Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Semi contact/point fight - szybkość, cwaniactwo i technika

MarKosTSD Bushido24.pl

Wysłana - 06 marca 2010 11:28    Edytuj Cytuj

Sprawdź swoje BMI



Semi contact/point fight lub walka przerwana – jedna z formuł znana z kickboxingu, która wywodzi się z karate. Sędzia prowadzący walkę przerwa pojedynek po każdym celnym i dozwolonym trafieniu i przyznaje punkt. Zawodnicy wracają na miejsca i ponownie pojedynek jest wznawiany, po akcji sędzia ponownie zatrzymuje walkę i oceniają technikę – czy była poprawna, czy doszła do celu i za ile punków. Ilość punktów jest sygnalizowana poprzez wyprostowanie palców (ilość wyprostowanych palców odpowiada ilości przyznanych punków – 1, 2 lub 3). Zawodnicy walczą w rękawicach bokserskich, bądź w rękawicach specjalnych do tej formuły (mają odkrytą wewnętrzną część), ochraniaczach na stopy i piszczele, suspensor, ochraniacz na zęby i kaska, dla kobiet wymagany jest protektor na piersi.
Obecność semi contactu w kickboxingu tłumaczy się tym, że chciano tym zachęcić karateków do udziału w zawodach tej dyscypliny. W karate tradycyjnym, shotokan walka na jeden punkt ma symbolizować walkę, w której jeden cios równa się jeden trup. W niektórych odmianach karate jest formuła przypominająca semicontact, jednak nie używa się w nich ochraniaczy a ciosy zatrzymuje się przed celem (tzw. karate bezkontaktowe).
Na przykładzie kickboxingu punktacja wygląda następująco: 1 punkt każde trafienie ręką i kopnięcie w korpus, 2 punkty – kopnięcie w głowę, 3 punkty kopnięcie z wyskoku. W TSD i TKD (PUT) – 1 punkt przyznaje się za każde trafienie ręką, 2 kopnięcie w korpus, 3 kopnięcie w głowę (nieważne czy z obrotem, wyskokiem). W niektórych odmianach karate można dodatkowo stosować rzuty, przechwycenia. Pojedynki są rozgrywane na planszy i zazwyczaj trwają dwie rundy po 1,5 minuty lub do przewagi 10 punktów osiągniętej przez jednego z zawodników. Podział na kategorie w kickboxingu jest ze względu na wiek i na wagę. W TKD PUT i TSD podział jest na wiek i wzrost.

Semi contact nie cieszy się powodzeniem u zwolenników twardych formuł. Przeciwnicy tej konkurencji twierdzą, że jest ona zbyt ograniczona i nie jest podobna do realnej walki, bo często zaliczane są ciosy, które są tylko lekkim dotknięciem. W istocie techniki w semi contactu nie służą destrukcji przeciwnika a kopnięcia i ciosy nie muszą być śmiertelne. Chodzi tu o szybkość, kunszt techniki i taktykę. Pointfight to też specjalna taktyka pod tę formułę – zawodnicy starają się nawzajem oszukać, przechytrzyć, zastawiają na siebie pułapki. Mniej ważna jest tu siła mięśni i dobry prawy prosty, techniki semicontactu w ocenie bokserów są „koślawe” i dziwne, dlatego, że ważne jest by były szybkie i zaskakujące dla przeciwnika. Dlatego wbrew pozorom pojedynki w semi są widowiskowe, np. w USA organizowane gale pointfightu na platformie. Formuła ta jest dobra dla osób, które nie lubią pojedynków full contacotwy a walkę sportową traktują jako zabawę przypominającą pojedynek szachowy. Wielu wybitnych kickboxerów, np. Bill “Superfoot” Wallace, Joe Lewis, zaczynało od semicontactu. Niektórzy twierdzą, że pointfighting uczy złych nawyków, które mogą przeszkadzać w innych formułach walki. To nieprawda, wielu zawodników zaczynało właśnie od tej formuły a kończyło na full contaccie, np. Przemysław Ziemnicki z K.S. Piaseczno jest brązowym medalistą Mistrzostwach Świata semi contact, Mistrzem Świata Light-contact, Mistrzem Polski w full contat i brązowy medalista Polski w boksie.
Semi contat jest wspaniałą formą walki dla osób, które chcą rywalizacji sportowej, ale nie mają ochoty zbyt narażać na to zdrowia (choć i tu zdarzają się nokauty). Jest to chyba najlepszą formułą walki dla dzieci – wykorzystuje szybkość, zwinność, technikę i przede wszystkim wymusza samokontrolę (nie wolno uderzyć przeciwnika po komendzie stop, która pada niemal po każdej akcji). Pointfight jest dla ludzi w każdym wieku, bo jest bezpieczna i stosunkowo mało kontuzyjna.
Polecam zobaczyć podstawowe techniki na przykładzie walk z TSD:






