Temat Marty1223 i jej powrót do zbilansowanej diety zdjęcia str. 36 i 65
SFD
Wysłana - 28 października 2009 15:20
Mi też na badaniu krwi po całej akcji wyszła tylko lekka anemia ;) Nigdy nie może być tak źle, żeby nie mogło być gorzej :P
Ja mam się martwić kilogramami :P? To już nie te czasy - mnie jeszcze czeka cała zima masowania ;)
I wiesz co? siłownia leczy z kompleksów. Kiedyś codziennie powtarzałem sobie jak ohydnie i grubo wyglądam. A dzisiaj z każdym dniem czuje się lepiej ze swoim ciałem i odczuwam satysfakcję z mojej pracy jaką wykonuje w tym kierunku :)
1256739637000
marta1223
Wysłana - 28 października 2009 22:34
Właśnie ja też już z niecierpliwością czekam ,aż będę mogła się podjąć konkretniejszych ćwiczen,bo chyba narazie nawet nie ma mowy o większym wysiłku Cieszę się,ze jest jednak cos co sprawia Ci radość i dzieki temu czujesz się lepiej (choć kiszka z tymi masażami). Kurcze cieżkie to życie,ale nikt nie mówił ,że będzie łatwo.
A więc dziś 1400 kcal (i od razu czuje się prawe jak człowiek ) Śniadanie 6.30 : 80 g płatków owsianych,14 g orzechów włoskich,18 g rodzynek, 3 łyzki mleka + woda (razem ok.460 kcal) II śniadanie :70 g chleba zytniego,pol jajka ,ogorek Kolejny posiłek ok.15.15( w domku ,więc mogłam zaszaleć) 70 g żytniego chleba pokruszonego w misce, z garścią sałaty, ok 100 g ogorka,50 g serka wiejskiego i pół jajka (250 kcal) Następny posiłek ok.12.30 :70g chleba zytniego,ogórek i pół jajka ( w plenerze) ok.200 kcal. Obiado-kolacja 18.30 100g drobiu, ok 15 g ryżu brązowego,ok 250-300g warzyw(pomidor,cebula,papryka,sałata) łyżeczka oliwy (230 kcal) Kolacja ok 21.00 45 g twarogu i pomidor
Jutro cały dzień zapowiada się poza domem ,więc dzisiaj już się zabezpieczyłam i jedzonko czeka lodówce(ale jutro napiszę co zjadłam )
A tak poza tym ,ważyłam się dzisiaj ,ważę po (1200 kcal przez tydzień) 300 g mniej . Wydaje mi się,ze to znaczy ze dostarczalam o 300 kcal mniej,niz wychodzi moje obecne dzienne zapotrzebowanie (czyli 1500 kcal). Mam też wrażenie,ze ten spadek to glownie znowu mięśnie natomiast czuję,że mam więcej tłuszczu(tak chyba broni się moj organizm). Nie chciałabym też do konca życia jechać na 1500 kcal,czekam z niecierpliwością aż minie ten najgorszy okres...
PS. W mieście ,w ktorym się uczę dietetyk otworzył gabinet. Reklamuje darmowe pomiary i konsultacje (ale można tez tak kupę kasy wydać na specjalne jedzenie,choc ja nie mam zamiaru wydawać tam pieniędzy). Czy warto iść i zrobić te pomiary?
1256765676000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 28 października 2009 22:52
Śniadanie 6.30 : 80 g płatków owsianych,14 g orzechów włoskich,18 g rodzynek, 3 łyzki mleka + woda (razem ok.460 kcal) II śniadanie :70 g chleba zytniego,pol jajka ,ogorek Kolejny posiłek ok.15.15( w domku ,więc mogłam zaszaleć) 70 g żytniego chleba pokruszonego w misce, z garścią sałaty, ok 100 g ogorka,50 g serka wiejskiego i pół jajka (250 kcal) Następny posiłek ok.12.30 :70g chleba zytniego,ogórek i pół jajka ( w plenerze) ok.200 kcal. Obiado-kolacja 18.30 100g drobiu, ok 15 g ryżu brązowego,ok 250-300g warzyw(pomidor,cebula,papryka,sałata) łyżeczka oliwy (230 kcal) Kolacja ok 21.00 45 g twarogu i pomidor
ta dieta jest głodówkowa prawie
15g ryżu ??
