Znajdz stabilizator / ortezę

Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 20590 razy
  • Autor

    Stożek rotatora rehabilitacja

  • józefina1
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 21
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Kobieta
    • LPA: 310

    Wysłano 04 marca 2009 17:57

    zgłoś naruszenie
    witam! również mam problem ze stożkiem rotatorów tylko w bardziej zaawansowanym stopniu. jestem już po rekonstrukcji stawu a i przy okazji stożka rotatorów. z własnego doświadczenia wiem ze ta kontuzja uniemożliwia trenowania siatkówki wiec jeżeli macie taki problem a nadal chcecie trenować koniecznie idźcie do dobrego chirurga,sama polecam Klinikę św Łukasza i oczywiście wspaniałego lekarza dr Romana Brzóskę
  • wojtasboss
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 17

    Wysłano 12 lipca 2009 09:38

    zgłoś naruszenie
    Witam. Ja również pisze gdyż doznałem około 2 miesiace temu kontuzji barku. Stało to się kiedy grałem w turniju w kosza. Przy skręcoconych rękach siłowałem się o piłke. I coś mnie zaboało. Na początku ból był prawie w każdym położeniu ręki. Udałem się więc na 2 dzień do ortopedy. Prześwietlenie nić nie wykazało. Zrobiłem sobie miesiąc przerwy od sportu. Po miesiącu było już lepiej i prawy bark bolał mnie tylko przy podnoszeniu ręki do góry. Jako że trenuje siatkówke wybrałęm sie z powrotem na trening. Przy normalnym odbiajniu plasoawniu itp. było w miare dobrze. Jedynie przy próbie serwu i ataku ból był nie do wytrzymania. Następnego dnia stan barku lekko się pogorszył. Wybrałem się więc prywatnie do lekarza sportowego ortopedy, który przypisał mi 6 tygodnie zastrzyków 2 razyw tygodniu (ARTHRYL) oraz leki przeciwzapalne i kazał przykładać bark lodem 2 razy dzinnie i smarować maścią typu VOLATAREN. Powiedział, że jeśli nie przejdzie po 1,5 miesiąca to trzeba będzie zrobić rezonans. Dużo czytałem w internecie o kontuzjach barku i są u mnie objawy takie same jak przy uszkodzeniu stożka rotatorów. I mam pytanie czy jeśli jest to uszkodzenie stożka rotatorów to czy da się to wyleczyć bez operacji?? I mam pytanie czy moge nadal chodzić na basnen mimo leciutkiego bólu przy pływaniu kraulem. A i czy mogłbym wrócić na siłownie?? Bo od siatkówki niestety musze zrobić przerwe. Oby nie do końca życia :( Jeśli ktoś miał podobne objawy i mógłby dać jakieś rady to z góry dziękuje.
    wojtas
  • davidstw
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 205
    • Na forum: 5 lat
    • LPA: 241

    Wysłano 12 lipca 2009 11:50

    zgłoś naruszenie
    pływanie odpada stozek rotatorow stabilizuje glowe kosci ramienej...jak nazwa mowi stozek rotatorow odpowiedzialny jest za rotacje w stawie a w plywaniu jest duzo roatacj i dodatkowo wykonywany jest ruch ponad glowa co kategorycznie jest zakazne przy uszkdozeniu stozka rotatorow... to jest trudna sprawa sam plywalem mam kontuzje stozka roatatorow .... bylem u wielu specjalistow i prawda jest taka ze jak po odpuszczeniu sportu odpoczynku i rehabilitacji pod okiem specjalisty nie przejdzie... to nie ma na cudu... ale nie lam sie ja nie moglem reki podniesc... nie trzymala sie w stawie naderwany nadgrzebieniowey i biceps.... 5 tyg szklanki nie podnosilem....odpoczywalem ... i powoli przechodzi mimo ze 6 msc temu byla kontuzja to mysle ze jest dobrze ... odpoczynek i madra rehabilitacja pomoze ;) i nie bierz blokady ...tylko daj odpoczac barkowi ;) a ponziej powoli rehabilituj leczenie barku to wyzwanie dla fajterow cierpliwość spokój i bedzie efekt . ;)
    Najlepszy lek...odpoczynek...
  • wojtasboss
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 17

