Rehabilitacja po rekonstrukcji chrząstki w kolanie
ecli1983
Wysłana - 04 maja 2009 21:10
Sprawdź ile procent masz tłuszczu
Witam Mam pytanie czy może ktoś się orientuje jakie wykonywać ćwiczenia po operacji kolana : transpozycja chrzęstno – kostna powierzchni rzepkowej kości udowej. Rozpoznanie : zmiany zwyrodnieniowe stawu kolanowego prawego, ciężko jest mi rozruszać to kolano zgięcie mam jakieś 20 stopi i nie chce iść dalej :/ Boję się że znowu zrobią mi się zrosty dlatego zleży mi na powiększeniu tego kąta zgięcia, od operacji minęło 2 tyg kolano jest jeszcze mocno opuchnięte :/
witam. Jeśli nadal utrzymuje się obrzęk, to nie masz się co spieszyć do rehabilitacji. Niestety często przy obrzęku zbiera się płyn wysiękowy, który powoduje ból i ograniczenie ruchomości w stawie. Trzeba poczekać na zmniejszenie obrzęku i zacząć delikatne ćwiczenia z odciążeniem, ale to najbezpieczniej u fizjoterapeuty, a później z obciążeniem, które można wykonywać samemu w domu np. przy pomocy tara-bandy. Z własnego doświadczenia wiem, że po operacji potrzebna jest przede wszystkim cierpliwość i czasu. Ja po zakończonej tydzień temu rehabilitacji mogę zginać nogą w stawie kolanowym 90 stopni, 2 tygodnie po operacji mogłam jedynie 30. powodzenia.
iga7
1241517920000
ecli1983
Wysłana - 05 maja 2009 13:03
No właśnie ta opuchlizna mi przeszkadza, tylko że ja nie mam tam żadnego płynu tylko obrzęknięte tkanki (tutaj jest fot).- http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b65a078778b2f8ad.html okładam kolano zimnymi kompresami żelowymi, ale to za bardzo nie pomaga. Martwię się trochę tymi zrostami ponieważ mam predyspozycje do ich tworzenia się, dlatego tak bardzo zależy mi na w miarę szybkim rozruszaniu tego kolana, w karcie mam napisane: bezwzględny zakaz obciążania ugiętego kolana może we wodzie będzie łatwiej musze popróbować
Zmieniony przez - ecli1983 w dniu 2009-05-05 13:04:40
1241521419000
Piotr Zemł
Wysłana - 05 maja 2009 14:55
Witam tak jak poprzedniczka iga napisala nie mozna przyspieszac rehabilitacji, oklady z lodu mozesz robic 3 razy dziennie po 20 minut dodatkowo trzymaj uniesiona noge powyzej lini serca to spowoduje szybszy odplyw zastoju zylnego, gdy noga bedzie powyzej to uginaj i prostuj staw skokowy, przyczyni sie to do pobudzenia krazenia w nodze i obrzek szybciej sie wchlonie. dodaktkowo mozna stosowan masc Lioton przeciwobrzekowo. Gdy obrzek sie mniejszy zakrews ruchomosci bedzie sie szybko powiekszal. Co do cwiczen to lepiej pod okiem fizjoterapeuty. Co sama mozesz robic to np polóż sie na plecach i przesuwajac noge po powierzchni np lozka zginaj lekko w stawie kolanowym tyle ile mozesz bez bolu. Stopniowo codziennie dokladaj po kilka stopni zgiecia.
www.chiro-reh.pl gabinet rehabilitacji mgr fizjoterapii Piotr Zemła
Znawca -
1241528114000
ecli1983
Wysłana - 05 maja 2009 15:41
Faktycznie nie ma co się spieszyć jeszcze mam czas żeby zgiąć to kolano, ja to się w sumie boję tylko tych zrostów :/ miałam z nimi kilka razy problem przez co wydłużał się zawsze czas leczenia, dlatego chciała bym uniknąć kolejnych ingerencji w kolanie. Stopniowo postaram się rozćwiczyć to kolano w miarę moich możliwości
Zmieniony przez - ecli1983 w dniu 2009-05-05 15:44:21
1241530918000
pkd
Wysłana - 20 lipca 2009 21:23
Ecli, jak to jest z tymi chrząstkami. Miałem rekonstrukcję acl 3,5 miesiąca temu. Ortopeda mówił, że zacznie prawdopodobnie od chrząstek, ale pewnie nie było aż tak źle i zrobił acl, ale kłykcie i rzepka ciągle mnie bolą. Odezwij się na majla lub gg, bo nie chcę się rozpisywać szczegółowo na forum. pzdr
1248117821000
ecli1983
Wysłana - 21 lipca 2009 11:36
Już się odezwałam na gg :)
...a zrosty o które tak się martwiłam oczywiście mi się zrobiły, 14 tydz. po operacji a ja zginam kolano 45 st :/ za 2 tyg będę miała resekcje zrostów i usuwane druty kirschnera, wiedziałam że tak to się skończy
1248168995000
pkd
Wysłana - 14 sierpnia 2009 21:48
Ecli, pewnie jesteś już po tej operacji. Mam nadzieję, że jest lepiej. Pozdrawiam.
