U bardzo wielu ludzi najprostsze skojarzenia ze sztukami walki to wysokie, efektowne kopnięcia. Wizytówka Bruce'a Lee, legendarne 'kopnięcie z półobrotu' Chucka Norrisa itd. Każdy szanujący się fighter powinien mieć je w swoim arsenale. Tylko jak jest naprawdę? Czy są one tak skuteczne? Przecież gościa nadmiernie kopiącego high-kicki łatwo chwycić i obalić. Poza tym po paru low-kickach potrafi porządnie boleć noga i mogą być problemy z chodzeniem, a co dopiero z takimi trikami. Niektórzy ludzie z wysokimi kopnięciami nie mają żadnych problemów, inni muszą długo, długo się rozciągać, żeby do czegoś dojść. Niestety, zaliczam się do tej drugiej grupy. Wiecznie miałem problemy z rozciągnięciem. Co jakiś czas zaczyna mnie to wpieniać. Wtedy zaczynam ćwiczyć, ale nie na chama, miałem już 2 kontuzje; tylko że po 2,3 miesiącach nic nawet nie drgnie, zaczyna mi brakować chęci, no i wracam do punktu wyjścia. Przeciwnik wyższy ode mnie może czuć się bezpiecznie. Piszcie, co sądzicie o roli high-kicków w MT.
rola high kickow w MT jest taka ze czasami mozesz nim zaskoczyc przeciwnika i jesli Ci sie uda to napewno odczuje to owiele bardziej niz lowa xD Lecz niepraktyczne z racji szans niepowodzenia i na zawodach wiecej stracisz niz zyskasz
1261515533000
Thats_Nice
Wysłana - 22 grudnia 2009 22:00
ja kocham kopac w glowe
chodz nie uprawiam MT albo KB
Nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka.
1261515650000
4rScorpion SPAMER
Wysłana - 22 grudnia 2009 22:07
Wysokie kopnięcia się przydają ale kopie się je zazwyczaj jak gość już jest trochę zmęczony i opuszcza łapy. Czasami Highkickiem można zaskoczyć gościa już na początku ale rzadko się to zdarza
dokładnie, wysokie kopnięcia dokładasz już na zmęczeniu przeciwnika, bo jak sam wcześniej zauważyłeś - łatwo to odczytać i zneutralizować a jeśli chodzi o efektywność - ja w swoim krótkim życiu widziałam już pare ciężkich KO po highkickach
"No matter your goal, achieving it always starts with belief - do not underestimate the strength within."
Ja akurat jestem negatywnie nastawiony do tych kopniec. Co do walki w ringu to porownajmy np do mocnego haka. Jak Cie dobrze odczyta to bedziesz lezec na glebie bo haku nie. Jak przyjmie na garde moze jeszcze zdazyc Cie chwycic po haku nie. Wreszcze jak dobrze wejdzie masz duze prawdopodobienstwo KO wyzsze nic po haku ale po co ryzykowac... A co do ulicy to dochodza buty ktore czasem sa ciezkie zreszta malo kto jest przyzwyczajony do kopania w butach i ryzyko poslizgniecia sie na piasku, lodzie czy bog wie jeszcze na czym, no i jeszcze spodnie tez z nautry nie pomagaja.
Znawca -
1261518645000
szary90
Wysłana - 22 grudnia 2009 23:00
kopniecia to potezna bron ;] "Przecież gościa nadmiernie kopiącego high-kicki łatwo chwycić i obalić" trzeba kopac w odpowiednim momencie a nie na oslep zobacz sobie kilka walk mirka cro copa moze cie zainteresuja ;p
" a w oczach tryskających męstwem, krył każdy zimną grozę..."
1261519212000
Litwin_M
Wysłana - 22 grudnia 2009 23:12
Wielkie dzięki za podniesienie na duchu! Teraz żałuję, że obejrzałem
Czy to jest możliwe, żeby po 3 miesiącach rozciągania (kwadrans co 2 dzień) nie móc kopać high-kicków? Jaka na to rada?
Pewnie i tak nikt mi nie uwierzy, ale kiedy ostatnio próbowałem się rozciągnąć (skończyłem po 1,5 miesiąca) ułożyłem plan dokładnie wg rad z tego forum.
1261520377000
4rScorpion SPAMER
Wysłana - 22 grudnia 2009 23:23
Rozciąganie to nie hop siup, na to trzeba sporo czasu i systematyczności.