Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

TEST - (siła i redukcja) by juby5_89 pods.str.34/35

juby5_89

Wysłana - 06 kwietnia 2007 06:55    Edytuj Cytuj
++++++++++==========++++++++++

Wczoraj odbył się kolejny trening 5-tek.
"A miało być tak pięknie.."


Link do poprzedniego treningu:


http://www.sfd.pl/TEST%2D_Si%C5%82a_i_redukcja_by_juby5%5F89__2xCp%2B_TSE%2B_Thermal_Pro%2E-t318306-s24.html


WYPIS Z TRENINGU:

- Wyciskanie na płaskiej- 5x35kg, 5x45kg, 5x55kg, 5x55kg, 5x65kg, 5x75kg, 0x85kg

http://www.youtube.com/watch?v=Q8xAcQadKE4
http://www.youtube.com/watch?v=hCys74IxK14
http://www.youtube.com/watch?v=rmAwznFgfCs

- Wyciskanie szeroko do czubka głowy- 5x27,5kg, 5x32,5kg, 5x37,5kg, 5x42,5kg, 5x47,5kg, 5x52,5kg, 0x57,5kg

http://www.youtube.com/watch?v=kNgpLJwZ4Lg
http://www.youtube.com/watch?v=nl8IDoQadoo
http://www.youtube.com/watch?v=fJxYQGZBFyA
http://www.youtube.com/watch?v=zt9hTUWZyLI

- Ściąganie drążka wyciągu górnego- 5s. x 5p. - 7 sztabek

- Superseria- Prostowanie na wyciągu + uginanie ramion ze sztangą- 5s. x 5p. - 4 sztabki + 30kg

http://www.youtube.com/watch?v=NQs2612pgbk


Komentarz:
Wczoraj miałem kijowy dzień, pokłóciłem się z babką, nie udało mi się wyspać aby zregenerować siły na trening, byłem na treningu ospały, zmęczony, nic mi się nie chciało- wydaje mi się ,że dużą rolę odegrało w tym bieganie...
- Wyciskanie na płaskiej- byłem bardzo na siebie wkurzony. Już serie na 75kg robiłem z mostkiem bo po prostu miałem ciężko (i chyba coś kiepsko mi to wychodziło bo mnie kręgosłup bolał na treningu). Podeszłem pod 85 jednak jakbym czuł że tego ciężaru nie podniosę. Mocne bicie serca, głębokie oddechy, jednak podeszłem do ciężaru i dupa. Ciężar nie ,że spadł mi na klate bo już go miałem w górze ( jestem pewien ,że jak choćby małe dziecko włożyło pod sztangę dwa paluchy i delikatnie pomagało mi podnieść to poszło by to 85kg chociaż raz. Niestety mówi się trudno- ten ciężar jeszcze nie dla mnie. Nie załamuje się, głowa do góry i trzeba brnąć dalej.
- Wyciskanie szeroko do czubka głowy - no ktoś mi mówił ,żebym zachował naturalną krzywiznę bo strasznie jestem przechylony do tyłu ale na to nic nie poradzę. Samo podniesienie tego ciężaru zabiera mi mnóstwo sił. Zresztą byłem bardzo wkurzony na siebie za wyciskanie. Z góry przepraszam za zachowanie w ostatniej serii- to co zrobiłem mając sztangę w górze było idiotyczne...
- Ściąganie drążka wyciągu górnego- poszło lajtowo dlatego serie skróciłem gdzieś 30s.- 1 min. . Nie ma co opisywać lekko było bo to 5-tki.
- Superseria- Prostowanie na wyciągu + uginanie ramion ze sztangą-- no to samo macie nawet filmik. Leciutko było chociaż na filmiku widać ,że nie prostuje rąk w łokciach. Przy tylu powtórzeniach powinienem to robić no ale wyłapny kolejny błąd. Generalnie leciutko było. Tak jak przy ściąganiu drążka- jakbym chciał ,żeby mnie coś ruszyło to na tych powtórzeniach musiałbym wykonać z 10s.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wcześniej rano było bieganie- 20 minut >
Komentarz:
Wczoraj miałem kijowy dzień, pokłóciłem się z babką, nie udało mi się wyspać aby zregenerować siły na trening, byłem na treningu ospały, zmęczony, nic mi się nie chciało- wydaje mi się ,że dużą rolę odegrało w tym bieganie...
- Wyciskanie na płaskiej- byłem bardzo na siebie wkurzony. Już serie na 75kg robiłem z mostkiem bo po prostu miałem ciężko (i chyba coś kiepsko mi to wychodziło bo mnie kręgosłup bolał na treningu). Podeszłem pod 85 jednak jakbym czuł że tego ciężaru nie podniosę. Mocne bicie serca, głębokie oddechy, jednak podeszłem do ciężaru i dupa. Ciężar nie ,że spadł mi na klate bo już go miałem w górze ( jestem pewien ,że jak choćby małe dziecko włożyło pod sztangę dwa paluchy i delikatnie pomagało mi podnieść to poszło by to 85kg chociaż raz. Niestety mówi się trudno- ten ciężar jeszcze nie dla mnie. Nie załamuje się, głowa do góry i trzeba brnąć dalej.
- Wyciskanie szeroko do czubka głowy - no ktoś mi mówił ,żebym zachował naturalną krzywiznę bo strasznie jestem przechylony do tyłu ale na to nic nie poradzę. Samo podniesienie tego ciężaru zabiera mi mnóstwo sił. Zresztą byłem bardzo wkurzony na siebie za wyciskanie. Z góry przepraszam za zachowanie w ostatniej serii- to co zrobiłem mając sztangę w górze było idiotyczne...
- Ściąganie drążka wyciągu górnego- poszło lajtowo dlatego serie skróciłem gdzieś 30s.- 1 min. . Nie ma co opisywać lekko było bo to 5-tki.
- Superseria- Prostowanie na wyciągu + uginanie ramion ze sztangą-- no to samo macie nawet filmik. Leciutko było chociaż na filmiku widać ,że nie prostuje rąk w łokciach. Przy tylu powtórzeniach powinienem to robić no ale wyłapny kolejny błąd. Generalnie leciutko było. Tak jak przy ściąganiu drążka- jakbym chciał ,żeby mnie coś ruszyło to na tych powtórzeniach musiałbym wykonać z 10s.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wcześniej rano było bieganie- 20 minut