1250279300000
ecli1983
Wysłana - 30 sierpnia 2009 12:52
Witam, powiem szczerze że dostałam nieźle popalić wręcz jestem załamana, miałam mieć usuwane zrosty artroskopowo, ale podczas zabiegu okazało się że zrosty są tak rozległe że trzeba znowuuu otworzyć całe kolano O_o przez tydzień musiałam leżeć z nogą umieszczoną na szynie Grucy mniej więcej tak to wygląda ( http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ad9fa5d70a43225a.html ) jednym słowem masakara ciągły ból nic nie pomagały leki przeciw bólowe :/ po tygodniu wyszłam do domu z krwiakiem w kolanie który miał się wchłonąć ale było inaczej po dwóch dniach kolano strasznie spuchło temp prawie 40 stopni ból był tak silny że nie mogłam się w ogóle ruszyć na następny dzień pojechałam do przychodni żeby ściągnęli mi tego krwiaka, tak wyglądało kolano (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/808369dd54847b5e.html ) lekarz wysłał ten płyn na posiew po tygodniu dostałam wynik i wyszło że wyhodowali bakterię gronkowca złocistego /masakra/. Ja przez cały czas myślałam że udało mi się wyleczyć tego gronkowca już 5 lat temu kiedy to podczas rekonstrukcji ACL mnie zarazili ale wychodzi na to że gronkowiec cały czas siedzi w kolanie i tylko jest zaleczany i przy spadku odporności się uaktywnia, robi spustoszenia u mnie w postaci niszczenia chrząstki i teraz już sama nie wiem co mam robić czy te wszystkie operacje przeszczepy chrząstki itp. nie poszły czasem na marne :/
Obecnie czuję się w miarę dobrze zginam 95 stopni kolano jest jeszcze napuchnięte ( http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0fe988724bf59a76.html ) rany dobrze się wygoiły ale mam duży zanik mięśni uda i podudzia nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się wyleczyć to kolano :/
Zmieniony przez - ecli1983 w dniu 2009-08-30 13:15:42
1251629576000
giezet78
Wysłana - 02 listopada 2010 15:41
Witam, odświeżam, jak tam kolanko??? Moja historia z acl jest też ciekawa i ciągle się ciągnie... W marcu zeszłego roku doszło na stoku do zerwania acl i pobocznego, w styczniu (po rehabilitacji prowadzącej do odbudowy czworogłowego i osiągnięcia wyprostu oraz zgięcia) miałem rekonstrukcję metodę jednopęczkową. Pobrany materiał z półścięgnistego, zamocowanie na piszczelu biowchłanialną śrubką, na udzie toggleloc. Dwa tygodnie po rekonstrukcji, a trzy dni po zdjęciu szwów wystąpiła gorączka, noga spuchła i bolała - okazało się po 2 tygodniach że to gronkowiec. walczyli z nim w szpitalu miesiąc antybiotykami (7 różnych), miałem 10 punkcji i w koncu na 3 tygodnie założony dren ssący. Oczywiście nikt się nie przyznał, że to w szpitalu się zaraziłem, na wypisie nie ma nic o gronkowcu , pod sam koniec leczenia powiedzieli że to gronkowiec biały i każdy go ma!!! Po opanowaniu sytuacji i wyjściu ze szpitala: Pod okiem rehabilitanta od początku marca codzienne ćwiczenia i masaże, także sporo ćwiczeń w domu codziennie godzinka, półtorej z czasem coraz trudniejszych cwiczeń, aż do praktycznie wyzdrowienia nogi, teraz spotykaliśmy się co miesiąc aby ocenić efekty pracy nad nogą, poluzować pasmo które doskwierało, i praca nad konfliktem rzepki. Jednakże dwa tygodnie temu, już praktycznie po zakończonej rehabilitacji - noga w pełni sprawna(bieganie, rower, skoki nie stanowiły problemu) doszło do skręcenia kolana. chrupło niemiłosiernie, potworny ból, ale po 5 minutach przeszło i mogłem swobodnie pobiegać skakac itp. Natomiast na drugi dzień pojawił się wysięk, zgięcie do 90st. i ból. W szpitalu zrobiono rentgen, na którym oczywiście nic nie wyszło poza zmianami zwyrodnieniowymi, własnie kończę 6 tyg. L4. Udało się załatwić rezonans i po dwóch tyg. mam opis, który tez konsultowałem z 2 lekarzami z innego już szpitala: Okazało się, tak jak przypuszczałem że więzadło w ogóle się nie przebudowało, gronkowiec wszystko zniszczył, dlatego brak krwi przy tym kolejnym skręceniu. Trzymało się jedynie na cienkim trupie przeszczepionym z półścięgnistego. Łąkotka rozerwana typu rączki od wiadra kwalifikuje się do częściowego usunięcia lub może zszycia, ale to w trakcie artroskopii w lutym. Także reasumując: ponowna rekonstrukcja jest obarczona ryzykiem infekcji, gdyż bakteria ciągle może tkwić w kości, badania krwi nic nie wykazały. Po pobraniu wycinka kości do badań dopiero się dowiem czy aby nie śpi w niej gronkowiec. Jesli się zdecyduję na re-rekonstr. to najpierw trzeba wyciągnąć śrubę, zasklepić kością z biodra, poczekać aż się to zrośnie, i w drugim etapie - rekonstrukcja albo z więzadła właściwego rzepki albo od dawcy. Jest jeszcze opcja włokna syntet. Ktoś może potwierdzić taki stan że w kości może tkwić bakteria?? pozdrawiam wszystkich walczących z bakterią!!!!!