dokladnie
pomysl:
- albo nie zrobisz nic i gosc cie posklada jak chce (odniesiesz obrazenia)
- albo postawisz ofensywe, zaczniesz go nap*****lac
+
- koles juz traci pewnosc siebie, zastanowi sie zanim do jakiegokolwiek czlowieka z ryjem wyskoczy
- bycmoze odniesiesz mniejsze obrazenia
- moze wyjdziesz bez szwanku jezeli 'zrezygnuje' po twoim starcie
- wyzsze morale
/ jak widac nie masz nic do stracenia, mozesz tylko zyskac.
sa wyjatki typu ze koles ma jakas bron typu nóż

w takiej sytuacji nalezy robic wszystko zeby sie oddalic i raczej podejmowanie walki jest samobojstwem