    Wysłano 12 lipca 2009 14:05

    zgłoś naruszenie
    Dzięki za odpowiedź. Tylko jestem ciekaw czy zagram kiedyś w siatkówke. Bo w normalnym życiu bark mi specjalnie już teraz nie przeszkadza. A po drugie na 100% nie wiem czy mam uszkodzenie stożka rotatorów. Sam to wywniskowałem czytając objawy. Jak nie przejdzie do połowy sierpnia to zgłosze sie do ortopedy i rezonans powinien wykazać co jest z moim barkiem. A co do basenu, jeśli na prawde nie moge pływać to już nie ma pojęcia co robić. Została mi tylko jazda na rowerze. Bo kiedy doznałem kontuzji barku i troche go podleczyłem, zaczełęm biegać co 2 dzień po 15km i mam też zapalenie ścięgna achillesa. Więc pozostał mi już chcyba narazie tylko rower :(
    wojtas
  • davidstw
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 205
    • Na forum: 5 lat
    • LPA: 241

    Wysłano 12 lipca 2009 17:20

    zgłoś naruszenie
    to nie jest tak ze nie mozesz nic robic.... mozesz robic tylko musisz unikac ...ruchow w plaszczyznach w ktorych wystepuje bol itp... wiem ze to jest ciezkie bo sam mam taka kontuzje ( i nieraz bol jest zawsze ;/)... ale powoli wracam do sportu ... do plywania nie wroce napewno ...ale delikatne cwiczenia ... dasz sobie rade...tylko nie trzeba sie podawac i sluchac wlasnego ciala ... i polecam zbadac ten bark dla wlasnego spokoju ;) Pzdr
    Najlepszy lek...odpoczynek...
  • xxxpopek
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 74
    • Na forum: 6 lat
    • Trenuje: 1,5 rokou
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 16322

    Wysłano 10 września 2009 11:58

    zgłoś naruszenie
    Witam również mam ten sam problem - uszkodzony stożek rotatorów. Boli mnie już przeszło rok czasu. Zrobiłem USG, RTG nic nie wykazało dopiero rezonans wszystko wyjaśnił.Byłem wczoraj u ortopedy i niestety jeżeli stożek jest uszkodzony trzeba operować. Najpierw jednak muszą mi sprawdzić w jakim stopniu uszkodzony jest stożek przez artroskopie barku (wprowadzenie kamery ) z tego co mi lekarz mówił jeżeli będzie uszkodzony do 3 cm to wyleczyć to można przez ukrwienie( 4 dni w szpitalu) i samo się zabliźni, natomiast jeśli będzie powyżej 3 cm trzeba szyć (6 tygodni w szpitalu i ręka unieruchomiona na 6 tygodni). Pytałem się czy nie mogę tego uniknąć np. jakieś lasery ,rehabilitacja, maści itp. powiedział że nie, muszą wykonać tą artroskopie, ponieważ samo się niestety nie wyleczy i nie można tego tak zostawić i lekceważyć. Pytałem również czy jest to do wyleczenia na 100% powiedział że tak. Więc czekam teraz na artroskopie
  • pias85
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1
    • Na forum: 4 lata
    • LPA: 1

    Wysłano 22 listopada 2009 13:01

    zgłoś naruszenie
    Witam, oczywiście mam też ten sam problem, wiec napisze jak ja sobie z tym poradziłem.
    Mam ten problem od co najmniej 6 lat, ponieważ uprawiam wiele sportów, a głownie ćwiczę na siłowni i niestety raz boli mniej raz bardziej. Jakieś pół roku temu zacząłem intensywniej ćwiczyć i doprowadziłem oba barki do takiego stanu, że też nie mogłem podnieść szklanki. Zacząłem szukać i czytać na ten temat. Dodam jeszcze że ból był spory, w nocy ciężko się było ułożyć żeby nie bolało, w dzień nie było mowy żeby cokolwiek podnieść. Po tygodniu męczarni poszedłem na pierwszy zabieg (niestety nie pamiętam nazwy tej maszyny, ale jest to cos w rodzaju młota, przykładają to do barku i emituje to uderzenia o jakiejś częstotliwości, lekaż SPECJALISTA powinien wiedzieć o co chodzi) zabieg trwa może z 10 minut, efekt jest taki że po pierwszym zabiegu już można było ruszyć rękoma. Zabiegi były 2 razy w tygodniu, trwały chyba 3 albo 4 tygodnie. Po tych zabiegach ból ustąpił całkowicie, oczywiście nie ma mowy o żadnych siatkówkach, basenach, siłowniach podczas trwanie zabiegów i jeszcze miesiąc po nich. Wiadomo że każdy chce powrócić do sportu, tak też ja zrobiłem i po miesiącu powoli zacząłem ćwiczyć. Powoli i ostrożnie zwiększam obciążenie, aktualnie lewa ręka jest ok., niestety w prawej odczuwam lekki ból i znów będę szedł na te zabiegi. Niestety zabieg nie jest tani bo koszt to około 100zł za bark. Zastanawiam się też nad tą blokadą, być może po tych zabiegach wezmę dodatkowo blokadę, ale to musze skonsultować jeszcze z lekażem. Postaram się napisać Wam nazwę tej maszynki, no i też za parę miesięcy napisze co postanowiłem i jakie są tego efekty. Pozdrawiam.
  • bastun
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 136
    • Wiek: 19 lat
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 2160

