tak w skrócie, moje propozycje 1. znajdz sobie kogos kto sie bawi w wspinaczke skalna, badz wspina sie na sciankach. moze byc nawet sklep ze sprzetem dla tych maniaków. manaik, maniakiem, ale chwyt ludkowie maja jak przyslowoiowe imadla. Prostym przyzadem którego uzywaja jest rodzaj "plastelinki" która mietola miedzy palcami. Goraco polecam. Kupilem kiedys cos podobnego mojej kolezance która miala nieznaczny paraliz jednaj strony ciala i mietolac to i sciskajac nale "kolczaste" gumowe pileczki doszla do poprzedniej sprwnosci. 2. cwicz chwyt na czas, izometrycznie: a) trzymajac w palcach dloni dwa plaskie taleze na silowni np na poczatek dwie 10, czy 10e i 15ke. Pokombinuj z wielkoscia obciazen, dostosuj oczywiscie do swoich mozliwosci - nic nowego, co nie? b) wszelkiego rodzaju przyzady do cwiczenia chwytu c) cos co ludzie nazywaja "boczny martwy ciag", czy jakos tak, - stajesz bokiem do naladowanej sztangi (niezbyt ciezkiej - znowu dopasuj do swoich obecniych mozliwosci) , ugnij nogi - przykucnij, chwyc jedna reka i unies do wyprostu. przecwiczysz jednoczesnie sile chwytu jak i miesnie skosne brzucha i czworobczne grzbietu.
3. chyba moje ulubione - ZWYKLE PODCIAGANIE SIE NA DRAZKU!!!!!! WASKIM, CZY TEZ NA SZEROKOSCI BARKÓW PODCHWYTEM. nawet jesli troche tego robisz, zacznij to robicz czesciej np zakoncz kazdy trening (KAZDY!!) dwoma seriami podciagania na drazku podchwytem. Jak bedziesz mocniejszy, albo jesli nie sprawia to dla Ciebie zadnego wyzwania, doluz sobie troche dodatkowego obciazenia. Po 6-8 tygodnie takich cwiczen NIC nie wyleci Ci z rak!
Dodatkowo wszelkie cwiczenia palców, krecenia, sciskanie miedzy palcami (znowu moze byc ta "plastelinka" badz male gumowe ustrojstwa) itd itp napewno pomoze. Nie ograniczaj sie jedynie do jednej plaszczyzny!
1. Znakomicie wzmacnia chwyt podciąganie na drążku (+ bardziej zaawansowani podciąganie z obciążeniem) w różnych wersjach: nachwyt, podchwyt, chwyt neutralny; szeroko, wąsko.
2. Przechodzenie na rękach w zwisie na drabinkach - na dystans. Trzeba mieć do tego poziomą, wysoko położoną drabinkę. Ćwiczę na takich metalowych szczeblach. Zaczynasz od normalnego zwisu (jak przy podciąganiu), przechodzisz po szczebelkach przekładając ręce. W połączeniu z podciąganiem ćwiczenie jest ciężkie. Wersja hardcore: z dodatkowym ciężarem u pasa (ale dopiero, gdy przechodzenie bez ciężaru będzie łatwe i szybkie).
Dodatkowo aby utrudnić - w każdym końcu drabinki można zrobić zwis na czas (przy nawrocie). Jest też opcja zrobienia zwisu na czas po zakończeniu przechodzenia po szczebelkach.
3. Wszelkie wiosła jednorącz, ciągi jednorącz - sztangi, duże sztangielki itd. W wersji oburącz martwego ciągu - jak długo możemy - tak długo robimy nachwytem, nie przechwytem!
CIĄG JEDNORĄCZ:
MARTWY CIĄG TRZYMANIE NA CZAS:
UWAGA: w wiośle jednorącz nie boimy się używać pasków od pewnego ciężaru. Mimo tego siła chwytu wzrośnie - bo borykamy się z ogromnym ciężarem np. udało mi się zrobić w ten sposób 5 x 130 kg - mimo paska daje to strasznie popalić.
