Zbieram wszelkie informacje na temat tego treningu przeczytalem juz wiekszosc co bylo napisane w sieci (Po polsku ofc: bo niestety moj angielski nie jest na zbyt wysoki poziomie i nie lapie wszystkiego co tam jest napisane ). Moze sie pochwali ktos kto stosowal jak efekty czy tam metoda warta jest uwagi ? Jak powinna wygladac dieta w przypadku tego treningu bo to mnie najbardziej interesuje
po polsku jest chyba jeden artykuł, bodaj cycle for pennies continues, fatalnie przetłumaczony (absolut failure - absolutny błąd), chyba translator. Sam art to najlepsza rzecz jaka w zyciu cztałem.
Doggcrapp pisze slangiem, którego momentami nawet ja nie rozumiem, ale trzeba przyznać, że gość jest genialny, a jego system to autentyczne cacuszko. Dopracowany, przemyślany, sprawdzony.
Powoli sie zbieram, żeby cos pozadnie przetłumaczyc, ale nie widze zainteresowania.
Jest na necie DVD na ktorym jego uczniowie tłumaczą podstawy systemu i pokazuje jak się tym trenuje.
Jak ktos zrobi synchro, gotów jestem przygotowac polskie napisy.
1258066207000
epz
Wysłana - 13 listopada 2009 00:12
elegancko dzienki jesli tylko wyrazisz chec przetlumaczenia napisow to zajme sie synchronizacja , wiesz cos moze wiecej na temat diety podczas tego treningu ?
1258067536000
plutozag
Wysłana - 13 listopada 2009 00:21
dieta to u doggcrappa skomplikowana sprawa, zaleca 4g białka na kilogram masy ciała, jedzenie wegli tylko do 18stej duzo aerobów i termogeniki. I duzo duzo żarcia, bez liczenia kalorii. DC postanowil nie dawac zadnych wskazowek poza tymi, z powodow, które jak juz wspomniałem sa dosc skomplikowane. Diety zdecydowanie NIE polecam - otłuścisz się niesamowicie.
Jutro przetłumacze ten artykuł z t-nation, a potem zobaczymy.
Wojtek
1258068108000
epz
Wysłana - 13 listopada 2009 09:45
Czyli twoim zdanie nie polecasz tej diety sugerowanej przy DC dobrze zrozumialem ? Lepiej ulozyc normalna diete ? Jak to widzisz , wybacz tak wiele pytan ale w polskiej sieci nie ma informacji na ten temat
1258101940000
ciastek48
Wysłana - 13 listopada 2009 11:20
fajnie że ktos się zainteresował tym tematem, kiedyś na łamach MD Dawid Henry opowiadał że stosuje ten trening. Podobno jest bardzo skuteczny na mase(nie zalecał go Lee Priestowi bo mowił że ten ważyłby za dużo). Szukałem kiedyś jakichś informacji na ten temat ale po polsku wszystko było ogólnikowo i nie wiedziałem jak się za to wziać, więc jesli ktoś przetłumaczy to będzie super!Na bank go przetestuje na sobei
Dante a propos diety rzucił tylko kilka luźnych pomysłów, których większość jest zwyczajnie głupia. Nieliczenie kalorii - najkrótsza droga to sylwetki a la ryszard kalisz, 4 g białka/ kilko masy - OVERKILL dla każdego, kto nie wali koksu, niejedzenie węgli po 18. - nawet nie skomentuje.
Ale Dante ma jedną bardzo dobrą idee, nad którą naprawdę warto się pochylić i oto ona: żresz i trenujesz jak na ostrej masówce, ale aeroby i spalacze walisz jak byś był na harcorowej wycince. Tutaj zaleca termogeniki, t3, 7-keto, zieloną herbate i splacze niestymulujące oparte na kwasie usinowym (to ostatnie niedostepne w Polsce) i jak mówiłem cardio 3-5 godzin tygodniowo. Więc próbujesz złapać dwie sroki za ogon na raz.
Dobry punkt wyjścia: 3 g białka, 1 g tłuszczy, pomiędzy 1-3g wegli w dni nietreningowe i pomiędzy 3-6g węgli w dni treningowe na kilogram SUCHEJ masy ciała. Podkreślam SUCHEJ, nie całkowitej. W sprawach dietetyki magicznej imię to Lyle Mcdonald. Czytasz wszystko, co napisał, implementujesz wszystko, co doradzał.
Jestem endo wiec dni nt bd walil 3g bialka 1g tluszczy 2.5 wegli w treningowe 3g bialka 4g wegli 1g tluszczy (Proporcje bialka 65% proch 35%)(Jeszcze dokladnie bede musial policzyc te wszystkie proporcje bo nie wiem jaki bilans Kcal mi wyjdzie)jescze jedno jak bys widzial bilans kaloryczny na 0 czy powiedzmy bardziej jak na mase +500-800 , cardio w dni treningowe robic czy raczej sobie odposcic z tego co wyczytalem to nie ma przeciwskazan oprocz dnia w ktorym robimy nogi !!!!!!!!!! A tak moj blad to jakas odmiana DC
Zmieniony przez - epz w dniu 2009-11-13 12:22:28
1258110825000
plutozag
Wysłana - 13 listopada 2009 13:03
Proporcje sa bez znaczenia. Bilans jest bez znaczenia. Nie ustalaj z góry dokładnej ilości węgli, jaką bedziesz konsumował. Chcesz JEDNOCZEŚNIE palić tłuszcz i budować mięśnie - i wbrew temu, co się powszechnie uważa - to jest możliwe.
Jeśli zauważasz spadek siły podnosisz wegle do górnych granic, jak wszysko idzie dobrze obcinasz weglę do dolnych wartości, na bierząco oceniasz progres i dostosowujesz podaż węgli. Zapomnij o długich cyklach masowych, a potemo kilkumiesiecznych wycinkach - to działa tylko na Lee Priesta i innych genetycznych mutantów, dla których off cycle znaczy grama tescia na tydzień.
Powinieneś znaleźć swój poziom równowagi - nazwijmy go X, taki przy którym ani nie tracisz, ani nie zyskujesz wagi. Kiedy juz go znajdziesz - w dni nietreningowe jesz między X i X-500 kcal, a w dni treningowe od X do X+500 kcal. różnia powinna pochodzić z węgli. Z zależności od tego, jak się czujesz, jak idzie na siłce, co pokazuje waga itd.
Punkt wyjścia, który zaproponowałem to nie jakaś złota dieta z magicznymi proporcjami, ale punkt wyjścia właśnie, tak zaczynasz i obserwujesz, co się dzieje. Wartości, które opisałem działają na mnie, musisz znaleźć takie, które są odpowiednie dla Ciebie, chociaz nie powinny się one jakoś diamteralnie różnić.
Kiedy trzymam się górnych górnych przedziałów nabieram masy, kiedy trzymam sie dolnych - chudnę i codziennie decyduje ile zjem wegli, w zależności od tego jak się czuje, co pokazuje waga, jak mi idzie na silce, itd, jak już pisałem. Wczoraj zjadłem 1800 kcal, ale jako że waga fajnie poleciała (od kilku dni jestem na deficycie) to dzisiaj będzie to raczej 2800 albo i więcej., jutro pewnie 2500 albo cos koło tego, a potem zobacze, co się dzieje. Podaż węgli zmienia się u mnie od "tylko warzywa" do "dużo słodyczy" - wczoraj był spalacz, cardio i tylko warzywa, a dziś będzie trening, bcaa i dużo słodyczy.