Nie wierze w to co się dzieje. Wszystkie filmiki w oka mgnieniu się załadowały na youtube. Czas więc na wypis.... jedziemy z tym

++++++++++==========++++++++++
Wczoraj odbył się trening 10-tek już drugiego mikrocyklu.
Link do poprzedniego treningu:http://www.sfd.pl/TEST%2D_Si%C5%82a_i_redukcja_by_juby5%5F89__2xCp%2B_TSE%2B_Thermal_Pro%2E-t318306-s22.htmlWYPIS Z TRENINGU: - Wyciskanie na płaskiej-
10x35kg, 10x45kg, 10x55kg, 10x65kg, 3x75kg
http://www.youtube.com/watch?v=fBAYrl49trM
http://www.youtube.com/watch?v=zf1MH4qzMJ0http://www.youtube.com/watch?v=yZOXN75Bkgs - Wyciskanie szeroko do czubka głowy- 1
0x27,5kg, 10x32,5kg, 10x37,5kg, 30x42,5kg, 10x47,5kg, 0x52,kg
http://www.youtube.com/watch?v=BL9BbmJ_XXUhttp://www.youtube.com/watch?v=fKhGp5wUN2ohttp://www.youtube.com/watch?v=a6_2iEtLLuQ - Ściąganie drążka wyciągu górnego-
4s. x 10p. - 7 sztabek - Superseria- ściąganie drążka wyc. górnego + uginanie ramion ze sztangą-
4s. x 10p. - 4 sztabki + 30kg

Komentarz:- Wyciskanie na płaskiej-no muszę przyznać ,że jestem zadowolony z siebie. Mimo ,że to tylko 75kg to technika AŻ tak bardzo przy tym nie kulała. Jak zwykle musiałem sobie sturlać ciężar z klatki... - już się nie mogę doczekać czwartku...- nioch, nioch, nioch
- Wyciskanie szeroko do czubka głowy- no moim zdaniem to bareczki w całym cyklu najlepiej idą- z tygodnia na trening jest coraz lepiej, wizualnie nadal cienko ale siłowo na + i to mnie cieszy. Akuratnie już ostatnie 2 serie dały mi mocno po dupie i wręcz przy ostatnich powtórzeniach czułem palenie w barkach- mam nadzieje ,że to pozytywny objaw...

- szkoda tylko ,że nie mam profesjonalnego sprzętu bo uważam ,że pomachałbym kilka razy tym 52.5kg jednak ni*****a nie mogłem go podnieść ze stojakó... ;-(
- Ściąganie drążka wyciągu górnego-
zauważyłem ,że nawet jak mam wąski chwyt to nie bardzo czuje jak plecy pracują. Wczoraj pierwsze dwie serie zrobiłem normalnie wąskim podchwytem a dwie ostatnie zrobiłem dodatkowo z bliskim trzymaniem łokci przy sobie- dopiero wtedy poczułem ,że pracuje najszerszy
- Superseria- ściąganie drążka wyc. górnego + uginanie ramion ze sztangą- no cóż- uważam ,że ten ciężar jest dla mnie idealny na 10powt. Jeśli chodzi o triceps to bawiłem się wczoraj z kombinowaniem " które faza ruchu najlepiej na mnie działa" no i najciężej chyba było przy górnej tzn. jakby prostopadle od klatki do równolegle do podłogi ( trochę masło maślane ale mam nadzieję ,że wiecie ocb

). Jeśli chodzi o biceps to nie kiwałem się jak dziecko w kołysce i dostrzegłem że najciężej robiło mi się to ćwiczenie w dolnej fazie ruchu- od ud (ręce nie do końca wyprostowane) do równolegle z ziemią- powolne opuszczanie jednak nie jest moją mocną stroną i właściwie to kilka powtórzeń pierwszych dobrze z nim wykonałem jednak później faza pozytywna i negatywny miała taką samą dynamikę.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wczoraj także jeździłem na rowerku 40 min. Tempo było bardzo spokojne właściwie to takie pielgrzymkowo-pogrzebowe ze względu na chorobę

łbym kilka razy tym 52.5kg jednak ni*****a nie mogłem go podnieść ze stojakó... ;-(
- Ściąganie drążka wyciągu górnego-
zauważyłem ,że nawet jak mam wąski chwyt to nie bardzo czuje jak plecy pracują. Wczoraj pierwsze dwie serie zrobiłem normalnie wąskim podchwytem a dwie ostatnie zrobiłem dodatkowo z bliskim trzymaniem łokci przy sobie- dopiero wtedy poczułem ,że pracuje najszerszy
- Superseria- ściąganie drążka wyc. górnego + uginanie ramion ze sztangą- no cóż- uważam ,że ten ciężar jest dla mnie idealny na 10powt. Jeśli chodzi o triceps to bawiłem się wczoraj z kombinowaniem " które faza ruchu najlepiej na mnie działa" no i najciężej chyba było przy górnej tzn. jakby prostopadle od klatki do równolegle do podłogi ( trochę masło maślane ale mam nadzieję ,że wiecie ocb

). Jeśli chodzi o biceps to nie kiwałem się jak dziecko w kołysce i dostrzegłem że najciężej robiło mi się to ćwiczenie w dolnej fazie ruchu- od ud (ręce nie do końca wyprostowane) do równolegle z ziemią- powolne opuszczanie jednak nie jest moją mocną stroną i właściwie to kilka powtórzeń pierwszych dobrze z nim wykonałem jednak później faza pozytywna i negatywny miała taką samą dynamikę.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wczoraj także jeździłem na rowerku 40 min. Tempo było bardzo spokojne właściwie to takie pielgrzymkowo-pogrzebowe ze względu na chorobę

. Wczoraj sobie odpuściłem jeszcze szaleństwo na rowerku. Dziś już ( jak wcześniej wspominałem) ostro zapieprzałem na rowerku o czym świadczy zdjęcie z końca mej dzisiejszej przjażdżki.
++++++++++==========++++++++++