SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Szkółki Piłkarskie

temat działu:

Piłka Nożna

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 244683

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 16 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 59
a wybiera się ktoś do Szamotuł??
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 16 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 59
Wie ktoś jak wyglądają testy dla bramkarzy w MSP Szamotuły
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 7 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 25
masz to jest ich e-mail :) redakcja_ad@wp.pl
Pozdrawiam Szamo

bbbbbbbbbbvvvvvvvvvvvbbbbbbbbbbvvvvvvvvvvvbbbbbbbbbbvvvvvvvv
bbbbbbvvvvvvvvvvbbbbbbvvvvvv
bbbbbbbbbbvvvvvvvvvvbbbbbbbbvvvvvvv

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 16 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 59
Wielkie dzięki
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Wiek 23 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 194
kifor94 przeczytaj
W nawale obowiązków, trener bramkarzy reprezentacji Polski, Andrzej Dawidziuk, znalazł chwilę, aby udzielić wywiadu specjalnie dla czytelników naszego portalu! Zapraszamy do lektury! Wywiad przeprowadził redakcyjny kolega, Emil.

Emil Kopański: W mentalności dzieci biegających na podwórku za piłką od zawsze jest strzelanie bramek. Czy Pan od razu chciał być bramkarzem?
Andrzej Dawidziuk: Na samym początku również nie myślałem o karierze bramkarskiej.
Moja młodość przypadła na okres wielkich sukcesów polskiej reprezentacji, III miejsce na mundialu w Hiszpanii... Każdy chciał być Bońkiem, Iwanem czy Szarmachem. Ja na swoim podwórku byłem jednak najmłodszy. Mogłem grać ze starszymi kolegami, ale pod warunkiem, że będę stał na bramce. Nie traktowałem tego jednak jako kary, po pewnym czasie sam chciałem bronić, spodobało mi się to. Wtedy przyszła pora na pierwsze rękawice bramkarskie, oczywiście własnej roboty, bluzy bramkarskie malowane farbą...

E.K.: Po okresie gry na podwórkach przyszła jednak kariera...
A.D.: Czy to była kariera? Raczej miła przygoda. Miałem to szczęście, że trafiłem do zespołu
Legii Warszawa i trenowałem pod okiem Lucjana Brychczego. Grałem wówczas w juniorach warszawskiego klubu, a w pomocy biegał znakomity obecnie aktor, Olaf Lubaszenko. Rozwijałem się prawidłowo, nie było żadnych zastrzeżeń. Brakowało mi jedynie wzrostu. Zawsze byłem niski, od czasów kariery urosłem praktycznie tylko o centymetr. Nie przebiłem się do pierwszego zespołu Legii, pograłem tylko w rezerwach, marzenia się nie spełniły. W Legii grał wówczas również mój idol, Jacek Kazimierski. Podpatrywanie tego zawodnika również wiele uczyło.

E.K.: Czy tylko Kazimierski był Pańskim idolem?
A.D.: Nie, wówczas grało wielu wspaniałych golkiperów. Na krajowym podwórku był Józef
Młynarczyk, a poza granicami kraju tacy zawodnicy jak Jean-Marie Pfaff, znakomity bramkarz reprezentacji Belgii, czy Rinat Dasajew, reprezentujący ZSRR. To była elita, chciałem być taki, jak oni. Był też Harald Schumacher...

E.K.: Jeśli chodzi o Schumachera, to wszyscy pamiętamy jego brutalny faul na Patricku
Battistonie...
A.D.: Wtedy nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Nie działało to zbytnio na
młodzieńczą fantazję, którą się wówczas charakteryzowaliśmy.

E.K.: A jednak to właśnie poważna kontuzja złamała Pańską karierę...
A.D.: Niestety tak. To było jedno z moich pierwszych spotkań w barwach Łady Biłgoraj.
Pamiętam jak dziś, mecz ze Stalą Rzeszów, piękna pogoda, pełne trybuny. I w jednym ze starć z napastnikiem rywali nie wytrzymała kość. Doznałem bardzo poważnego złamania nogi. Przez ponad rok walczyłem, aby być w pełni sprawnym jako człowiek, a nie jako sportowiec. Wtedy dobiegła końca moja kariera.

E.K.: I wtedy zaczął Pan pracę jako trener w MSP Szamotuły.
A.D.: Tak. Szkołę założył Krzysztof Sieja, który wyłożył kapitał, natomiast ja oraz Roman
Łoś byliśmy organizatorami tej szkoły. Przygotowaliśmy podstawy, takie jak system szkolenia i wprowadziliśmy go w życie. Dzisiaj placówka ta jest już znana w kraju.

E.K.: Jak często prowadzone są nabory do tej szkoły?
A.D.: Przegląd zawodników trwa cały rok. Zawodnicy przyjeżdżają na treningi, starają się
pokazać. Sam nabór rozpoczyna się ok. połowy kwietnia. Wtedy wybieranych jest ok. 12-15 zawodników.

