Wampirate spokojnie, u mnie waga rosnie,jem min. 2000 kcal, z racji ,ze jestes chlopcem to dolozylabym jeszcze

ale liczy sie ,ze juz lepiej sie czujesz. I wazne jest to co powiedzial s.m.p.a ,zeby dieta nie stala sie Twoim zyciem, u mnie na pocztaku tez wygladalo to tak,ze caly czas myslalam o tym co zjem,kiedy,wciaz liczylam i liczylam. Teraz gdy mam tyle zajec,to az tak sie o tym nie mysli, ciagle staram sie szukac czegos do roboty ,aby odgonic mysli o przeszlosci i przyszlosci,chociazby o miesniach na ktore tak czekam

S.m.p.a musial sie troszke zagapic z tym fbw,ale tez go o to pytalam i powiedzial,ze jedno cwiczenie np 3 serie i jedziesz nastepne

A twaróg jem zazywczaj pol godzinki przed snem,inaczej nie mialabym gdzie go wcisnac jako posilek i nie zawsze np tez jest 3 godziny po wczesniejszym posilku. Ale to chyba nic nie szkodzi(mam nadzieje)

No i śpi mi sie bardzo dobrze. Wczoraj wcielam serek wiejski z orzechami na noc i usnelam bez zadnego problemu.
Za mna dzisiejszy trening,sama siebie nie poznaje. Ferie ,a ja 6 rano pobudeczka,7 w busa i na 8 na silownie

Troszke mi zeszlo ok.godzine i 15 minut. Ale byl taki zamet.chyba zadnego cwiczenia nia udalo mi sie wykonac w kolejnosci jakiej powinnam, poniewaz sprzet byl caly czas zajmowany,ale tak to juz chyba jest na publicznej silowni

Zaczelam od wyciskania sztangielek 7kg,9,11 wydaje mi sie,ze czulam jak miesnie sie rozciagaja,ale nie udalo mi sie wyczuc pracy,chyba cos nie tak robilam.
Uginanie przedramienia podchwytem 7kg(12),8 kg(10),chcialam 9 wcisnac,ale wylozylam sie po 3

uginanie sztangielek francuskie 3x12,5x7( niestety nie udalo sie wiecej, kurcze te 6 macham bez problemu do pewnego momentu,a to ostatnie powtorzenie strasznie ciezko idzie)
przysiady 34/40/44(+4kg

)
dzien dobry 34/40 troszke w krzyzu bolalo,ale dalam rade ;)
sciaganie drazka 15kg/20 kg
spiecia brzucha 30/35/40
wspiecia na palce 30 kg/40/50 30 powt/20/25
rozciaganie
Miesiaczki niestety nie widac

ale jestem cierpliwa,moze sie wszystko unormuje. Problemy z wyproznianiem rowniez aktualne,nie mam pojecia co jest nie tak. Ostatnio zalatwilam sie nie na sile w piatek, byla imprezka i niby powinno byc bez problemu,ale niestety. Plynow pije bardzo duzo,wody herbaty zielonej i rooibos,rano siemie,lub suszone sliwki ,czy mozliwe ze az tak sie rozregulowalo,przeciez bylo ok,moze ta zatrzymana miesiaczka ma na to wplyw?Juz nie wiem jak to wytlumaczyczku,.
I jeszcze co do treningu to chcialabym jakos zaczac cwiczyc podciaganie na drazku,ale cos cieniutko to widze,moze to sciaganie drazka wyciagu cos da