idz na konsultację i pomary zobaczymy czego się dowiesz teraz nie mam czasu ale postaram się wyliczyc sam i dać Ci jakieś wzkazówki bo ta dieta z gramami wszytsko wyjaśniła... to że dostarczysz 300kcal mniej nie znaczy że schudniesz 300g pozdr
Zmieniony przez - s.m.p.a. w dniu 2009-10-28 22:53:23
Nie, nie chodzi o masaże - ale masowanie, w sensie przybieranie na wadzę:P
Jasne, że 1500 nie wchodzi w grę. Teraz, jak napisał poprzednik, ciągle to dla Ciebie o wiele za mało. Jako, że sam to przeżyłem, drugi raz nie odkładałbym tego dokładania kcal na kilka tygodni/miesięcy,pieprzyłbym ten cały efekt yoyo, którego tak się każdy boi i dołożył od razu tak do 1800-1900 i pojechał troszkę na tym.
Myślę, że jeśli będziesz się czuła dobrze i nie będzie Ci zimno, a poziom kcal będzie unormowany, za te pare tygodni będziesz mogła stopniowo rozpocząć lekkie ćwiczenia na siłowni.
1256798561000
marta1223
Wysłana - 29 października 2009 22:34
Kurcze s.m.p.a, wydawało mi się,że jest już lepiej, a tu niestety ... Wiem,ze to nadal mało,ale więcej niż jadłam do tej pory i naprawdę lepiej się czuje,chociaż często dołuje mnie to wszystko i wątpię czy ta walka ma sens.Ale dziękuje za zainteresowanie,bo naprawdę sporo mi pomogliście.
Rossi to o to chodzi z tym masowaniem :D A musisz przybrać na wadze,czy po prostu chcesz dla siebie to zrobić? Z tym efektem yoyo to dziwna sprawa jest,bo to całe odchudzanie strasznie na psychike wjezdza i w wiekszosci przypadkow niezależnie jak bardzo chciałoby się wrócić do normalnego sposobu życia,to isnieje jeszcze ten strach przed kilogramem w góre,to chyba jest w tym wszystkim najgorsze.Tak jakby waga miała wpływ na człowieka :/
Kupiłam dzisiaj magnez i omega 3,chciałam trochę uzupełnić niedobory.No i może przedstawie co dzisiaj zjadłam,ale i tu chyba powinno mi się oberwać: Sniadanie: jak poprzednio:płatki,orzechy,rodzynki,mleko ,woda II i III śniadanie :2 kanapki (4 kromki)chleba żytniego, w kazdej 20 g twarogu i polowka jajka,do tego sałata i ogórek Obiad : 15 g ryżu (wiem wiem,ze malutko )100 g kurczaka,łyżeczka oliwy z oliwek,200g pomidorów,100g papryki,dużo sałaty Podwieczorek :15 gr ryżu,85g twarogu półtłustego,pół łyżeczki oliwy z oliwek,warzywa jak wyżej Kolacja :45 g twarogu półtłustego i warzywa.
Więc chyba jeszcze bardziej trzeba się wziać w garść ...
1256852086000
SFD
Wysłana - 30 października 2009 15:09
Faktycznie, klaps Ci się należy, bo nie postępujesz dobrze. Ja wiem, że cholernie trudno się przełamać, ale musisz to zrobić. Spróbuj następnym razem zjeść w dwóch posiłkach po 50g tego ryżu i będzie już bardzo ładnie to wyglądało.