E.K.: Mówimy tutaj o zawodnikach z pola. A ilu bramkarzy jest przyjmowanych?
A.D.: Jeden, maksymalnie dwóch z każdego rocznika. Kandydatów jest zaś zazwyczaj ok. 90.

E.K.: Na czym polegają testy do MSP Szamotuły?
A.D.: Na samym początku, zaraz po przyjeździe, obserwujemy zachowanie zawodnika w nowym środowisku. Przyglądamy się, jak zachowuje się w nieznanym miejscu. Potem kandydat bierze udział w treningu z zawodnikami już będącymi w szkole. Kolejnym etapem jest obserwacja bramkarza w jego klubie. Chodzi o to, aby przeanalizować zachowanie kandydata, gdy nie ciąży na nim presja. Ostatnim etapem są egzaminy sprawnościowe – oceniana jest np. szybkość, a testy przeprowadza fachowiec, na co dzień związany z AWF.

E.K.: Jak wygląda przeciętny dzień w Szamotułach?
A.D.: Pobudka o godzinie siódmej, po 15 minutach zawodnicy udają się na śniadanie. Od 7.40 mają lekcje w szkole, zgodnie z harmonogramem nauczania. O 14 piłkarze jedzą obiad, a dwie godziny później bus dowozi ich na oddalony ok. 1,5 km od internatu stadion, gdzie trenują od 16.30 do 18.00. Godzinę później schodzą na kolację, a od 19.30 do 21.30 obowiązkowo się uczą. Po tym czasie nastaje cisza nocna. Tak wygląda nasz harmonogram w dni powszednie. W weekendy często rozgrywamy również mecze sparingowe. Pracujemy więc cały tydzień, oczywiście jest też miejsce na zajęcia regeneracyjne, podczas których zawodnicy mogą odpocząć.

E.K.: W jaki sposób zawodnicy radzą sobie z tęsknotą za domem?
A.D.: Najgorsze są początki. Potem jest już tylko lepiej. Gdy piłkarz ma jednak potrzebę wyjechania do domu, oczywiście otrzymuje naszą zgodę. Utrzymywanie więzi z rodziną jest równie ważne jak trening. Problem pojawia się wtedy, gdy nasz zawodnik mieszka 500-600 km od Szamotuł, ale jakoś sobie z tym radzimy.

E.K.: Ile trwa edukacja w MSP Szamotuły?
A.D.: Rozpoczyna się w trzeciej klasie gimnazjum, kończy się zaś egzaminem maturalnym.

E.K.: A ile czasu potrzeba, aby bramkarz był gotowy do gry na najwyższym poziomie?
A.D.: Jest to długotrwały proces nauczania, szkolenia kandydata na golkipera. Pasuje tutaj przysłowie „czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Jest wiek, w którym zawodnicy najlepiej przyswajają sobie pewne umiejętności. Myślę, że jest to czas od 15 do 20 roku życia. W wieku 19-20 lat bramkarz powinien być już gotowy do pełnej rywalizacji z seniorami. Przykładem może być Łukasz Fabiański, który w bardzo młodym wieku świetnie sobie radził w bramce warszawskiej Legii.

E.K.: Jak wielu bramkarzy spod Pańskiej ręki dostąpiło zaszczytu gry na poziomie Ekstraklasy bądź I ligi?
A.D.: Jest spora grupa takich zawodników, że wspomnę tutaj o Jakubie Szmatule, Łukaszu Fabiańskim, Łukaszu Załusce czy Radosławie Cierzniaku. Takich piłkarzy było jednak jeszcze więcej.

E.K.: Jakie cechy Pańskim zdaniem powinien mieć bramkarz idealny?
A.D.: Bramkarz idealny może istnieć tylko wirtualnie, nie da się takiego realnie stworzyć. Jest wielu bramkarzy na najwyższym poziomie, którzy mają zupełnie różne typy charakterów. Był chociażby wybuchowy Oliver Kahn i wyciszony Edwin Van der Sar. Nie umiem powiedzieć, który z nich jest lepszy, gdyż obydwaj są wielkimi zawodnikami. Ocena każdego z nich jest bardzo subiektywna. Z bramkarzami jest jak z kobietami – jeden woli blondynkę, drugi brunetkę, podczas gdy obie są naprawdę piękne.

E.K.: Czy właśnie tych zawodników postawiłby Pan za wzór dla młodych bramkarzy?
A.D.: Nie, na pewno nie. Nie musimy wcale daleko szukać – na naszym podwórku mamy wielu świetnych golkiperów, jak Artur Boruc, Łukasz Fabiański, Wojciech Kowalewski czy Łukasz Załuska. Nie zapominajmy też o Piotrze Lechu, który może być wzorem profesjonalizmu.