++++++++++==========++++++++++

juby5_89

Wysłana - 06 kwietnia 2007 07:10    Edytuj Cytuj


Czas na śniadanko i 22 odcinek Prisona.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

trembel: jeszcze jeden mikrocykl czyli 1.5 tyg. No to stuff masz niezły . Thermal dobra rzecz ale nie "cudotwórca"- dieta trzeba mieć

ramboszcza
: dzięki. Z klatą się zgodzę ale brzuch jest na napince. Jedno zdjęcie które wkleiłem jest luzem

Zimerek

Wysłana - 06 kwietnia 2007 07:33    Edytuj Cytuj
Smacznego
Ile zostało ci jeszcze dni do końca testu sorki ale jestem leniwy
 
[http://www.sfd.pl/Na_redukcji_do_ko%C5%84ca_4_tygodnie%3A_-t589719.html#post8] nowe fotki na 7 stronie


Mięśnie mówiły nie ja mówiłem tak Arnold Schwarzenegger :)

SnOrK

Wysłana - 06 kwietnia 2007 08:14    Edytuj Cytuj
Zimerek - patrz wyżej
 
Walczmy z alkoholizmem - pijmy więcej, żeby inni mieli mniej %)

juby5_89

Wysłana - 06 kwietnia 2007 09:40    Edytuj Cytuj
Elo elo !

Już jestem po aerobach. Dzisiaj tylko albo aż 13-15 min. biegania bo po południu przysiady itd. więc trzeba trochę przyoszczędzić nogi. Troszkę intensywniej dzisiaj biegałem w porównaniu do dnia wczorajszego dlatego pozwoliłem sobie na małe odstępstwo- poaerobowy posiłek będzie się składał z 120g. makaronu i tradycyjnie 100g. twarogu (półtłustego).

Podobno dzisiaj trzeba pościć ale to mnie nie obowiązuje. Z całym szacunkiem dla Boga ale co mi da ,że przez jeden dzień będę pościł jak przez święta się będzie wpychać ciastka, słodycze, baranki itd. Oczywiście słodyczy nie miałem w ustach od 3 lat więc mnie to nie dotyczy ale nie będę zbytnio wydziwiać- ma być kaczka więc ją opędzluje całą . Obiecałem jednak ,że pałeczki z kurczaka zostawię na jutro a na 13 zjem śledzie z warzywami ( mam 3 sztuki więc będzie na 2 razy ) .

