Estrada okradziony?! Niech obejrzy sobie tą walkę jeszcze raz. Być może z jego kąta widzenia wygrywał tę walkę, chociaż tak naprawdę wydaje mi się, że szuka usprawiedliwienia. Przecież jego trener jeszcze mu mówił przed ostatnią rundą, że walka jest wyrównana, a w boksie wszystko zależy od sędziów. Wynik jak najbardziej sprawiedliwy, sam bym dał 116-112
Zmieniony przez - bokser7393 w dniu 2010-02-08 15:05:14
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Specjalista -
1265637898000
Achoris
Wysłana - 08 lutego 2010 16:41
W sumie to Estrada jezeli chcial wygrac z Adamkiem to tylko przez KO (co patrzac na jego bilans wydaje sie nieprawdopodobne), nie wyobrazam sobie zeby przegral na punkty to tak jakby zabic kure znoszaca zlote jaja
Wynik walki okazal sie bardzo przewidywalny...
"Powstałem z nicości obrałem drogę ku wolności..."
1265643713000
barnabas26
Wysłana - 08 lutego 2010 23:15
Jeśli chodzi o punktację, to liczą się celne ciosy, a Adamek zadał ich całe mnóstwo. Trudno zliczyć liczbę uderzeń, które zadał Estradzie na korpus. Troszkę można zrozumieć rozgoryczenie Estrady, bo jednak nieprzyjemnie jest przegrać walkę, w której się nie odniosło ŻADNEGO obrażenia, ale przecież każdy bokser wie co się liczy przy punktacji.
1265667318000
bokser7393
Wysłana - 09 lutego 2010 10:39
Przy punktacji liczy się kąt widzenia walki przez sędziów. Statystyki są brane pod uwagę, ale to jest boks zawodowy, a nie amatorski.
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Specjalista -
1265708390000
bokser7393
Wysłana - 09 lutego 2010 11:03
Obowiązkowy pretendent do tytułu IBF, Aleksander Powietkin (18-0, 13 KO) uważa, że jego były rywal, Jason Estrada (16-3, 4 KO) został okradziony przez sędziów ze zwycięstwa w walce z Tomaszem Adamkiem (40-1, 27 KO).
- Moim zdaniem, wygrał wyraźnie Estrada. Wydaje się, że sędziowie i ja patrzyliśmy na dwie różne bitwy. - powiedział w wywiadzie dla sportbox.ru Rosjanin, który sobotnią konfrontację oglądał na żywo w hali Prudential Center.
bokser.org Być może kierowałem się sympatia do Adamka, ale ja tam zwycięstwa Estrady nie widziałem.
Dopóki walczysz Jesteś zwycięzcą...
Specjalista -
1265709780000
_Cyran_
Wysłana - 09 lutego 2010 11:36
povetikn pierdzieli bo sam nie wypadł lepiej w starciu z estradą, trzeba się jakoś usprawiedliwiać, a wiadomo że ewentualna wygrana estrady z adamkiem podniosłaby rangę walki estrada vs povetkina (chociaż ja i tak nie wierzę w takie korespondencyjne pojedynki) ale ma chłopak takie prawo w końcu boks bez głupiego gadania nie może istnieć.
wysiadam z mazdy, zaraz zobaczysz gwiazdy
1265711771000
jarzynek
Wysłana - 09 lutego 2010 13:06
Povietkin chyba za dużo spirytusu wypił i miał jakieś zwidy podczas oglądania walki Adamka. Dla mnie swoją wypowiedzią na temat Adamka, Rusek całkowicie się skompromitował! Zgodzę się z _Cyran_em bez głupiego gadania nie ma bosku. Povietkin zamiast kłapać dziobem powinien się w końcu zabrać za walkę z Klitschkami, jeszcze niedawno był jaki pewny swego z Władkiem a teraz coś ucichł na ten temat. Myślę że Tomek mógłby mu sporo krwi napsuć w walce nie wiem kto by wygrał ale Alexander miałby najcięższą walkę w karierze z Adamkiem.
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
Specjalista -
1265717172000
Ravenlord
Wysłana - 09 lutego 2010 22:02
Povietkin kłapie dziobem, ale prawda jest taka że ani jednej walki nie rozegrał poza Rosja lub Niemcami. A wiadomo kto tam rozdaje karty - promotorzy którzy uwielbiaja nabijac rekordy swoim pupilom). Jeśli jest taki cwany niech wyjedzie do USA poboksowac z dobrym rywalem, przy neutralnych sędziach i obcej publice.
Nie dyskutuj z d****em bo najpierw ściągnie cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem