Według nieoficjalnych informacji podanych przez Włoskie media, napastnik AC Parma Alberto Gilardino przeszedł do AC Milan. Młody Włoch ma kosztować 28mln Euro +dodatkowa suma uzależniona od sukcesów Milanu. Popularny Gila podpisał kontrakt na pięc lat. O Gilardino ubiegało się wiele innych klubów m.in. Inter Mediolan czy Chelsea Londyn. ~~~~~~~~~ Real Saragossa zapiął na ostatni guzik transfer na La Romareda, brazylijskiego supersnajpera Borussii Dortmund - Ewerthona. Suma transferu wynosi ok. 3 milionów euro. Napastnik podpisał pięcioletni kontrakt.
Jest to drugi transfer ogłoszony w przeciągu jednego dnia. Wcześniej doszło do podpisania kontraktu, o czym informowaliśmy na naszej stronie, z napastnikiem Fc Barcelony - Sergio Garcią.
24-letni zawodnik przybył do Dortmundu w 2001 roku z Corinthians Sao Paulo i zdobył w 119 występach 74 bramki. Do końca kontraktu pozostawało Ewerthonowi z Borussią jeszcze jeden sezon, więc działacze z Dormuntu, aby uzyskać za tego zawodnika jakieś pieniądze, zmuszeni byli pozbyć się go już w tym okienku transferowym.
Prawdopodobnie będzie on tworzył duet napastników wraz z nowo pozyskanym Sergio Garcią.
Działacze Glasgow Rangers mają nadzieję na wypożyczenia z Barcelony, młodą argentyńską gwiazdę Leo Messiego. Zawodnik ostatnio związał się z katalońskim klubem kontraktem do 2010 roku i Barcelona wiąże z nim przyszłość. Niedawno piłkarz awansował do pierwszego zespołu Barcelony i trenuje pod okiem Franka Rijkaarda. Właśnie holenderski szkoleniowiec może zadecydować o tym czy Messi zostanie wypożyczony do innego klubu, aby mógł nabierać doświadczenia.
Robinho tuż tuż? Real Madryt w najbliższych dniach zamierza pchnąć negocjacje w sprawie Robinho do przodu. Intencja jest taka, aby piłkarz mógł wraz z zespołem Blancos pojechać do Azji i Stanów Zjednoczonych, co oczywiście przełoży się na większe wpływy finansowe z sześciu planowanych spotkań. A te pieniądze mają być istotną częścią pokrycia wydatków przeznaczonych na transfer, którego cena stale rośnie.
Real Madryt złożył wczoraj Santosowi propozycję opiewającą na sumę 27 milionów euro. W porównaniu z ostatnią ofertą – 21 milionów euro, wzrost kwoty jest wyraźny. W ten sposób Florentino Pérez liczy na jak najszybsze sfinalizowanie całej operacji, która na początku, przed porwaniem matki Robinho i Pucharem Konfederacji, miała się zamknąć w kwocie 15 milionów. Sam piłkarz nie trenuje i na pewno nie zagra w niedzielnym meczu przeciwko Goiás. Tymczasem pełnomocnik klubu, Mario Mello, nadal ostrzega: – Jeżeli nie będzie trenował łącznie przez 22 dni, zgodnie z obowiązującymi przepisami będziemy mogli pozbawić go wynagrodzenia, a ostatecznie cała sprawa może się zakończyć w sądzie.
Lecz nie będzie takiej potrzeby. Jak donosi AS prezydent Santosu, Marcelo Teixeira, zdaje sobie sprawę, że nie zatrzyma swoich piłkarskich gwiazd i jest otwarty na propozycje. Cała sprawa jest bliska zakończenia, a przedstawiciel piłkarza, Wagner Ribeiro, woli nie dolewać oliwy do ognia: - Najlepszą rzeczą jaką możemy teraz zrobić to milczeć dopóki cała sytuacja nie zostanie rozwiązana. Na pewno w tym czasie ukaże się wiele wiadomości, ale powtarzam, że najlepszą rzeczą jest nie mówić nic, co mogłoby zniszczyć to, co już istnieje.
Doniesienia, które ukazują się w Brazylii na ten temat w większości są sprzeczne. Lecz pośród tego informacyjnego szumu jedno jest pewne – sposób podziału pieniędzy pochodzących z transferu – 60% dla klubu, 30% dla piłkarza i 10% dla Wagnera Ribeiro. Robinho nadal prawie nie opuszcza swojego domu. Jedynie gazeta La Folha de Sao Paulo miała w okazję porozmawiać z młodym gwiazdorem w dzień tragicznych zamachów w Londynie. – Czy boję się grać w Europie? Terroryzm jest w każdym miejscu na świecie. Tutaj, w Brazylii, zabezpieczenia są jeszcze mniejsze. Sądzę, że reprezentacja nadal będzie na mnie liczyć. Są ligi, jak hiszpańska, które są nadal wspaniałe w moim kraju... – powiedział Robinho.
Butragueño pokazał wczoraj, że jest bardzo optymistycznie nastawiony do sprawy Robinho: - Jesteśmy skoncentrowani na sprawie Brazylijczyka, który jest dla nas bardzo ważny. Aczkolwiek musimy zachować spokój. Chcemy zamknąć operację najszybciej jak to możliwe, by wyeliminować jakiekolwiek spekulacje, a czasu już upłynęło zbyt dużo. Wierzę, że koniec jest już bardzo blisko.
Władze Liverpoolu wypowiedziały się dziś do prasy, że są bliskie pozyskania Luisa Figo. Skrzydłowy Realu Madryt rozmawiał w tym tygodniu z Rafą Benitezem i jest bardzo możliwe, że opuści szeregi Królewskich, właśnie na rzecz The Reds. Trener, obecnie najlepszej drużyny w Europie, chce wzmocnić swój skład gwiazdą pokroju Figo - są to transfery przed kolejną edycją Ligi Mistrzów. Benitez dobrze wie jaki poziom prezentuje Luis.
Skrzydłowy reprezentacji Portugalii dostał jasno do zrozumienia, że może sobie szukać nowego klubu, gdyż w Madrycie nie będzie zawodnikiem pierwszoplanowym. Ponadto cena za niego jest bardzo kusząca. Real kupił go za 56 milionów euro w 2000 roku, a teraz chce go sprzedać za 3-4 miliony. Na taką kwotę skusić się też może Newcastle United, które wyraziło oficjalne zainteresowanie 32-letnim zawodnikiem.
Benitez jest bardzo zapracowany budowaniem składu Liverpoolu na nowy sezon. Wyraził swoje wielkie zadowolnie z faktu, że Gerrard zgodził się pozostać w klubie i jutro podpisze nowy kontrakt. Uważa, że do pozyskania Figo zostało jeszcze "trochę czasu", ale wierzy, iż transfer dojdzie do skutku i sprowadzi go do siebie.