E.K.: Wspominając o Lechu, nasuwa się pytanie, czy istnieje jakaś górna bariera wiekowa dla bramkarza?
A.D.: Nie ma takowej. Wyznacza ją kondycja fizyczna każdego zawodnika, jego organizm, indywidualne predyspozycje. Spójrzmy chociażby na Edwina Van der Sara. Ma 39 lat, a bije kolejne rekordy bez wpuszczonej bramki. Gdyby skończył karierę w tym momencie, cieszyć mógłby się chyba tylko Tomek Kuszczak (śmiech). Nie ma zatem granic, ani dolnych, ani górnych.

E.K.: Trafił Pan na szczyty kariery trenerskiej, gdy Leo Beenhakker zaprosił Pana do współpracy z reprezentacją Polski... Na czym polega praca trenera bramkarzy kadry na zgrupowaniach?
A.D.: To dla mnie wielki powód do dumy. Zaczynałem od najniższego poziomu, praktycznie od zera, a teraz dane mi jest pracować w najważniejszej drużynie w tym kraju. Obowiązki wyznacza sam selekcjoner. Głównym celem jest jednak przygotowanie zawodnika do występu. Zgrupowania zaczynają się najczęściej w poniedziałek, pierwszy mecz jest zaś w sobotę. Przez te kilka dni trzeba tak pracować, aby bramkarz był jak najlepiej przygotowany do gry zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Innym obowiązkiem jest chociażby obserwacja i monitoring wśród młodych zawodników, mogących stanowić bezpośrednie zaplecze dla czołówki.

E.K.: A jak Pan przyjmuje zarzuty, że ma Pan wpływ na rozsyłanie powołań dla bramkarzy i faworyzuje byłych zawodników MSP Szamotuły?
A.D.: Nie zastanawiam się nad tym, gdyż są to brednie. Powołania dostają ci, którzy na to w danej chwili najbardziej zasługują. Jakieś podteksty oczywiście zawsze będą, ale są to problemy tych, którzy je wymyślają.

E.K.: Wiele kontrowersji wywołuje też sprawa Tomasza Kuszczaka, który nie dostaje powołań od czasu Euro 2008...
A.D.: Media sztucznie rozdmuchały ten problem. Brak powołań dla Tomka wynika z tego, iż mamy kłopot bogactwa. Jest wielu bramkarzy, którzy mogą grać w reprezentacji. Mamy jednak stały kontakt z Tomkiem i gdy zajdzie taka potrzeba, na pewno dostanie wezwanie na zgrupowanie.

E.K.: A nie martwi Pana, że polscy bramkarze siedzą na ławkach w swoich klubach? Pewną pozycję ma Boruc, a co z resztą? Fabiański siedzi na ławce w Arsenalu, Kuszczak w Manchesterze United, a Dudek w Realu Madryt...
A.D.: Każdy z tych zawodników jest w innej sytuacji. Tomek Kuszczak nie podejmuje walki z Van der Sarem, gdyż jego realnym kontrkandydatem do przejęcia miejsca w bramce po Holendrze jest Ben Foster, i to z nim musi walczyć. Podobnie jest z Dudkiem – zdobył on wszystko, co było do zdobycia w klubowej piłce i to, że jest teraz zmiennikiem Ikera Casillasa, ujmy mu nie przynosi. Fabiański zaś jest w nieco innej sytuacji. On przychodził do Arsenalu jako bramkarz numer 3, teraz jest już numerem 2. Myślę jednak, że jest w stanie wygrać rywalizację z Manuelem Almunią i być już niebawem pierwszym bramkarzem Kanonierów.

E.K.: Kończąc, wspomnijmy o melodii przyszłości. Czy mógłby Pan teraz wskazać młodego zawodnika, na którego warto zwrócić szczególną uwagę?
A.D.: Jest grupa ok. 30 takich zawodników. Europa się otworzyła, wielu piłkarzy wyjechało poza granice naszego kraju. Zawodnicy są więc podzieleni na dwie listy – na jednej znajdują się zawodnicy grający w Polsce, na drugiej zaś w klubach zagranicznych. I na pewno o niejednym z nich jeszcze usłyszymy...

Jeszcze będzie czas by odpoczywać

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Wiek 23 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 194
jak pomogłem to przyznaj SOG'a

Jeszcze będzie czas by odpoczywać

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 16 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 59
nie macie jakis konkretow
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 53 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 469
http://www.sfd.pl/Sprzedam_korki_adidas_Predator_Trx_Sg-t481509.html  zapraszam wszystkich zainteresowanych kupnem
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 16 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 59
suchy500..ej bez obrazy ale to forum chyba na inny temat
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 53 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 469
tak wiem forum o szkółkach ale pomyslałem zae wszysc tutaj grają w piłkę i moze ktoś bedzie zainteresowany
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Trening Piłkarski

Następny temat

12 kolejka ekstraklasy

Kasza czy ziemniaki? Porównanie okiem dietetyka Pasja Maszyny o której nie wiedzieliście! Łukasz Sosiński - ocena sylwetki Jaka kasza jest najzdrowsza? Jakie węglowodany wybrać? Leksykon suplementacji: Acetyl-L-karnityna Trening na masę - 5 złotych zasad Katarzyna Strzelczyk - ocena sylwetki