Chłopaki musze Wam sie troszke pozalic. Dzisiaj odbylam swoja pierwsza wizyte na silowni i jestem nieco rozczarowana(ale niezniechcecona). Zrobilam sobie plan i mialam zamiar nim cwiczyc. Jednak przed tym musialam sie skonsultowac z instruktorem co do sprzetu itp. Musialam mutakze powiedziec jaki mam cel,czyli odbudowe miesni po tym odchudzaniu,oraz co wczesniej cwiczylam.
Byl bardzo zaskoczony tym,ze w tak krotkim czasie tyle schudlam i powiedzial,ze to niemozliwe,ze musze byc na cos chora

a ja na to,ze po prostu malo jadalam,lecz juz jest ok.On nadal sie upieral,ze jestem chora.
Calkowicie skrytykowal trening,ktorym cwiczylam. Powiedzial,ze takie cos to na redukcje ,lecz chyba nigdy nie slyszal o act i powiedzial,ze wykonywanie tego bylo duzym bledem,bo przez to moglam chudnac(kiedy ja widze postepy,chocby to,ile pompek moge wykonac)
Powiedzialam mu o swoim planie,o tym,ze sporo czytalam itd. Lecz on upieral sie,ze nie mozna wszystkiego cwiczyc na jednym treningu ,ze to co pisze w ksiazkach i w internecie to mity(tak wywnioskowalam),a liczy sie praktyka. W duchu sie troche zdenerwowalam ,bo podwazyl autorytet jakim jest sfd. Jednak to ode mnie zalezy co wybiore,czy jego metody,czy moje,po ktorych moze mi sie cos stac :/
Wydaje mi sie ,ze wzial mnie za osobke bardzo slaba,stwierdzil to chyba po moim wygladzie. Zaproponowal cwiczenia,ktore wykonalam,jednak następnym razem chyba i tak upre sie na swoj plan. Wg mnie tez ostro zanizyl moje mozliwosci np. kazal zrobic uginanie rak ze sztagielkami 3kg(gdzie w pierwszej serii mlotkowych zaczynalam od 7kg) na modlitewniku.
Potem pan byl bardzo mily,powiedzial mi kiedy bedzie i zaoferowal pomoc przy cwiczeniach.
Tak wygladal moj dzisiejszy trening:
wyciskanie sztangielek na lawce skosnej 10 powteorzen w serii 5kg/5/6,potem rowniez 6/6/8
na lawce prostej 5/5/6
rozpietki na maszynie,zrobilam chyba z 50 :/ tyle kazal ,ale raczej bez obciazenia ,staram sie za to jak najbardziej napinac
rozpietki sztangielkami na lawce skosnej 3/3/3 x 10
młotowe na przemian po 10 na kazda reke z obciazeniem 3kg
wyciskanie sztangielek na prostej 10x
naciaganie liny(na biceps) 3 serie,ale tez nie wiem o obciazeniu
unoszenie sztangielek nad glowe z obciazeniem 5kg(barki)
Potem nie kazal juz robic brzuszkow ,bo powiedzial,ze jestem za drobna

a ja na to,ze wlasnie chce urosnac.Powiedzial tez ze to nie bedzie trudne,bo istnieje pamiec miesniowa i bedzie latwiej odbudowac miesnie niz zbudowac.
Trening z przerwami na gadanie,trwal prawie 1,5 h i nie wymeczyl mnie zbytnio.NIe bylo rozgrzewki ani rozciagania. Skonczylo sie na tym ,ze w domu musialam dobic lydki i brzuch,oraz porozciagac sie.
Kurcze ciezka sprawa troche,czekam tez na zatwierdzenie treningu,choc wydaje mi sie byc ok ,oraz dostosowany do moich mozliwosci.
S.m.p.a przepraszam jesli zasmiecam temat,ale musialam to z siebie wyrzucic.Choc zapewniam,ze zapalu jak narazie nie utracilam
