Ja tak robię i jest dobrze. Z samego rana od razu po wstaniu, trochę przysiadów, podskoków, skakania na palcach, potem rozciąnie dynamiczne - wymachy do przodu 10 na wysokość pasa, 10 do barków/głowy i 10 max (max rozciągnięcia, nie max za wszelką cenę - patrz 1 część ostatniej wypowiedzi OloKK'a), to samo drugą nogą, następnie analogicznie wymachy boczne. I nie miałem przy tym nigdy żadnych urazów (chociaż w sumie moje mięśnie/ścięgna są dosyć elastyczne), ale jak mówię - z głową i chłodnym myśleniem.
Ulubieńcy - Wikibokser, ten od Yiu-Tubitsu, Sensei(99999), Jarzyn, Jaguar.