Temat Marty1223 i jej powrót do zbilansowanej diety zdjęcia str. 36 i 65
SFD
Wysłana - 24 grudnia 2009 21:21
Dokładnie jak mój poprzednik napisał Życzę Ci też, żebyś podczas tych świąt nie wyliczyła sobie ani jednej kalorii. Oraz, jak już zjesz za dużo, byś nie spoglądała nerwowo na swój brzuszek ze strachem, że masz nowe podkłady tłuszczu
Bo najważniejsze, to pokochać samą siebie i być silnym psychicznie. Bo ciało... Je zawsze można ulepszyć
1261686112000
marta1223
Wysłana - 25 grudnia 2009 10:42
Dziękuje chłopaki za życzenia, mam nadzieje,ze się spełnia ,a po tych dniach będę silniejsza i gotowa do dalszej walki ;)
Dzięki,ze mnie wspieracie przez caly ten okres,bo naprawdę sporo mi pomogliście,przez co czuje sie o wiele lepiej na duchu i ciele.
Wczoraj byla chwilka kryzysu,ale juz o tym zapomninam i korzystam z tego magicznego czasu jak najlepiej sie da ;)
No i wracamy do szarej rzeczywistości :p w święta poszalałam,znaczy nie chcialam sie obzerac i przesadzic ,dlatego jadłam wszystko ,ale wtedy gdy bylam glodna. W urodzinki tez nie staralam sie za bardzo nie przejmowac tym co zjadlam wpadl kawalek torcika,winko i nawet kurczakburger z mcdonaldu,a tak reszta pelnowartosciowa ;p wszystko odbywalo sie z umiarem.
Mam nadzieje,ze nasz nowy towarzysz-wampirate jakos sobie poradzil w te swieta.
Od razu lepiej sie czuje :) Dobrze mam z mamuska,ktora nigdy nie gotuje dla nas niezdrowo. wszyscy sie tez bardzo cieszyli jak martuska pieknie je ;) Jadłam duuuzo ryb,na sniadanko jakies ciacho wpadlo,owoce,duzo rybki tez wcisnelam: śledzik,łosoś,po grecku -mniaaam :)
Jednak w piatek nie wytrzymalam i musialam troszke pocwiczyc,( nudzilo mi sie strasznie) jednak bez jakies scislej diety ;)
Nie mam wyrzutów sumienia, a nawet ciesze sie ,bo jest mi o wiele lzej i czuje ze,z kazdym dniem z tego wychodze. Mysle ,zeby jutro sie zwazyc, tata kupil taka ktora mierzy wszystko ;) Przed swietami pokazywala mi ok 50,5-51 kg, 16,5 % tłuszczu, 41 % miesni,11 % kosci reszta wody.
Wczoraj tez pocwiczylam.Oto dieta: 50 g platkow owsianych,2 mandarynki,15g migdałów,rodzynki ,kawałeczek królewca :D (dzisiaj tez wpadl kawalek,musialam sie pozegnac ;)) przed treningiem kasza i kurczak po treningu kasza,kurczak i grejpfrut nastepnie ok 150 g kurczaka, oliwa, migdaly i duzo warzyw na kolacje: twaróg,marchew,oliwa,,ogorek
Trening - 4 obwody rozgrzewka na skakance ok 10 minut,60 pajacyków, unoszenie nog w lezeniu 20 x nozyce poziome 10 x 5 serii podnoszenie tułowia i przyciaganie nog do klatki z krazkiem na klatce 1,5 kg 5 x 10 spięć wspięcia na palce na ksiazke z obciazeniem 3 kg po 15 razy na noge 15 przysiadów z obiazeniem 10 kg(zwiększylam,ale niestety dzis nawet nie ma zakwasów ,czy powinnam jeszcze troszke dolozyc?) 20 pompek damskich z szerokim rozstawieniem rak (kurcze sama nie moge uwierzyc,ze tyle zrobie,bo nie wiem czy przed odchudzaniem tyle bym dala rade ;) ruchy mlotkowe przedramienia z obciazeniem ok 4 kg( niestety nie wiem jak to sie fachowo nazywa,ale mam nadzieje,ze mnie zrozumieliscie)( a i tutaj nie bylo jakis wiekszych oporow,w porownaniu do tego jak zaczynalam,wiec tez zastanawiam sie ,czy dorzucic ten kg?)
Trening trwał ok 60 minut. Po nim jakos zle sie poczulam,chwile zakrecilo mi sie w glowie i niedobrze mi sie zrobilo. Mozliwe ,ze to przez miesiaczke,chociaz ona nigdy nie wplywala u mnie na takie cos.
A i przyznam sie bez bicia,ze nie cwiczylam tricepsu ani bicepsu,bo mnie przerazaja :P Lecz zastanawiam sie ,czy moze nie lepiej byloby po prostu wykonywac je,ale zmniejszyc ilosc powtorzeń.Jak radzicie?
To narazie tyle ,jutro znowu trening :)
1262008694000
Wampirate
Wysłana - 28 grudnia 2009 16:36
Hej, fajnie że o mnie pamiętasz. Ja na święta zostałem w tym roku z rodzicami w domu, więc jeśli chodzi o jedzenie to było normalnie. Waga też mi nieco skoczyła. Btw jaka waga mierzy poziom tkanki tluszczowej, miesniowej itp? Ja rowniez cwiczylem i biegalem - nawet w wigilie chcialem isc, ale zrezygnowalem gdy sie wywalilem na lodzie :P.