    Wysłano 29 września 2010 16:43

    zgłoś naruszenie
    Trochę odświeżę temat ale myślę, że mnie nikt za to nie powiesi. Mam problem ze stożkiem rotatorów od pierwszego obozu treningowego w siatkówkę tj początek sierpnia tego roku. Najpierw RTG nic nie wykazało, dostałem od słabego specjalisty lek Dicloberl (przeciwzapalny itp.) i Xefo Rapid (gdy ból nie dawał spać). Tydzień temu już miałem dość. Poszedłem do prywatnego ortopedy. Zalecił mi masaże całej obręczy barkowej i prawego ramienia oraz zabiegi prądami. Ból powoli przechodził ale nadal mi dokuczało ograniczenie ruchowe. Dzisiaj dostałem pierwszy z trzech zastrzyków z lekiem Traumeel-S. Kuracja zastrzykami będzie trwała 3 tyg (1 zastrzyk na tydzień). Skierowanie na rezonans magnetyczny otrzymałem ale, jak to w naszym kraju jest, na 25 stycznia. Oczywiście ze sportu zostają mi ćwiczenia nóg oraz bieganie. Pozdrawiam wszystkich dotkniętych tą kontuzją i życzę każdemu SZYBKIEGO powrotu do zdrowia.
    Złość sportowa pcha człowieka do przodu.
  • wojtasboss
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 9 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 17

    Wysłano 29 września 2010 17:09

    zgłoś naruszenie
    Pisałem odnośnie mojego barku już ponad rok temu. Na szczęście z barkiem nie było aż tak poważnie jak myslałem. Zrobiłem 3-4 miesiące przerwy od siatkówki i koszykówki. Wykonywałem ćwiczenia specjalną gumą rehabilitacyjną (bardzo polecam). Początkowo gdy wróciłem do treningów ból był ale z treningu na trening był coraz mniejszy aż ustąpił zupełnie ;) Dlatego każdego kogo spotka kontuzja musi być cierpiliwy i wytrwały. Mnie niestyty w maju tego roku przytrafiła się kontuzja kolana. I miałem operacjie 23 lipca (szycie łękotki). Musiałem 6 tygodni chodzić o kulach i ćwiczyć 5 razy dzinnie po ok 30-45mn. Teraz już jeszcze musze wykonywać mniej więcej co 2 dzień ćwiczenia na siłwni które zalecił mi rehabilitant. I dopiero po nowym roku będe mógł powoli wracać do treningów. Dlatego jeszcze raz apeluje nie poddawajcie sie !!! Z każdą kontuzją jakoś można żyć i trzeba sie starać ją wyleczyć. Pozdrawiam
    wojtas
  • azert
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 7
    • Na forum: 3 lata
    • LPA: 57

    Wysłano 05 marca 2011 13:38

    zgłoś naruszenie
    Znow odswiezam temat - stozek rotatorow. Bardzo prosze, moze ktos jeszcze tu zaglada? Problem w tym, ze u mnie to trwa juz 6 rok. W koncu trafilam do chirurga ortopedy, ktory zlecil caly kopmlet badan - niestety wyniki nie sa zachwycajace. Sciegno jest rozdarte do tego stopnie, ze grozi rozdarciem miesnia, ktory juz jest w atrofii. No i teraz chirurg w trybie natychmiastowym zlecil operacje a moj reumatolog upiera sie, ze skoro nie odczuwam bolu, to wystarczy rehabilitacja. No i teraz cala glupia jestem. Bolu nie odczuwam kiedy reka pracuje, ruchy mam wyuczone tak, by nie urazac bolacych regionow - wyciagne ja do gory ale po odpowiednich manewrach i nie gwaltownie. Nauczylam sie dosc plynnie to robic, no ale jednak jest coraz wieksza blokada na manewry na plecach - w zasadzie siegam ledwo do pasa. Reka wyciagnieta w bok nie jest w stanie powedrowac do gory. Bol odczuwam w nocy i w stanie spoczynku. Dochodzi dretwienie i uczucie zimna. Czy ktos to przeszedl? Czy rehabilitacja jest w stanie odwrocic te uszkodzenia? Czy operacja naprawde jest konieczna? Dodam, ze nauczylam sie pracowac lewa reka ale ona tez wysiada - powoli zaczynam odczuwac te same dolegliwosci.
    Prosze o opinie, uwagi - wszystko przyjme i przemysle. Termin operacji za dwa tygodnie.
    Pozdrawiam :)