Temat Marty1223 i jej powrót do zbilansowanej diety zdjęcia str. 36 i 65
SFD
Wysłana - 24 października 2009 12:55
Dodając stopniowo kcal, nie powinnaś drastycznie przybrać na wadzę :) A kiedy ilość energii jaką dostarczasz będzie odpowiadała mniej więcej Twojemu zapotrzebowaniu, wybierzesz się na siłownię :)
Co do "uzupełniania braków" - to niestety na samym białku mięśni nie odbudujesz, bo te potrzebują jeszcze impulsu w postaci wysiłku. Długa droga przed Tobą, ale jeśli weźmiesz się w garść za kilka miesięcy zobaczysz, że wyglądasz dużo lepiej :)
1256381742000
marta1223
Wysłana - 24 października 2009 15:57
Już mniej więcej rozumiem ten cały mechanizm powstawania i spalania mięsni , wiem ,ze bez węglowodanow organizm nie ma sily pracowac,więc je wykorzystuje,aby prztrwac w tych katastrofalnych warunkach.
Bardzo wielu przydatnych informacji dowiedzialam sie z tego forum.
Teraz najważniejsze jest dla mnie rozpoczęcie prawidłowego odżywiania i dzień w ktorym pojawi sie miesiączka( sprawę siłowni itp. odkładam na poźniej! :) ). Nie chcę się wykonczyc, wiem ,że długo bym tak nie pociągnęła,a naprawde są większe problemy w życiu, niż cały czas myślenie o figurze i tłuszczyku tu i ówdzie. To chyba nie jest najważniejsze w życiu. Może jeszcze jestem za młoda ,aby mowić w ten sposob,ale chyba przejrzalam na oczy,choc tez dałam się wciągnąć w te pułapkę.
s.m.p.a, niestety czytalam wczesniej ten artykuł i zdaję sobie sprawę z tego co robilam ze swoim organizmem. Nie wiem czy ok 2 miesiące katowania się to długo ,czy krótko,aczkolwiek zmiany samopoczucia i wyglądu są widoczne :(.Chcę to zmienić. Ale przynajmniej głupia małolata dostala nauczke do konca życia(choć i tak nadal nie wiem czemu zdecydowalam sie na takie cos) i wiem ,że są inne sposoby na poprawę zdrowia i figury, bez zbędnego WYKAŃCZANIA ORGANIZMU.
1256392627000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 24 października 2009 16:09
jeśli nie masz miesiączki to do lekarza idź bo to konieczne nie ma na co czekać i póki co bardzo ostrożnie z wysiłkiem fizycznym zwiększaj stopniowo kalorie pozdr
Byłam u lekarza ,kazał mi przytyć.Stwierdził,że być że mam zaburzenia z produkcją progesteronu,do wytwarzania,którego niezbędne jest dostarczanie do organizmu odpowiedniej ilości tłuszczów.
Najbardziej boje się,zeby nie zawalić ważnych w tym czasie rzeczy ,jak szkoła,matura,przez to skupianie sie na powrocie do zdrowia (bo czuje się tam jakbym byla po chorobie z ktorej do konca jeszcze sie nie wyleczylam).Nie chcę ,zeby to mnie pochłonęło...
1256395055000
SFD
Wysłana - 24 października 2009 17:22
Dokładnie. Musisz z tego wyjść jak najszybciej, bo w takim stanie nie da się po prostu skupić na naucę.
1256397725000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 24 października 2009 18:00
nic się nie bój nic nie zawalisz tylko odżywiaj się z głową i nie bój się jeść
Chcę normalnie jesc i aby wszystko było jak dawniej :)
Może napisze co dzisiaj zjadlam, układjąc posiłki starałam sie kierować Waszymi radami.Może pozwoli to na ocene postępów po jakimś czasie
godz 9.45 (troszke pospałam) śniadanie jak poprzednio otreby z mlekiem i żurawiną. Następny posilek za równe 3 godziny : chleb żytni z pomidorem + jajko+pomidor cały Kolejny :chleb żytni + jajko +ogórek Obiad : mintaj 120g +30 g ryżu pełnoziarnistego+sałata +pomidor+troszke oliwy Kolacja :150 g serka wiejskiego +pomidor doprawione odrobiną curry. Wypiłam 2 zielone i 2 herbaty czerwone, i oczywiście woda
Ilość kalorii wynosi 1200 .Wiem,ze to nadal mało ,ale w nastepnym tygodniu planuję zwiększyć o 200. I po dzisiejszym dniu jakos lepiej sie czuje,przynajmniej teraz oczy mi sie nie zamykają.
1256422290000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 25 października 2009 07:26
I dałbym tu musli jakieś nie same otręby dodałbym orzechów włoskich i zjadł z mlekiem czy jogurtem naturalnym
II ok ale chleb posmarowałbym masłem (bez dodatków tłuszczów roślinnych)
III a tu dałbym łyżkę oliwy z oliwek a do jajka serek
IV ładnie już lepiej
V plus łyżka oliwy z oliwek albo oleju lniegego
nie bój się tłuszczy 1200 to za mało dochodzi do tego wydatek na czynności które wykonujesz w ciagu dnia spokojnie możesz podbić do 1400kcal jak się boisz a potem 1500 i zobaczysz jak sie będziesz czuła zaufaj nam
Dokładnie.A 1200 nie starczy Ci nawet choćby na ogrzanie organizmu. Wnioskuje, że jest Ci dalej zimno. Dodawaj powoli i zobaczysz ogromną różnicę.
W miarę jak będziesz dodawać kcal, samopoczucie z pewnością się poprawi :)
P.S Nie bądź więźniem diety. Jak raz na tydzień zjesz jakieś ciastko, nic Ci się nie stanie. Tłuszczem się nie zalejesz od jednego wybryku, ale od fali takich wybryków. Wiem, że to ciężkie dla Ciebie w obecnym momencie, ale takie przełamanie wpłynie dobrze na Twoją psychikę.
1256455314000
marta1223
Wysłana - 25 października 2009 13:25
s.m.p.a spróbuje dostosować sie do Twoich wskazań,bo to nie ja jestem specjalistą,a na forum pewnie wielu ludzi ma takie problemiki :) Kalorii dodam po trochu do każdego posiłku, no i nie bać się tłuszczy,hmmm ciężko będzie ,ale pewnie strach niedługo mnie opuści
rossi_ kurcze świetnie mnie rozumiesz,zimno nadal mi towrzyszy,zimne ręce,blada skóra i worki pod oczami. I z tą psychiką tez trzeba by coś zrobić,ale i tak już czuje się o wiele,wiele lepiej choć czasami cięzko mi jest jak wciskają mi słodkości argumentując : jedz! przecież musisz przytyć!, gdy ja wole inne sposoby na zwiększenie wagi i powrót do zdrowia ale niektórzy chyba nie rozumieją ...