a silka dobrze,dobrze-dziękuje

wydaje mi sie,ze do przodu,chociaz,czasami sa momenty,ze motywacja spada,ale to chyba tak u kazdego,no i staram sie wtedy z tym walczyc,wiesz jeszcze matura i tak glowka nieraz bywa zasmiecona problemami.
Musialam tez troszke pozmieniac ćwiczenia,bo zauwazylam,ze nie wszytskie partie mialam i jestem na A/B . A cwiczy sie o wiele lepiej niz w domu,czuje jakas taka wieksza swobode,ze sprzetem tez nie musze sie zbytnio meczyc, no i chyba najwazniejsze-nie czuje juz takiego skrepowania,bo wiem,ze kazdy robi co do niego nalezy. Wiekszosc osob tez chyba przyzwyczaila sie do kobitki wyciskajacej na klate

Jedyne czego mi szkoda to ,ze nie moge swojej muzyki rozkrecic,ktora mnie bardziej mobilizowala

Z dieta tez mi sie wydaje wszystko w porzadku. Wczoraj tylko mialam malutki kryzys. Zaplanowalam sobie cheata na niedziele,ale jakos ciezko mi sie bylo przelamac i niestety nie wyszlo.Mam chyba jakas wewnetrzna blokade ,wolalam wstawic jakis pelnowartosciowy posilek. Czuje jednak,ze chyba nie za dobrze zrobilam,no ale postaram sie poprawic