Spójrz. Sama tu weszłaś, napisałaś z prośbą o pomoc. Sama zobaczyłaś, że coś jest nie tak i trzeba to zmienić. Jesteś więc całkowicie świadoma, że to było głupie. Doszłaś już bardzo daleko - zostało parę kroczków, żebyś wyszła na prostą. Nie zawracaj ;)
Chcę dla siebie przybrać;) Sylwetka anorektyka imponuje tylko do momentu, aż zauważasz, że stajesz się innym człowiekiem, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie.
1256911763000
marta1223
Wysłana - 30 października 2009 19:51
Chciałam stopniowo zwiększać kaloryczność o te 100-200 kcal,ale już sama nie wiem co mam zrobić. Masz rację jestem świadoma tego ,że jest bardzo zle i chcialabym to zmienić.I całkowicie się z Tobą zgadzam co do tej zmiany człowieka, odchudzanie po prostu wysysa z niego wszystko całą energię,wpływa na to,że myślisz inaczej, nie przejmujesz się wieloma rzeczami,które dotąd miały znaczenie,a skupiasz się na głupim wyglądzie :(
Podjęłam też dzis kolejny krok(po wahaniach) -poszłam do tej dietetyczki. Zrobiła pomiary.Oto wyniki: Waga 51.1(w środe rano wg mojej wagi po wypróżnieniu 49.8 kg) masa tłuszczowa7,15 kg optymalna masa tłuszczowa12,26 kg nadmiar tłuszczu-5,11 kg materia inna niż tłuszczowa43,95kg woda32,17kg zatrzymanie płynów0 brak masy mięśniowej-1,59 ( choć wydaje mi się ,że w trakcie odchudzania straciłam o wiele więcej mięśni :( ) waga zdrowa57,8 kg (czyli tyle co ważyłam przed odchudzaniem :( ) Powiedziała mi także ,że moja podstawowa przemiana materii wynosi 1400 kcal(czyli tyle ile teraz jem).
A impreza z dzisiaj przełożona na za tydzień :) Moje dzisiejsze posiłki wyglądały identycznie jak wczoraj ,ale drób zastąpiłam 140 g świeżego dorsza.Kolacja jeszcze przede mną.
1256928665000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 30 października 2009 20:50
jeśli chcesz wrócić do wagi którą miałaś musisz ustalić zapotrzebowanie powyżej 1400kcal ... chyba wiesz możesz zacząc od 100kcal na plus i co 5 dni zwiększać o 100kcal aby psychika była spokojna
rozumiem,że tak do 2000 i więcej węglowodanów? najbardziej nie tyle co zależy mi na wadze,ale zeby bylo wszystkiego w sam raz : i tłuszczu i przede wszystkim,aby mięśnie wróciły. Jaki czas (w przyszłości) zajęłoby mi odbudowanie tego ok kilograma mięśni. Wiem,że kombinuje,ale tyle pytań mi się teraz nasuwa.
PS dzisiaj spotkałam się po tygodniu z przyjaciółkami,one tak zdrowo wyglądają ,a mimo to cały czas chodzą i gadają ,że muszą schudnąć. Próbowałam im jakoś wytłumaczyć (mimo ,ze nie wiedzą o moim problemie,rzadko sie widzimy,lecz zauwazyly,ze schudlam),że to nie ma sensu-a one nadal tylko na ustach mają słowa''chociaż te 2 kilo'' :(
1256943204000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 31 października 2009 09:21
TEORETYCZNIE mówi się o 7000 kcal na plus aby zyskać 1kg także idąc tym tokiem dodając codziennie 200kcal na plus po miesiącu powinnaś przytyć 1kg lecz to w dużej mierze zależy od człowieka również jednakże spokojnie możesz dodać na plus 400kcal zwiększ ilośc ryżu brązowego czy kaszy dodaj oliwy, oleju lnianego orzechów do posiłków i nie bój się ćwicząc zyskasz mięśnie i sylwetkę która niejedna Ci będzie zazdrościć