Znajdz stabilizator / ortezę

Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 3641 razy
  • Autor

    Spuchnięte kolano

  • Renim
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 4 lata
    • LPA: 43

    Wysłano 12 lutego 2010 20:37

    zgłoś naruszenie

    Mam pytanie do bardziej doświadczonych w tym temacie osób. Dwa tygodnie temu na kuligu skręciłem sobie kolano (jechałem na sankach i aby złapać równowagę podniosłem nogę, a ta niestety wbiła się w ubitą zaspę śniegu). Poszedłem z tym od razu do lekarza - zrobili mi rentgen, pomacali, założyli bandaż na kolano i kazali go zdejmować tylko do snu, no i smarować maściami. Dodatkowo, sam sobie przykładam zimne okłady, oraz takie z wodą i octem (sposób mojego taty).
    Teraz, opuchlizna już nieco zeszła, ból też prawie zniknął. Jedyne co mnie martwi, to że nie mogę do końca zgiąć i wyprostować kolana, łapie mnie wtedy ból (nie w samym kolanie - łękotce, kościach itp.) i mam napięte wszystkie mięśnie wokół. Z czego to wynika? Opuchlizna blokuje mi zdolności ruchowe? Ścięgna się jeszcze nie wyleczyły? Może muszę ją tylko rozruszać po całym dniu w opatrunku, który mi trzyma kolano w zgięciu?

    Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rady.
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 12 lutego 2010 21:08

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • TJM
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 12139
    • Wiek: 34 lat
    • Na forum: 12 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 206552

    Wysłano 12 lutego 2010 21:08

    zgłoś naruszenie
    Miałem kiedyś kolano zawijane w bandaż przez ponad pół roku, więc z doświadczenia mogę powiedzieć, że na problemy ze zginaniem składają się wszystkie wymienione czynniki. Zawsze po zdjęciu bandaża który jakiś czas je ściskał, kolano potrzebuje chwilę na osiąganie pełnego zakresu ruchu.
    Niemniej świeżo po urazie, na pewno jest jeszcze jakaś opuchlizna utrudniająca ruch. Wystarczy minimalna i problemy ze zginaniem są już odczuwalne. Swoją drogą, nie polecam zginania na siłę, a tym bardziej robienia 'próby wytrzymałości' zgiętego kolana.


  • Renim
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 4 lata
    • LPA: 43

    Wysłano 13 lutego 2010 00:22

    zgłoś naruszenie
    A jak to jest z tą wodą w kolanie? Naczytałem się o tym w necie i powoli wpadam w histerię...
    Jak na oko zdiagnozować, że ma się wodę w kolanie? Czy to od tego może mi być ciężko prostować i zginać nogę? Czy od skręcenia stawu może coś takiego wystąpić? Czy lekarz od razu po wypadku, gdy mnie macał po kolanie, zginał/prostował i pytał się czy mnie boli po dotknięciu danego miejsca, nie mógł od razu zdiagnozować wody? No i w końcu, da się to jakoś wyleczyć bez odprowadzania igłą i rurką?

    Raz jeszcze, z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rady.
  • spazi
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 191
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 1039

    Wysłano 14 lutego 2010 16:08

    zgłoś naruszenie
    Ponad rok temu skręciłem kolano na wf-fie. Nie mogłem zgiąć do końca, kolano było opuchnięte. Udałem się do lekarza i też kazał mi smarować, leżeć itp. I tak chodziłem kilka tygodni, dawał mi zwolnienia z w-fu itp. Później było następne skręcenie (na wf-fie).
    Co się okazało? Miałem zerwane więzadło krzyżowe, które jest odpowiedzialne za stabilizacje kolana (kilkadziesiąt procent ma jeszcze mięsień czworogłowy uda).
    Z własnego doświadczenia radze Ci, abyś udał się do specjalisty, albo chociaż na USG, prześwietlenie nic nie da.
    Wiesz najważniejsze by znaleźć w sobie siłę