Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 21954 razy
  • Autor

    Spalanie tłuszczu na udach i brzuchu

  • MartaP
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4
    • Na forum: 7 lat
    • LPA: 215

    Wysłano 14 marca 2007 13:18

    zgłoś naruszenie

    Chciałabym uzyskać informacje co należy robić by pozbyć się tłuszczu z ud i brzucha i zmniejszyć odwód ud i łydek. Nie zależy mi na spadku wagi. Zawsze miałam niedowagę. Jestem drobnej budowy, ale siedzący tryb życia zrobił swoje. Od roku zaczęłam się ruszać na rolkach, a od lutego chodzę na aerobik (od 15.00-16.00, a potem jem obiad), czasem pedałuje na rowerku stacjonarnym. Dzięki temu mam jędrniejsze uda i pośladki, mocniejsze nogi i nie choruję. Moja waga ciągle się zmienia. W zeszłym roku w zimie ważyłam 51kg (to jak dotychczas moja największa waga), do lata waga spadła do 46,5kg, potem się przytyło do 49,5kg, a teraz znów spadek. Niestety obwody ani drgnęły. Może to kwestia niewłaściwego odżywiania? Nie wiem co powinnam jeść przed i po wysiłku? Może za mało piję wody (prawie wcale)? Wcześniej nie zwracałam uwagi na to co jem. Jadłam wszystko i bez ograniczeń i nie miałam ani grama tłuszczu. Waga wahała się od 42 do 47kg bez względu na to co i ile jadłam. Moją jedyną forma aktywności były zajęcia wf raz w tygodniu na uczelni.

    Płeć: Kobieta

    Wiek: 32

    Waga: 48,4

    Wzrost: 166 cm

    Obwód klatki: 80

    Obwód ramienia: 22

    Obwód talii: 65

    Obwód uda: 50

    Obwód łydki: 33

    Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: nie wiem

    Aktywność w ciągu dnia: praca

    Uprawiany sport lub inne formy aktywności: 1 lub 2 razy w tygodniu 1h aerobiku. Rolki jak tylko nie pada i ile się da. Czasem jeżdżę po 4h i wracam po 22.00 i dopiero wtedy jem kolację.

    Odżywianie: Obecnie jem 4 razy dziennie.
    Śniadanie: 1 kromka ciemnego pieczywa, druga chrupkiego, masło, wędlina, ser biały, chudy, 2 lub 3 kawy z mlekiem i cukrem.
    Drugie śniadanie: 2 kanapki (1 z pieczywa ciemnego, druga z chrupkiego), masło, wędlina, owoce (jabłko, cytrusy, jak są to i inne owoce), rzadko coś piję, jak już to herbatę
    obiad: pół talerza zupy (jeżeli jest rosół, to zbieram tłuszcz), bez zasmażki, czasem podprawiam jogurtem. Na drugie 2 małe ziemniaki, lub 1/4 torebki jakiegoś ryżu lub kaszy, mięso najczęściej duszone lub gotowane, sałatka i zawsze piję świeżo wyciskany sok z marchwi z jabłkiem i cytryną.
    Kolacja: to samo co na śniadanie.

    Czasem coś przegryzę jak jestem głodna. Cały dzień piję kawę, nawet tuż przed snem.
    Nie lubię ananasów i bitej śmietany, nie przepadam za rybami. Nie jem bananów i winogron. Staram się unikać fastfoodów i słodyczy (uwielbiam czekoladę i batoniki), ale różnie z tym bywa. Nie lubię pić dużych ilości wody mineralnej.


    Cel: poprawa estetyki i proporcji

    Ograniczenia żywieniowe: brak

    Stan zdrowia: choroba reumatyczna, a efekt - mam barometr i wiem kiedy będzie zmiana pogody na ładną lub brzydką.

    Preferowane formy aktywności fizycznej: Preferuję ćwiczenia możliwe do wykonywania w domu, rowerek stacjonarny. Uwielbiam rolki, a w zimie łyżwy. Nie lubię siłowni, basenu i biegania, ani ćwiczeń z obciążeniem. Nie jeżdżę na nartach, ani na rowerze.

    Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: nie

    Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: raczej nie

    Stosowane wcześniej diety: nie stosowałam
  • Wysłano 14 marca 2007 18:53

    zgłoś naruszenie
    Polecamy zaufać naszym specjalistom, dobierając plan treningowy, plan odżywiania czy suplementację, potrzebujesz indywidualnego podejścia. Poproś o przygotowanie planu dla Ciebie http://potreningu.pl/plany. Profesjonalny, kompletny plan: diety + treningi + suplementacja, już od 149 69
  • ZASŁUŻONY
    Charon
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 5388
    • Na forum: 10 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 111113

    Wysłano 14 marca 2007 18:53

    zgłoś naruszenie
    Jedynym sposobem na zyskanie wagi, ale nie w postaci tłuszczu, tylko jędrnych mięśni, to ćwiczenia z obciążeniem i nie mowa tu o kilogramowych sztangielkach, tylko "ciężarach" z jakimi ćwiczą mężczyźni. Zatem bez siłowni ciężko będzie. Uprzedzając Twoje pytanie lub odpowiedź - nie, przez ćwiczenia na siłowni nie będziesz wyglądać jak kulturystka. Mogę Ci to zagwarantować. Zdobywanie mięśni, szczególnie kobietom przychodzi z bardzo dużym trudem.

    Jesz mało i jest to największy błąd - należy zwiększyć kaloryczność posiłków, jeżeli obawiasz się przytycia, trzeba zwiększyć ilość wysiłku fizycznego, najlepiej w formie właśnie ćwiczeń siłowych.

    Tłuszczu miejscowo nie da się spalić, u kobiet najłatwiej się odkłada, a najtrudniej schodzi właśnie z dolnych partii ciała i nic na to nie poradzisz. Jeżeli nigdy nie ćwiczyłaś siłowo jest możliwe do czasu jednoczesne tracenie tłuszczu i budowanie mięśni, czyli waga nie będzie się zmieniać, ale proporcje i obwody tak.
    Beatus, qui prodest, quibus potest
  • MartaP
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4
    • Na forum: 7 lat
    • LPA: 215

    Wysłano 15 marca 2007 11:43

    zgłoś naruszenie
    Dziękuję za odpowiedź. Oczywiście mam kilka pytań.

    Co do zyskania wagi to specjalnie na tym mi nie zależy. Radziłam się lekarza w tej sprawie i powiedział mi, że ja tak już mam. W porównaniu ze średnią wagą zawsze miałam 4-5 kg niedowagę, a teraz to chyba z 7 kg. Na szczęście jak się rozbiorę to nie wyglądam jak kościotrup. Podchodząc do tego statystycznie wiem, że średnie są bardzo wrażliwe na bardzo duże i małe wartości. Z racji tego do średnich podchodzę z dość dużą rezerwą.

    Napisałeś o ćwiczeniach z "ciężarami". Mógłbyś mi przybliżyć o jakie ćwiczenia i "ciężary" dokładnie chodzi? Nie bardzo się w tym wszystkim orientuję. Obawiam się ćwiczeń z obciążeniem. Kiedyś chodziłam na gimnastykę korekcyjną i nie wolno mi było nawet zakładać ciężarków na kostki podczas jazdy na rowerze. Prawie natychmiast kolana puchły i robiły się czerwone.
    A co myślisz o częstszym pedałowaniu na rowerku i nieszczęsnym aerobiku. Lubię też ćwiczyć callanetics, a od rolek to chyba jestem uzależniona.

    Napisałeś również, że jem mało. Tak bardziej konkretnie czego jem za mało. Tylko błagam nie pisz o ilości kalorii i tak tego nie policzę.

    Tak coś czułam, że ciężko będzie się go pozbyć, ale nie tracę nadziei. Niestety kobiety pod tym względem są pokrzywdzone.