Witam.Trenuje bjj od jakiś 5 mc.Pewnego dnia na treningu ( w tym samym dniu miałem 2 ciężkie wf)przegrałem większość walk z przeciwnikami z którymi zazwyczaj z łatwością wygrywałem,mówię sobie no trudno.To trening,raz sie przegrywa,raz sie wygrywa.Na przypieczętowanie treningu przegrałem z gościem trenującym max miesiąc 5 na 6 walk..To mnie dobiło.Jak to mam sobie tłumaczyć?Dochodzą do mnie mysli,że już sie wypaliłem i ,że to nie dla mnie..Nie chodzi mi o to,żeby ktoś mi pisał 'wszystko będzie dobrze'tylko mi powiedział czy takie spadki formy-przetrenowania sie zdarzają często?Możliwe ,że nigdy bym takiego posta nie napisał no ale...jestem masakrycznie wku..zły.
to moze byc kwestia techniki. trenuj dalej, wlasnie po to sa takie sytuacje zeby na poczatku nie obrosnacw piorka tylko pilnie uczstniczyc w treningach, wk****enie ukierunkuj na ciezsza prace na zajeciach , pozdrawiam
the purpose of any travel is to get home.
1268252167000
4rScorpion SPAMER
Wysłana - 10 marca 2010 21:33
Z przegranej trzeba wyciągać wnioski a nie płakać i p******ić jak to jest źle. Pokarz że masz jaja i trenuj dalej! Najważniejsze to się nie poddawać i realizować swoje cele!
Dobrze zjadłeś? Wyspałeś się? Nie kombinowałeś z kosmicznymi technikami? Może nie byłeś skupiony? U mnie jak na któreś z pytań pada odpowiedź twierdząca - z reguły mam lipny trening. Raz na jakiś czas jednak dobrze, jak ktoś cie sprowadzi na ziemie i pokaże że jeszcze długa drogą przed tobą/ przede mną. Mnie to bardzo motywuje.
"Jeśli wrogowie cię chwalą, musiałeś popełnić błąd" August Bebel
1268254155000
Samuray-X
Wysłana - 10 marca 2010 21:57
Jeżeli miałeś tego dnia dwa ciężkie wf-y jak napisałeś to czego oczekujesz?
Zdarza się to najlepszym zawodnikom, zresztą nieraz widziałem jak wybitni zawodnicy na końcu treningu polegającego na walce bez przerwy ze zmieniającymi się zawodnikami, pod koniec na przykład w szóstej walce latali jak szmaty rzucani przez całkiem przeciętnych chłopaków, którzy w normalnej walce nie potrafiliby im urwać punktu.
Nie łam się, nieraz będziesz miał takie "dołki" ...
My baby shot me down ...
1268254633000
cynik75
Wysłana - 10 marca 2010 22:01
bywa. Są takie dni, że poskręcałbym Ricksona w supełki, a są i takie, że niewidomy jednoręki staruszek pokanałby mnie jak dziecko.
Liczy się średnia.
grappling record 6-10-0 słabiutko :( starość nie radość
1268254878000
Willis
Wysłana - 10 marca 2010 22:02
Nienapisze nic nowego, jesli ci powiem, ze zdziwisz sie jak takie dolki zdarzaja sie czesto (przynajmniej w moim wypadku )
1268254966000
vatan
Wysłana - 10 marca 2010 22:12
poproś kumpla jakiegoś, zostańcie trochę po treningu i poćwicz jakieś proste skuteczne techniki ;p
Zmieniony przez - vatan w dniu 2010-03-10 22:14:34
1268255550000
Puge
Wysłana - 10 marca 2010 22:36
Dzieki.Wyciagne wnioski.Prosze o zamkniecie tematu,
1268256960000
Samuray-X
Wysłana - 10 marca 2010 22:46
Nie, właśnie nie zostawaj po treningu jak jesteś zmęczony i nie zajeżdżaj organizmu.
Idź do chaty, najedz się, wyśpij. Na następny trening pójdź wypoczęty i świeży. Będą lepsze efekty.
My baby shot me down ...
1268257589000
Ignatus
Wysłana - 10 marca 2010 23:00
Myśle że dobrym rozwiązaniem byłoby zrobienie masy