2,4 kg do celu pierwszego A jak po zmianie diety będzie jeszcze ruszało bez większych problemów,to wtedy dołożę jeszcze 4 kg
A potem... W drugim semestrze będę miała więcej ruchu,więc będzie można pomyśleć nad zwiększeniem kaloryczności. I tak nieśmiało myślałam o trzymaniu diety stale i ćwiczeniach na siłowni,trochę mnie to wciągnęło...
Ale muszę się przyznać,że już sobie nie wyobrażam jedzenia "po staremu", czyli np. dwóch dużych posiłków dziennie,czułabym się bardzo ociężała.
Oj takie odżywianie wchodzi w krew. Ja już nie daję rady zjadać jednego dużego obiadu, zawsze dzielę na dwie porcje. Za to często jestem głodny i muszę jeść co 3-4 godziny. Najgorzej jest ze śniadaniem, bo się obżeram na maxa i nie mogę po nim wstać
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Specjalista -
1228735617000
Saida
Wysłana - 08 grudnia 2008 12:30
Dokładnie,też już mam taki "przypominacz" w żołądku,który się włącza co 3-4 godziny Ale po takim jedzeniu też się lepiej czuję,brzuch mniej protestuje niż zazwyczaj,same plusy