Wampirate biore biore ok 2 razy dziennie,łykam tez magnez ,aby uzupelnic niedobory po odchudzaniu. Dzialales juz cos moze w vitalmaxie? Tam ladnie pokazuje jakie sa proporcje tluszczy w posilkach,ktore zjadles

Jesli moglabym cos polecic z brzucholem,to roznorodne cwiczenia,ja robie spiecia,dodac mozna obciazenia,unoszenia nog w podporze ,zwisie ,jest w czym wybierac.
A wydaje mi sie,ze jesli powtorzylbys a6w to tylko wzmocnisz miesnie,bo juz sie przyzwyczaily do wysilku.
Wampirate co do tego tluszczu,to wydaje mi sie ,ze mozemy troche przesadzac,nasze oczy i dotyk sa juz wyczulone na to i po naszych przejsciach mozemy to troszke wyolbrzymiac. Dzisiaj np. porownalam swoje cialo z brata(tak chcielismy porownac miesnie itd.)moze troszke glupie bylo,ale doszlam do pewnych wnioskow.
My zawsze widzimy sie inaczej niz inni,moj brat to cos w podobie ektomorfika,moze wpierdzielac ile wlezie,a tu nic. Ma ok 183 ,wazy 61 kg i ma ok 30 kg miesni.Ale okazalo sie ,ze ma jakby grubsza warstwe tluszczu niz,ja co wydalo mi sie dziwne. Widze teraz jeszcze bardziej do jakiego stanu sie doprowadzilam,jakie to wszystko bylo glupie.
Bylam zdrowa dziewczyna,z duzo iloscia miesni(w najblizszym czasie postaram sie wrzucic zdjecia z tamtego czasu tak dla porownania),moglam jesc co tylko chcialam i zyc normalnie(a wbrew pozorom nie tylam,bo zawsze bylam bardzo aktywna ,pojedyncze grzeszki mnie wpedzily w ten wir). Moje kompleksy chyba wynikaly tez z powodu czesto wzdetego brzucha(ale taka juz moja uroda),pokrytego miesniami,przez co wydawal mi sie jeszcze bardziej wiekszy.To mnie troszke zgubilo. Moze i nawet teskni mi sie troszke za tatym brzuszkiem i miesniami,ale nie chcialabym sie tez do konca zycia o to martwic.
Trzeba nauczyc sie zyc z soba, to chyba najwazniejsze.
S.m.p.a ww zazwyczaj 2,5-3 g w dni NT i 4 g w treningowe. Białka zwierzecego ok 2,2 g.Dieta z dzis:
przed treningiem:platki owsiane,rodzynki,mandarynka,dorsz,suszona sliwka
po treningu mandarynka
nastepnie kasza i dorsz
pozniej jajo,seler naciowy,migdały
dorsz warzywa oliwa
twarog 100g ,oliwki,papryka
Zaraz smigam na urodzinki psiapsoly i pewnie szykuje sie jakis cheat meal,bo nie chce zeby zrobilo jej sie przykro,tym bardziej,ze od niedawna wie o moim problemie i obiecalam jej jesc. Oczywiscie wszystko z umiarem,alkoholu pewnie symbolicznie-troszke szampana,z alkoholem zawsze bylam oszczedna

.
Trening z dzisiaj
-przysiady ze sztanga na barkach 30/34/40
-dzien dobry 20/30
-sciaganie raczki wcyciagu gornego 2/3 sztabki
-wyciskanie sztangielek 6/8/10 z ta 10 myslalam ,ze bedzie gorzej,a tu zaszalalam
-uginenie przedramion podchwytem 6/8 kg
-francuskie wyciskanie sztangielek 3/5(przy 5kg tylko 7 powtorzen,wiecej nie dalo rady )
''brzuszki'' 30/35/40
unoszenie nog w podporze 15/20
wspiecia ma palce ze sztanga 30/34/40 powtorzenia 30/25/20
A teraz smigam robic to co kocham,tany tany
