Saida/BLOG/judoczka na diecie,cel osiągnięty - str. 122 i walczymy dalej:)
Saida
Wysłana - 19 listopada 2008 23:44
Kalafiora zdobyłam,jak kolega ćwiczył na mnie przechodzenie z kimury do bocznej, gdzie trzeba było jedną nogą się mocno wykręcić,a drugą na ślepo wyszukać pachę partnera. Kolega tak wyszukał,że dostałam w głowę i w ucho,aż miałam mroczki przez chwilę
Pocieszacz wkracza do akcji! Ta tara ta!!! ...0,5kg? Łeeeee.... Nie popadajmy w skrajności... Ja mam różnicę 2 do 3 kg między rankiem a wieczorem przykładowo
Nie ma na dobrą sprawę co wycinać,wygląda w ogóle inaczej,niż u Panów Ucho jest czerwono-sine momentami,nie ma aż takiej wielkiej "guli" i widoczne jest miejsce pęknięcia - to mnie najbardziej dziwi,bo na innych (cudzych) kalafiorach tego nie widziałam. Ale już na wszelki wypadek zagadałam z chłopakami,ściągną mi go w razie czego i w odpowiedni sprzęt też już się zaopatrzyliśmy