4. Spacer farmera i wariacje na temat.
5. Wspinaczka po linach, skałach, podciąganie na GI.
6. Wciąganie ciężaru zawieszonego na lince na ilość powtórzeń - linka/łańcuch 50-100 cm długości, zaczynamy w pozycji stojącej, ręce proste na wysokości oczu. Po kilku wciągnięciach ciężaru -czuć "ogień".
7. Trzymania ciężaru na czas - jednorącz, oburącz. Dodatkowo można kombinować z linkami itp.
Dla tych, którzy oprócz masy mięśniowej chcieliby także rozwinąć siłę uchwytu, mamy kilka dodatkowych wskazówek. Według większości ekspertów, o sile uchwytu decydują trzy rodzaje ruchów (ćwiczeń): zgniatanie, trzymanie i szczypanie. Najprostszą i najbardziej popularną czynnością spośród tych trzech jest trzymanie. Chodząc na siłownię, doskonalimy swoją siłę trzymania wykonując ćwiczenia polegające na przyciąganiu, takie jak przyciąganie drążka wyciągu czy martwy ciąg. Samo trzymanie można zdefiniować jako zdolność do utrzymywania ciężaru przez pewien czas i z natury jest to ćwiczenie izometryczne, gdyż nie musi występować w nim ruch. Swoje możliwości trzymania można doskonalić poprzez ćwiczenie trzymania grubych oraz cienkich przedmiotów.
Dobrym przykładem trzymania grubych przedmiotów jest utrzymywanie gryfu sztangi owiniętego w ręcznik. Tę technikę można też wykorzystywać podczas wykonywania martwego ciągu. Stosujemy taki ciężar i taką grubość owiniętego gryfu, aby pod koniec planowanego okresu trzymania, np. po 20 s, sztanga wyślizgiwała nam się z rąk. Najwygodniej jest robić to ćwiczenie przy jakimś stojaku, na który sztanga mogłaby bezpiecznie opaść, gdy ją wypuścimy z rąk. W niektórych klubach są też specjalne, grubsze drążki do wykonywania ćwiczeń na wyciągach, aby właśnie móc doskonalić siłę trzymania. Dobrym ćwiczeniem tego typu jest też tzw. spacer farmera (noszenie ciężkich walizek na dystans), wykonywany na zawodach strongmanów.
Przykładem trzymania cienkich przedmiotów, jest trzymanie za pasek lub linkę. Tę umiejętność możemy doskonalić mocując do sztangielki o odpowiednio dobranym ciężarze zwykły pasek na nadgarstki, wykorzystywany przy podnoszeniu sztangi. Uwiązaną w ten sposób sztangielkę trzymamy nad podłogą przez określony okres czasu, nie pozwalając na wyślizgiwanie się paska z dłoni. Można też spacerować po sali z dwiema uwiązanymi w ten sposób sztangielkami, co byłoby jakąś odmianą spaceru farmera.
Siłę zgniatania możemy ćwiczyć przy pomocy specjalnych przyrządów sprężynowych, dostępnych w sklepach sportowych. Ćwiczenie polega na zgniataniu uchwytów sprężynowych poprzez przybliżanie palców do dłoni. Ten rodzaj pracy możemy zdefiniować jako zamykanie dłoni (koncentryczne zginanie wszystkich palców jednocześnie) przy pokonywaniu oporu przyrządu. Można też zgniatać w dłoni piłeczkę tenisową.
Szczypanie ma miejsce wtedy, gdy siła wytwarzana jest przez nacisk palcami na kciuk. Siłę szczypania można ćwiczyć poprzez złączenie dwóch talerzy od sztangi (lub innych metalowych krążków) płaskimi powierzchniami i trzymanie ich pomiędzy kciukiem a palcami. Przenoszenie w ten sposób jednego ciężkiego talerza od sztangi (np. 20 kg) też jest dobrą alternatywą.