Znawca -

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 06 marca 2010 14:30 
W większości przypadków polecamy:

Ultralife - Nox pump xtreme

CENA: 5.00zł
Olimp - T-100

CENA: 89.00zł
Nutrend - Flexit drink

CENA: 46.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

OloKK www.olokk.pl

Wysłana - 06 marca 2010 14:30    Edytuj Cytuj
Dobre opracowanie z komentarzem i argumentacją

Generalnie przyjać można, że semi to zło ze względu na rozwiązania jakie się tam stosuje i nacisk na inne rzeczy niż w fullu (chociaż ja i tak uważam, że full jest zbyt okrojony w stosunku do lk, k1 czy mt ), ale z drugiej strony parę rozwiązań z powodzeniem daje się wykorzystać w twardszych formułach. Po żmudnym eliminowaniu nawyków
 
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

ZAPRASZAM NA MOJE PORTFOLIO: [http://olokk.pl]
Ekspert -

MarKosTSD Bushido24.pl

Wysłana - 06 marca 2010 14:55    Edytuj Cytuj
Nie zgadzam się, że semi to zło (bo i dlaczego zło? co w tym złego?) i nie zgadzam się, że semi uczy złych nawyków - przykład Przemka Ziemnickiego. Ograniczenia tak jak napisałem, można wykorzystać np. w pracy wychowawczej z dziećmi i młodzieżą. Ograniczenia semicontactu dają poczucie bezpieczeństwa dla walczących i zarazem możliwość spełnienia sportowego.
Znawca -

searme

Wysłana - 06 marca 2010 16:06    Edytuj Cytuj
A ktoś jeszcze poza Ziemnickim (nie mówię o tych co walczyli jako juniorzy, bo to się nie liczy).

Generalnie zgadzam się z Olkiem, nie chodzi już nawet o to, że ciosy są lekkie tylko o przerywanie walki co jest jednak nienaturalne. Light pod tym względem jest ciekawszą formułą.

W KB czy niektórych zawodach TKD zresztą pojedynki w semi wyglądają całkiem fajnie (szybkość, dużo fajnych technik) natomiast przykład WKF i karate tradycyjnego pokazuje do jakich wypaczeń formuły niekontaktowe potrafią prowadzić (zero gardy, pięści pólotwarte, techniki zadawane z 3 metrowego doskoku).

Zresztą co kto lubi, tylko trochę głupia sprawa, jak niektórzy semikontaktowcy (nie mówię o nikim z forum żeby było jasne )wożą się jacy to są supertwardzi fajterzy a w ogole to full, k1 i muay thai są dla prymitywów
 
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."

Znawca -

OloKK www.olokk.pl

Wysłana - 06 marca 2010 16:28    Edytuj Cytuj
Nie mówię, że zło, tylko, że można tak przyjąć

Pewien jestem, że Ziemicki strasznie dużo czasu poświęcić musiał na uczenie się postawy i taktyki praktycznie od nowa. Nie zrozum mnie źle, dla mnie to naprawdę fajne. Na pewno lepsze od zupełnie bezkontaktowej walki.

Zresztą kickowy full też uznałbym za półśrodek, ze względu na brak lowkicków i kolan.
 
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

ZAPRASZAM NA MOJE PORTFOLIO: [http://olokk.pl]
Ekspert -

searme

Wysłana - 06 marca 2010 16:31    Edytuj Cytuj
No cóż, Ziemnicki pamiętam jak wygłosił kiedyś tyradę o myśli przewodniej, że semi, full i mt to 'jedno i to samo'

Zmieniony przez - searme w dniu 2010-03-06 16:31:58
 
"The wise win before the fight, while the ignorant fight to win."

Znawca -

MarKosTSD Bushido24.pl

Wysłana - 06 marca 2010 16:33    Edytuj Cytuj
W WKF i karate tradycyjnym to nie jest semi contact - to jest kumite bezkontaktowe, walki są prowadzone w tradycyjnych pozycja (kokutusu, zenkutsu itp.) - to nie jest semi contact, jeśli jest mowa o semi, to zawsze w kontekście kickboxingu.

Co do innych fajterów - tak jak napisałem w pierwszym poście Billi, Benny, nawet Chuck N. - współcześnie proponuję na YT pooglądać walki Raymnota Danielsa, który wymiata co się da w semi, light i full.

