien mloty z ta intensywnoscia co tam jest a w trzeci sztangielki z malym ciezarem (czyli tez ta intensywnosc co jest). Mloty sa "silniejsze" niz "normalne" unoszenie sztangielek, dlatego lepiej je robic silowo, czyli wiekszym ciezarem.
Dosc nierownomiernie atakujesz partie. Plecy np mocno w porownaniu do barkow.
Reszta chyba git.
Aha, teraz zauwazylem. Przerwy miedzy seriami sa jakby odwrotnie Tj. tam gdzie jest duzy ciezar sa male przerwy a tam gdzie maly - duze. Tyka tak wymyslil?
Chesz poznac sekret? Nie ma sekretu. Dzieciak byl zszokowany, ta mina sie nie zmienia. Nie wiedzial ze cala informacja ktorej kiedykolwiek bedzie potrzebowal juz tu jest. Tu i w milionach silowni na calym swiecie. Problem w tym ze prawda nie jest piekna. Problem w tym ze ten sekret jest nudny i nieciekawy. Sekretem jest wytrwalosc. The Journey - Animal
Znawca -
1160723870000
chwilowy
Wysłana - 13 października 2006 09:57
Dzi - co do tych przerw, polemizowalbym czy na pewno sa odwrotnie.
Nie wiem jak Ty masz, ale ja np. mam tak - jesli zrobie powiedzmy 5 powtorzen konczac blisko upadku miesniowego (ale nie doprowadzajac do upadku, ostatnie powtorzenie mozliwe do wykonanie w takiej samej technice jak pierwsze), po 2 minutach dam rade zrobic tym samym ciezarem rowniez 5 powtorzen, ale juz jesli zrobie 15 ruchow, w nastepnej serii przy tej samej przerwie nie ma szans na wiecej niz 12-13.
Stad przy stalym ciezarze (jak w przytoczonym treningu, gdzie zalamanie nastepuje w ostatnim powtorzeniu ostatniej serii), duzej liczbie powtorzen i krotkich przerwach, ciezar bylby smiesznie i niepotrzebnie maly.
chwilowy
1160726244000
dzi
Wysłana - 13 października 2006 10:13
Wiazalem to raczej z typem treningu, tj. wytrzymalosciowym i silowym. Ale moze i tak.
Chesz poznac sekret? Nie ma sekretu. Dzieciak byl zszokowany, ta mina sie nie zmienia. Nie wiedzial ze cala informacja ktorej kiedykolwiek bedzie potrzebowal juz tu jest. Tu i w milionach silowni na calym swiecie. Problem w tym ze prawda nie jest piekna. Problem w tym ze ten sekret jest nudny i nieciekawy. Sekretem jest wytrwalosc. The Journey - Animal
Znawca -
1160727228000
chwilowy
Wysłana - 13 października 2006 10:29
no bo zwykle duzych ilosci powtorzen w serii przyjelo sie uzywac w ruchach izolowanych albo wlasnie w treningu wytrzymalosciowym, gdzie uzywany ciezar zwykle ma drugoplanowe znaczenie.
natomiast duze ciezary i malo ruchow to sila lub maso-sila, gdzie z kolei kazdy zwraca uwage na ciezary, wiec czeka tyle, zeby sie prawie w pelni zregerowac przed kolejna seria.
Gubrin - nie bardzo podoba mi sie zastosowanie izolowanyc cwiczen w niektore dni jako podstawowego i jedynego cwiczenia na grupe.
nie musisz podchodzic do tego tak ze na kazdym treningu musi byc po jednym cwiczeniu na kazda grupe. organizm to calosc, i wazne jest zebys przecwiczyl wszystkie miesnie, wiec jesli np robisz podciaganie podchwytem zalatwiasz najszersze i bicepsy, jesli porecze - zalatwiasz sprawe klatki i tricepsow, barki pracuja prawie przy kazdym cwiczeniu, itp. bo teraz czesc cwiczen wydaje sie dodana na sile, po to zeby bylo cos na grupe, i to cos innego (np. unoszenei w opadzie czy rozpieki mi tu STRASZNIE nie pasuja).
co do progresji - najlelpiej sprawdza sie nie progresja liczby powtorzen czy skracanie przerw, a jednak dodawanie obciazenia, mozna stosowac te wszystkie metody w rozne dni, ale przynajmniej w 1 dzien bardziej silowy zaplanuj progresje ciezaru.
Zmieniony przez - chwilowy w dniu 2006-10-13 10:51:32
chwilowy
1160728194000
Gubrin
Wysłana - 13 października 2006 16:57
Witam,
Dzieki za odpowiedzi.
Zmienilem kolejnosc cwiczen wedlug sugestji.
Zmienilem tez troche ilosc powtorzen.
Zmienilem progresje rezygnujac z progresji serii/powtorzen na rzecz progresji ciezaru.
Progresja akurat nie jest taka jaka proponowal Tyka, proponowal on po pierwszym tygodniu laczyc cwiczenia w superserie, w trzecim dodac po jednej serii (bez superserii), w czwartym znowu laczyc w superserie itp, ale nie pasuja mi superserie.
Izolowane na klate i plecy sa dla wyrownania dysproporcji, ktore sa dosc spore. Rozpietki wyrzucilem, a unoszenie w opadzie jest dla pobudzenia tylu barkow.
W momencie gdy wezme sie za progresje ciezaru, moze warto by zmienic dlugosc przerw na odwrot tak jak sugerowal dzi ?
Ja niestety z dlugoscia przerw nie doradze bo nie mam w tym doswiadczen...
Chesz poznac sekret? Nie ma sekretu. Dzieciak byl zszokowany, ta mina sie nie zmienia. Nie wiedzial ze cala informacja ktorej kiedykolwiek bedzie potrzebowal juz tu jest. Tu i w milionach silowni na calym swiecie. Problem w tym ze prawda nie jest piekna. Problem w tym ze ten sekret jest nudny i nieciekawy. Sekretem jest wytrwalosc. The Journey - Animal