Można by było robić wszystko i nic

. Jak kombinowałem z treningiem i dietą i trochę tego było za dużo. Przy okazji to była moja pierwsza "sensowna" redukcja więc też dużo się z niej nauczyłem.
Nie chce się wymigiwać ale na treningu Wodyna byłem zaledwie 4 tyg. więc też nie spodziewałem się cudów.
Co do diety to teraz zwiększę kcal, bieganie zostawię.. żeby mnie nie podlało tym bardziej ,że lato się zbliża

Zgadzam się z waszą opinią.. - ja jestem mimo wszystko zadowolony.
Wodyn jak tu jesteś...
Pisałem ci na maila ,że chcę zmodyfikować trochę ten twój plan zamieniając kilka ćwiczyć. Pytanko:
można zamienić ściąganie drążka wyc. górnego na wiosłowanie półsztangą bo obawiam się ,że nie podciągnę się 15 razy.... tym bardziej z obciążeniem.