Bramkarza Legii Łukasza Fabiańskiego miesiąc temu chciał kupić Manchester United. Płacił 2 mln euro, ale usłyszał: "nie". Ponowił ofertę podbijając stawkę, ale to również nie zrobiło wrażenia na działaczach Legii. Klub z Old Trafford ma wystąpić z kolejną ofertą, ale dopiero po zakończeniu sezonu 2005/2006. Do tego czasu "Fabian" na pewno pozostanie w Legii.
Wiem, że takie rozmowy były prowadzone - uśmiecha się bramkarz warszawskiego zespołu. - Ale naprawdę nie znam szczegółów. Sądzę, że ich zainteresowanie zaczęło się od meczu młodzieżówek Anglia - Polska. Puściłem tam co prawda cztery gole, ale mnóstwo strzałów obroniłem. To bardzo miłe, że interesuje się mną taki klub! To nobilituje - dodaje. Fabiański ma świadomość, że jeśli teraz wyjechałby do Manchesteru, to raczej czekałaby go ławka rezerwowych. - No bo chyba nie wzieliby mnie do grania - zastanawia się.
Spokojnie, jeśli mnie będą chcieli, to na pewno wrócą do rozmów. A tymczasem chcę zostać w Warszawie. Mogę tutaj uczyć się pod okiem wspaniałego fachowca Krzysztofa Dowhania. Ja mam marzenia, cele i wierzę, że kiedyś je zrealizuję. Gra w Premiership na powno byłaby ich spełnieniem - mówi Łukasz. Fabian" jako nastolatek był na stażach w kilku angielskich klubach, m.in. w Arsenalu Londyn
Bramkarza Legii Łukasza Fabiańskiego miesiąc temu chciał kupić Manchester United. Płacił 2 mln euro, ale usłyszał: "nie". trudno w to uwierzyć