NA KONIEC GARŚĆ FILMÓW (DZIĘKI ZA WYSZUKANIE NUMINTI)
Dla tych, którzy oprócz masy mięśniowej chcieliby także rozwinąć siłę uchwytu, mamy kilka dodatkowych wskazówek. Według większości ekspertów, o sile uchwytu decydują trzy rodzaje ruchów (ćwiczeń): zgniatanie, trzymanie i szczypanie. Najprostszą i najbardziej popularną czynnością spośród tych trzech jest trzymanie. Chodząc na siłownię, doskonalimy swoją siłę trzymania wykonując ćwiczenia polegające na przyciąganiu, takie jak przyciąganie drążka wyciągu czy martwy ciąg. Samo trzymanie można zdefiniować jako zdolność do utrzymywania ciężaru przez pewien czas i z natury jest to ćwiczenie izometryczne, gdyż nie musi występować w nim ruch. Swoje możliwości trzymania można doskonalić poprzez ćwiczenie trzymania grubych oraz cienkich przedmiotów.
Dobrym przykładem trzymania grubych przedmiotów jest utrzymywanie gryfu sztangi owiniętego w ręcznik. Tę technikę można też wykorzystywać podczas wykonywania martwego ciągu. Stosujemy taki ciężar i taką grubość owiniętego gryfu, aby pod koniec planowanego okresu trzymania, np. po 20 s, sztanga wyślizgiwała nam się z rąk. Najwygodniej jest robić to ćwiczenie przy jakimś stojaku, na który sztanga mogłaby bezpiecznie opaść, gdy ją wypuścimy z rąk. W niektórych klubach są też specjalne, grubsze drążki do wykonywania ćwiczeń na wyciągach, aby właśnie móc doskonalić siłę trzymania. Dobrym ćwiczeniem tego typu jest też tzw. spacer farmera (noszenie ciężkich walizek na dystans), wykonywany na zawodach strongmanów.
Przykładem trzymania cienkich przedmiotów, jest trzymanie za pasek lub linkę. Tę umiejętność możemy doskonalić mocując do sztangielki o odpowiednio dobranym ciężarze zwykły pasek na nadgarstki, wykorzystywany przy podnoszeniu sztangi. Uwiązaną w ten sposób sztangielkę trzymamy nad podłogą przez określony okres czasu, nie pozwalając na wyślizgiwanie się paska z dłoni. Można też spacerować po sali z dwiema uwiązanymi w ten sposób sztangielkami, co byłoby jakąś odmianą spaceru farmera.
Siłę zgniatania możemy ćwiczyć przy pomocy specjalnych przyrządów sprężynowych, dostępnych w sklepach sportowych. Ćwiczenie polega na zgniataniu uchwytów sprężynowych poprzez przybliżanie palców do dłoni. Ten rodzaj pracy możemy zdefiniować jako zamykanie dłoni (koncentryczne zginanie wszystkich palców jednocześnie) przy pokonywaniu oporu przyrządu. Można też zgniatać w dłoni piłeczkę tenisową.
Szczypanie ma miejsce wtedy, gdy siła wytwarzana jest przez nacisk palcami na kciuk. Siłę szczypania można ćwiczyć poprzez złączenie dwóch talerzy od sztangi (lub innych metalowych krążków) płaskimi powierzchniami i trzymanie ich pomiędzy kciukiem a palcami. Przenoszenie w ten sposób jednego ciężkiego talerza od sztangi (np. 20 kg) też jest dobrą alternatywą.
NA KONIEC GARŚĆ FILMÓW (DZIĘKI ZA WYSZUKANIE NUMINTI)
Super podsumowanie Coś takiego mi się przyda. A co powiecie na "zgniatanie" ale nie takich ściskaczy jak są w sklepach bo mało to to i trzeba się sporo razy takim czymś naściskać żeby odczuć, tylko np z obciążeniem? Coś na wzór jednego przyrządu armwrestlerów.
tak jakby jedna rurka ułożona poziomo, pod nią druga (może być na jakichś prowadnicach czy czymś) z doczepianym ciężarem (to tylko ogólny opis, wiadomo że jakieś rusztowanie musi być bo nie będziemy trzymać tej rurki w powietrzu... choć też można hehe wtedy to dodatkowy bodziec "trzymania" )i tak ściskamy to? Od biedy można ćwiczyć tak i "szczypanie" xD
Ulubieńcy - Wikibokser, ten od Yiu-Tubitsu, Sensei(99999), Jarzyn, Jaguar.