Kasia zrezygnowala.
Ja jej sie wcale nie dziwie. Raz zlapala kontuzje jak kazda z was, dwa ze u niej zdobyc lekarza to cud nad wisla, a wlasciwie nad tamiza. Zdrowie, praca ktorej to lekkiej nie ma, suma innych czynnikow ktore sa jej prywatnymi sprawami i stalo sie.
Dziewczyna potrzebuje teraz podchodzic do treningow po swojemu, wystartowac od zera, dopasowac wszystko pod siebie. To jest bardzo powazna, sluszna i w pelni akceptowalna decyzja. Swiezy start - to dobry poczatek.
Ja tam Kasie bardzo lubie, nie ukrywam. Szkoda, no ale lepiej by wybierala pod siebie niz dusila sie w eksperymencie ktory w tej chwili jest ostatnia rzecza ktorej potrzebuje.
Ja tam zycze Kasi wszystkiego najlepszego. Jak bedzie potrzebowala pomocy to zawsze i wszedzie z checia pomoge, bo naprawde przesympatyczna osoba.
Przyznaje, na samym poczatku E7 lapalem przez nia cisnienie co piec minut, ale potem wszystko wyszlo na prosta. Czego by nie mowic - wobec mnie zawsze byla uczciwa i szczera.
Z tego co wiem, zalozy niedlugo swojego bloga i bedziecie mogly jej kibicowac. Jak kiedys zechce to bedzie mogla wrocic do eksperymentow z nami, dla niej miejsce zawsze sie znajdzie. I w "E" i w spamposcie nawet jak nie startuje

Ale fakt pozostaje faktem, bedzie jej brakowac ;)
Kasiu

EDIT: I to nie bylo po angielsku. Kulturalnie, przemyslana decyzja. Sygnalizowala od dawna, zmienialismy troche, dopasowywalismy, ale na chwile obecna intensywna forma eksperymentow nie jest dla niej. Zdecydowala sie wkoncu i jest miedzy nami ok. Porzadnie zalatwila sprawe.
Zmieniony przez - puma666 w dniu 2010-02-03 19:42:24