I proszę nie porównywać semi do K1 czy MMA itp - bo to tak jakby porównywać biathlon do skoków narciarskich - tu śnieg i tu śnieg, tu zima i tu zima, tu narty i tu - a chodzi o co innego.
Znawca -

GizmoTKD Bushido24.pl

Wysłana - 06 marca 2010 18:34    Edytuj Cytuj
Stała rywalizacja - formuły ciągłe i przerywane, kontaktowe i mniej kontaktowe...

Osobiście nie martwię się, czy semi-contact wyrabia nawyki zgodne z walką ciągłą, uliczną czy jakąkolwiek inną. Dlaczego? Z tego samego powodu, dla którego nie przejmuję się tym, że trening maratończyka jest nieodpowiedni dla sprintera. Nikogo nie obchodzi, czy kolarz torowy ma szansę na szosie. Walka ciągła czy przygotowanie do walki ulicznej nie jest celem szkolenia semi - to przecież jasne. A co do przestawiania na inne formuły - proste, kto zmienia dyscyplinę, musi się do niej przystosować. Tylko skąd pomysł, że każdy będzie chciał koniecznie iść w full czy MT? Dlaczego nie szkolić szeroko dzieciaków i młodzieży, dając im szansę specjalizacji wtedy, kiedy jest na to czas? Niech młodzi startują gdzie mogą, w semi, w light. Kto będzie się lepiej czuł w formułach przerywanych, będzie swój trening ustawiał tylko pod to i to również oznacza eliminowanie określonych nawyków, a wzmacnianie innych. Kto będzie chciał iść w formuły ciągłe, droga otwarta. Mnie osobiście martwi trend ustawiania małolatów w poruszanie rodem z kategorii ciężkich i ciśnięcie od początku w wydolność i prościutkie kombinacje, czego efektem jest obserwowane już w kadetach "pływanie kraulem w oparciu czołem"...

Drugi aspekt - formuły pełnokontaktowe nigdy nie dorównają masowością semi-contactowi. Semi to formuła, którą można uprawiać zawodniczo od dzieciaka do weterana, czego nie da się powiedzieć choćby o MT. Na świecie zawody w formułach przerywanych gromadzą znacznie więcej zawodników niż w ciągłych. Czy nam się to podoba, czy nie, jest to chyba najpopularniejsza dyscyplina sportowa w ramach kickboxingu.

Osobiście, jeśli mam być szczery, nie przepadam za ciągłymi formami niepełnokontaktowymi właśnie ze względu na ich nieprzejrzystość. Dla mnie najlepszy wybór to albo semi, albo formuły ciągłe pełnokontaktowe. Light-contact czy light-kick od full-contactu czy low-kicka różni nieraz tylko brak ringu i koszulki. Wg mnie light powinien być bardziej "ciągłym semi" a nie "fullem bez ringu i w koszulkach", walką techniczną, a nie siłową.

Ciekawostka - medale na MP w semi-contact miał chociażby Mariusz Cieśliński (w juniorach), Mariusz Niziołek był trzeci na ME w semi. Nikt nie wymaga od zawodników wysokiej klasy, aby zdobywali jednocześnie medale w kilku formułach - ci, którzy to robią, są wyjątkowi. Nie zmienia to faktu, że kariera sportowa i trening to pewien proces idący różnymi drogami w różnych etapach, a semi-contact może być jego wartościową częścią.
 
"Dan" Freestyle Taekwondo & Kickboxing - Emerytowany Doradca w "Stylach Tradycyjnych"
Znawca -

wwwaldek ZASŁUŻONY

Wysłana - 13 marca 2010 23:24    Edytuj Cytuj
Takie tematy i wypowiedzi powinno się kolekcjonować w dziale w jakimś specjalnie podwieszonym temacie jako wartościowe.
Znawca -

_lechu_

Wysłana - 14 marca 2010 17:02    Edytuj Cytuj
Zresztą kickowy full też uznałbym za półśrodek, ze względu na brak lowkicków i kolan.

Półśrodek do czego ? Chyba nie walki ulicznej ? Każdy kto zadaje tu pytanie "co na ulicę" dostaje odpowiedź - broń, sprint, koledzy...prywatna armia, natomiast każdy kto rozmawia o SPORCIE takim jak walki semi-contact dostaje odpowiedź - to się nie nadaje...do walki (?) czy sam nie wiem nawet co masz na myśli.

OloKK www.olokk.pl

Wysłana - 15 marca 2010 13:51    Edytuj Cytuj
Półśrodek miedzy szermierką a twardą formułą stójkową
 
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

ZAPRASZAM NA MOJE PORTFOLIO: [http://olokk.pl]
Ekspert -
 
Odpowiedzi jest na 5 stron.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Semi contact/point fight - szybkość, cwaniactwo i technika

Strony:  pierwsza  2  3  4  5   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.