Wampirate wszyscy chca Twojego dobra i caly czas Ci mowimy,ze musisz normalnie jesc.Miales dodawac kcal,a jesli waga ciagle stoi lub nawet maleje,to cos jest nie tak

Interesuja mnie tez odpowiedzi na pytania,ktore zadal rossi. Jesli problem tkwi w glowie,to trzeba jak najszybiej sie z nim uporac ,bo bedziesz sie meczyl do konca zycia,a ono dopiero przed Tobą.
Rossi ciesze sie ,ze juz Cię nie mecza wyrzuty sumienia,tym bardziej ,ze pamietam jak pisales ze z rok nie robiles cheat meala ,musialo Ci pewnie byc bardzo ciezko,sama wiem jak bylo gdy sie odchudzalam, sam zapach i widok potraw doprowadzal mnie do bialej goraczki.U mnie jednak czasem jest z tym problem,ale walcze,bo wydaje mi sie,ze szkoda zycia,aby caly czas sie przejmowac tym co sie zjadlo

Dziękuje agnes4869 i s.m.p.a . Staram sie jak moge naprawic to wszystko,choc czasami bywa ciezko. Ale najwazniejsze jest to co mowicie-byle do przodu

Wczoraj na urodzinkach bez wiekszych szalenstw,kawalek torcika ,2 lyki szampana ,wsunęłam tez kurczaczka robionego przez jubilatke i salateczki z jajkiem,kurczakiem ,wpadlo tez papryki marynowanej.
Imprezka od 20.30 do ok 5

5 godzin snu i trzeba bylo poleciec pomoc posprzatac,ale narazie jakos sie trzymam i obijam w pierwszy dzien ferii
