w dni treningowe owszem beda 2 z warzywami,choc u mnie sa 3 bo wcinam ok 6 posilkow-taki rozklad dnia ;)
A za mna juz mam nadzieje,ostatni trening act. I małe podsumowanie:
rozgrzewka
unoszenie nog z ciezarem miedzy stopami 15/15/10/8 1,25 kg/1,75/2,25/2,5
unoszenie i przyciaganie nog do klatki z obciazeniami na brzuchu 15/12/10/8 3/3,75/4/5
skłony do bokow 15/12/10/8 8,75/9.75/11.75/12,5
wznoszenia na palce :15/12/10/8 9,25/10/11,25/13,25
pompki z ciezarkami na plecach 15/12/10/8 0,75/1,25/1,75/3,5
przysiady 15,/10/12/8 15/18/19,5/20
ruchy młotkowe: 15/12/10/8 7/7,75/8,5/9,25
Wydaje mi sie,ze musze dolozyc wiecej do przysiadow i cwiczen na lydki,wybiore sie na silownie i moze instruktor cos doradzi

Kurcze szczerze powiem ,ze juz mi ten act uszami wychodzi,chyba za dlugo juz to trwa.
Czytam wlasnie o fbw, zastanawiam sie nad planem i czy lepiej byloby moze zalozyc dziennik treningowy ? Choc szkoda mi byloby opuszczac ten dzial

A dietka ok ,choc jedna rzecz sie posypala i boje sie,ze bede jutro cierpiec.
Rano zjadlam normalne sniadanie,potem w szkole kanapke z jajkiem i migdałami,znow jajko i migdały,a przed treningiem :ryz i... pange,ktora w smaku byla straszna,myslalam,ze to wynika z mojej podswiadomosci,bo slyszalam,ze to nieciekawa odmiana ryby ,a nie mialam zadnej innej w zastepstwie i musialam ja jakos wcisnac. POdczas treningu bylo mi jakos dziwnie niedobrze ,jakbym miala pelny zoladek. Gdy przyszla pora potreningowego i znowu musialabym zjesc to swinstwo,to mama jej sprobowala i zapytala sie jak moglam zjesc rybe ,ktora jest zepsuta?

I do smietnika. Musialam niestety pocieszyc sie kurczakiem,ale cos z moim brzuchem chyba nadal nie tak. Mam nadzieje,ze przejdzie do jutrzejszej imprezy