Zjem makaron i do spowiedzi. Obiecałem ,że pójdę ale w sumie nie wiem po co- za 2-4 dni na koncie znowu te same grzechy-> ale ze mnie katolik

juby5_89

Wysłana - 06 kwietnia 2007 12:00    Edytuj Cytuj


Ok. Teraz czas na małą przekąskę. Twaróg+ śledzie+ sałata - enjoy.

Teraz się prześpię i wyruszam do babci. Dziś trochę wcześniej bo jest dostawa jajek i twarogu

juby5_89

Wysłana - 06 kwietnia 2007 22:00    Edytuj Cytuj
++++++++++==========++++++++++

WYPIS Z TRENINGU:

- Przysiady ze sztangą- 5x45kg, 5x55kg, 5x65kg, 5x75kg. 5x85kg, 5x95kg

http://www.youtube.com/watch?v=bM--gkZISBE
http://www.youtube.com/watch?v=Q-Q40iXPPNs
http://www.youtube.com/watch?v=cwGr5fdA0ms
http://www.youtube.com/watch?v=7Rnoso2g0JQ

- Martwy ciąg- 5x55kg, 5x65kg, 5x75kg, 5x85kg, 5x95kg, 5x105kg

http://www.youtube.com/watch?v=JGKGFNF1WtM
http://www.youtube.com/watch?v=GNt4b0rJWBs
http://www.youtube.com/watch?v=WADXBpnIMpc

- Wspięcia na palce- 4s. x max- 90kg

- Przedramiona (superseria- nachwyt + podchwyt) - 3s. x max- 25kg

- Brzuch ( brzuszki z obciążeniem na karku) - 4s. x 10p- 10kg na karku

Komentarz:
- Przysiady ze sztangą- no cóż wszystko dobrze do serii z 85kg. Było ciężko ale plecy starałem się mieć prostopadłe do tułowia. Później w ostatniej serii wydoliłem ostatnie powtórzenie jednak nóżki już były b. zmęczony i przyznam się ,że bałem się podejść pod 105kg dlatego odpuściłem...
- Martwy ciąg- myślałem ,że będzie lipa tzn. wolniej będę wykonywał i wógole ale tak się nie stało. Robiłem każdą serię dosyć szybko w porównaniu do poprzednich treningów i teraz plecy mnie bardzo bolą- możliwe że przesiliłem je dzisiaj dlatego ledwo siedzę na krześle.
- Wspięcia na palce- pierwszy raz od początku treningów super robiło mi się łydki, ani mnie ciężar tak strasznie nie przygniatał, ani nadgarstki nie bolały- no miodzio naprawdę poszły 4 serie a powtórzeń było gdzieś w granicach 40
- Przedramiona (superseria- nachwyt + podchwyt)- no cienko było. Nachwytem ledwo wydalałem 15p. a pochwytem to waliłem ostro z 30-50. Szału ni ma ale też były mocno zmęczone po ciągach także więcej nie waliłem...
- Brzuch ( brzuszki z obciążeniem na karku)- - no też muszę powiedzieć ,że ładnie poszło. Fajnie się ćwiczyło. Z serii na serie coraz niżej schodziłem i coraz trudniej było mi się podnieść jednak nie dawałem za wygraną i dowaliłem sobie 4 serie.


++++++++++==========++++++++++

Dzisiaj moja ciotka wpadła po ciasto a ponieważ to matka właścicielki jednej z siłowni w Bielsku to poprosiłem ,że jakby mieli jakiś sprzęt do sprzedania to chętnie bym odkupił- a nóż-widelec może się coś trafi.

Strasznie jestem wyrąbany i plecki bolą jak cholera. Jutro muszę wcześnie wstać bo czeka mnie wycieczka po jajka po 6 rano... tak więc o 5 pobudka. Zaraz zjem jajecznicę i idę nyny- oby plecki przestały boleć. Muszę w końcu kupić ten pas bo zdrowie najważniejsze...

Dzisiaj nie ma fotek bo nie chciało mi się robić. Generalnie pogoda też kijowa była i chodziły "naćpony" przez cały dzień a nawet nie mogłem się przespać przed treningiem...

No to już chyba na tyle. Jutro bieganie- jeszcze nie wiem ile bo to zależne od pogody i od stanu zdrowia.


