Kilka dni temu rozmawiałem z kumplem, ćwiczącym Kung- Fu (Choy Lee Fut)
gość (wielki "fanatyk" sztuk walki) w tym roku będzie zdawał na maturę, a potem studia na... sinologii. Jak sam to uzasadnił : "...bo to jest ściśle związane z tym co kocham- Kung Fu".
A u was jak z tym jest ?
Czy SW jest tylko hobby,sportem zapełniającym wasz wolny czas, sposobem na "bycie lepszym na ulicy", czy też waszym "DO"- drogą przez życie ?
Może też chcecie (lub już to zrobiliście) związać swoją karierę z SW w ten czy inny sposób ?
Pozdrawiając, zapraszam do dyskusji.
"Aby wygrać- doprowadź swego przeciwnika do wściekłości, a sam zachowaj spokój..."
Myślę,że jest to jeden z najmądrzejszych postów ,jaki ostatnio pojawił się na tym forum.
Pytasz czym jets dla mnie trening sztuki wlaki? Bez wahania moge odpowiedzieć,ze jest to najpiękniejsza rzecz jaka mnie spotkała w życiu.To dzięki niemu zyskałem poczucie własnej wartości,poznałem swoją dziewcyznę,zacząłem interesowac się kultura i filozofią japońską.Z dnia na dzien mam poczicie ,ze staję się lepszym człowiekiem.
Dla mnie jets to sposób na życie,ucieczka od szarzyzny i przeciętności,walka z nieuchronnie przemijającym czasem.Chciałbym zachować silę i sprawność do późnej starości.Może dlatego nie piję,nie palę,staram się zdrowo odzywaić i prowadzić sportowy tryb zycia.
Trening szuk walki ma wiele aspektów.Można trenować rekreacyjnie,zawodniczo,dla samoobrony.Można tez ucyznić z treningu coś więcej.Najważniejsze to to,aby robić to,co sie lubi i co sprawia przyjemność.Mi trening sztuki walki pozwolił odnależć spokój i radosć.Myslę,ze podobnie jest w przypadku Twojego kolegi.
Osu!
Ja chce zwiazac swoje zycie ze SW ale nie wiem jak to bedzie nie jestem jakos wybitnie uzdolniony w tej dziedzinie wiec przedemna dluuuugie lata treningow
mam zamiar isc na awf i tam jak sie uda zrobic specjalizacje instruktorska ale to raczej dla wlasnej satysfakcji i moze sie przydac przy ew. poszukiwaniu pracy
"Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni"
10 Dan Kosolokaikan Karate
Jest to na pewno wielka część mojego życia. Na studia dotyczące kultury japońskiej to raczej nie pójdę(). W sumie nie potrafiłbym wyobrazić sobie siebie w przyszłości nie uprawiającego jakiejś formy walki, nie próbującego zainteresować tym swoich dzieci... Na pewno bedą musiały patrząc na tatusia-maniaka, ale to się za parę(raczej więcej) lat zobaczy. Na pewno póki będę mógł, będę dawał z siebie wszystko, by być coraz lepszy w tym, by być najlepszy
Pozdrawiam.
____________________________________________
Żenujący i żałosny OloKK, burak od "Tradycyjnych"...
"Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama
"...W regulaminie SFD jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..."
I właśnie...
Ja w Taekwon Do odkryłem właśnie własną Drogę...
ćwiczę codziennie (oprócz treningów na sali), przełamuję swoją słabość, interesuję się bliżej Wschodem- jego kulturą i nauką. To TKD napędza mnie do życia.
Myślę że świetnym wzorem mogą być tu Wielcy Mistrzowie np. Oyama- który pół życia poświęcił treningowi w samotności, lub M. Miyamoto (ten od "Księgi 5 Kręgów"), a także gen.Choi Hong Hi - który będąc słabszym od swoich rówieśników w wieku dziecięcym i młodzieńczym, dzięki ciężkiej pracy osiągnął to co osiągnął.
"Aby wygrać- doprowadź swego przeciwnika do wściekłości, a sam zachowaj spokój..."
Kosa, to samo mógłbym powiedzieć Tobie po tym co napisałeś. Dokładnie to samo
____________________________________________
Żenujący i żałosny OloKK, burak od "Tradycyjnych"...
"Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama
"...W regulaminie SFD jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..."
w sumie to nie patzylem na to co napisalem tylko odrazu wjechalem na Ciebie ale fakt ze w moim przypadku moze byc tak samo
nie mozna byc pewnym przyszlosci mozna miec nadzieje ze tak bedzie ale pewnosci nigdy
"Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni"
10 Dan Kosolokaikan Karate
Adorator: Zgadzam sie z kazda literka, jaka postawiles.
Apeluje do abonow o soga dla Adoratora. Dobry temat. Jutro napisze jak to jest u mnie. Dzis jestem zbyt zmeczony... po treningu.
"Nie narzekam chociaz jestem nizszy niz Cleant Eastwood, chociaz nigdy nie dolacze do grona kulturystow, chociaz nie znam setek przyslow. Nie narzekam, bo fruzie wola optymistow!" [Lona]
Andrzej Kalisz
Paweł Kijańczyk
Marek Piechotka
Piotr Bernat
Marcin Kostyra
Michał Kiczela
Grzegorz Kaszuba
Paweł Sepek
Tomasz Gołębiowski
Wojciech Adamusik