Znawca -
1262014619000
marta1223
Wysłana - 28 grudnia 2009 19:48
Ciesze,ze swieta spedziles bezbolesnie :) to tez juz pewnien krok do polepszenia zycia.
A co do tej wagi to mozna takie cudenka kupic,choc nie wiem na ile sa dokladne. Jednak wiem,ze gdybym miala taka wczesniej to nie byloby mowy o zadnym odchudzaniu :(
1262026098000
marta1223
Wysłana - 28 grudnia 2009 19:55
A jak tam myslales cos o cwiczeniach na mase ,jak wygladala dieta przed swietami ,a jak jest teraz z kcal? Mam nadzieje,ze cos ruszylo :)
1262026553000
Wampirate
Wysłana - 28 grudnia 2009 21:09
Ćwiczę właściwie codziennie. Są to chyba ćwiczenia ogólnorozwojowe więc nie zaszkodzi. Mój "trening" składa się z czterech serii(obwodów). W każdej wykonuję pompki, to z palcami i książką, przysiady i podnoszenie nóg do pionu. Ilość powtórzeń zależy od ćwiczenia i dnia. Np. wczoraj było po 15 pompek w każdej serii, a dzisiaj po 17 pompek - co 4 dni zwiększam ilość o 2. Przed tym treningiem wykonuję rozgrzewkę, a po nim rozciąganie. Oprócz tego, codziennie 25 min biegania przed snem, A6W(17 dzień), oraz codziennie rano jak wstaje to robię 2 okrążenia po podwórku, 1 serię z treningu(w sumie piątą) i streching. Jeszcze polecam Ci pić rano na czczo szklankę ciepłej wody z cytryną - pomaga przy zaparciach, ale rownież wiele innych korzyści przynosi, poczytaj sobie. Jeśli chodzi o dietę to postęp jest bo i waga się zwiększyła. Co się zmieniło? No cóż, za dużo może nie ale jednak. Po pierwsze jak już wcześniej pisałem dodałem na śniadanie kromkę chleba, wcześniej była sucha, a teraz jest to pełna kanapka. Co jest ważne to staram się jeść więcej na obiad, to już nie są te 7-8 makaroników czy troche ryżu - teraz jem na obiad ze 2-3 razy tyle. Dodałem do jadłospisu dziennego również jabłko za namową dietetyczki - fruktoza jest ponoć niezbędna do prawidłowego rozwoju płciowego u mężczyzn :P. Od jutra coś dodam, zastanawiam się właśnie co.
Znawca -
1262030963000
marta1223
Wysłana - 29 grudnia 2009 00:11
Postepy widac,dobrze,ze zaczynasz wiecej jesc,nie boj sie tego,mi naprawde wiele pomogło:) A co dodajesz do tej porannej kanapki? Musisz wiedziec,ze u mnie sniadanie to ok 600 kcal ;) tu najwazniejsze,zebys jak najszybciej ich dolozyc, w ciagu calego dnia i tak to spalisz,wiec zero strachu ;) Pamiętaj o posilkach okolotreningowych,bo z miesni nic nie bedzie.
Troszke mnie martwi u Ciebie ilosc aerobow, moze nie siedze w tym dlugo,ale czytalam,ze to nie za dobrze wplywa na przyrost miesni,bo by urosly,musi byc nadwyzka energii,a w innym wypadku moga one nawet zaniknac. Jesli bedziesz sie dobrze odzywial,to nie masz co sie martwic. Wiem,ze lubisz te cwiczenia,ale zakatujesz cialo i umysl.Uwazaj na to,bo jestes jeszcze bardzo mlody!
A co do tej fruktozy,to nie wiem jak ona sie ma do Waszych ''meskich spraw'':D ale wydaje mi sie,ze sama w sobie nic nie wniesie,jesli nie zadbasz o inne składniki.
Dziękuje za to rade z woda i cytrynką,sprobuje jak szybko sie da;)
I prosze,napisz caly jadlospis-dokladnie,to cos pomyslimy.
1262041877000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 29 grudnia 2009 08:32
Wampirate trochę przesadzasz cieszę się że zacząłeś więcej jeść ale po co biegasz przed snem i rano 2 okrążenia po podwórku ??????? nie ograniam chciałbyś nabarać masy a cudujesz owszem biegaj w dni nie treningowe jeśli ćwiczysz skup się na treningu na obwodach a nie dokładaj jakiś biegów koło domu czy przed snem bo ani to nie śłuży budowaniu mięśni ani twojemu zdrowiu bo co z tego że podwyższyłeś kalorie jak zwiększyłeś aktywność lubisz ok biegaj ALE Z GŁOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
MARTA tym że ćwiczyłaś się nie przejmuj też ćwiczyłem nie będe przecież siedział i jadł bo to dla mnie styl życia i to lubie co do przysiadów dołozyłbym lekko obciążenia a pompki zacznij robic męskie a nie na kolanach bo stać Cię na to chętnie bym zobaczył jakieś postepny na zdjęciach jeśli wstydzisz się tutaj dawać możesz wysłać na maila wtedy można bylo by ocenić co jest z rękami i innymi częściami ciała męskim okiem