Pzdr. i dobranoc ch treningów i teraz plecy mnie bardzo bolą- możliwe że przesiliłem je dzisiaj dlatego ledwo siedzę na krześle.
- Wspięcia na palce- pierwszy raz od początku treningów super robiło mi się łydki, ani mnie ciężar tak strasznie nie przygniatał, ani nadgarstki nie bolały- no miodzio naprawdę poszły 4 serie a powtórzeń było gdzieś w granicach 40
- Przedramiona (superseria- nachwyt + podchwyt)- no cienko było. Nachwytem ledwo wydalałem 15p. a pochwytem to waliłem ostro z 30-50. Szału ni ma ale też były mocno zmęczone po ciągach także więcej nie waliłem...
- Brzuch ( brzuszki z obciążeniem na karku)- - no też muszę powiedzieć ,że ładnie poszło. Fajnie się ćwiczyło. Z serii na serie coraz niżej schodziłem i coraz trudniej było mi się podnieść jednak nie dawałem za wygraną i dowaliłem sobie 4 serie.


++++++++++==========++++++++++

Dzisiaj moja ciotka wpadła po ciasto a ponieważ to matka właścicielki jednej z siłowni w Bielsku to poprosiłem ,że jakby mieli jakiś sprzęt do sprzedania to chętnie bym odkupił- a nóż-widelec może się coś trafi.

Strasznie jestem wyrąbany i plecki bolą jak cholera. Jutro muszę wcześnie wstać bo czeka mnie wycieczka po jajka po 6 rano... tak więc o 5 pobudka. Zaraz zjem jajecznicę i idę nyny- oby plecki przestały boleć. Muszę w końcu kupić ten pas bo zdrowie najważniejsze...

Dzisiaj nie ma fotek bo nie chciało mi się robić. Generalnie pogoda też kijowa była i chodziły "naćpony" przez cały dzień a nawet nie mogłem się przespać przed treningiem...

No to już chyba na tyle. Jutro bieganie- jeszcze nie wiem ile bo to zależne od pogody i od stanu zdrowia.


Pzdr. i dobranoc )



Zmieniony przez - juby5_89 w dniu 2007-04-06 22:01:30

juby5_89

Wysłana - 07 kwietnia 2007 10:41    Edytuj Cytuj


Witam wszystkich. Dzisiaj już od 5.30 jestem na nogach. O 6 zjadłem śniadanko ( idento jak kilka zdjęć wyżej ) i teraz szamie taki posiłek przed bieganiem.
Odpocznę trochę i idę biegać- jeszcze nie wiem ile ale bez forsowania bo mam straszne zakwasy na udach i łydkach a ból z pleców jeszcze nie ustąpił.

Proszę o ocenienie techniki w przysiadach i martwym .


Dzisiaj i jutro robię luźniejsze dni jeśli chodzi o dietę- tzn. bez słodyczy ale za to troszkę więcej papu bo chodzę coś strasznie głodny ( wogóle już zmęczony jestem tym testem i niecierpliwie oczekuję końca testu... ).

Pzdr.

B-REAL www.fight24.pl

Wysłana - 07 kwietnia 2007 11:03    Edytuj Cytuj
Bardzo fajnie prowadzisz test. Moze malo osob sie w nim wpisuje ale kazdy kto wejdzie to na pewno to zauwazy. Duzo fotek i filmikow z treningow. No i widac juz poprawe w sylwetce. Co do techniki to mysle ze jest calkiem w porzadku. Pozdr.

saib__ ZASŁUŻONY

Wysłana - 07 kwietnia 2007 11:47    Edytuj Cytuj
Martwy:
- sztanga ma dotykać nóg w pozycji startowej
- ciągnij jak najbliżej nóg
- nie opuszczaj na garbie
- ostatnie powtórzenie chyba całkowicie spalone

Przysiady:
- stojaki przydałoby się dać wyżej, jeśli możesz,
- ASEKURACJA!!! zastanawiałeś się, co byś zrobił, gdyby nie wystarczyło Ci siły?

Pozdr.
 
Były moderator Sceny MMA i K-1 oraz elita SFD.
Ekspert -
 
Odpowiedzi jest na 37 stron.      poprzednia  następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

TEST - (siła i redukcja) by juby5_89 pods.str.34/35

Strony:  pierwsza  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.