SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Redukcja

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 717

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 348
Witam, po latach prób i błędów naszła mnie myśl, by hmm... wyrzucić to z siebie, i/lub znaleźć kogoś z podobnym problemem a jeszcze lepiej znającego rozwiązanie.
1. Od kiedy pamiętam byłem dość spory, kilka lat temu (8) pomyślałem, że "czas coś z tym zrobić". Wiedziałem, że karnet na siłownię to kiepski pomysł (nie chciałem się zniechęcić) zatem trochę odłożyłem i kupiłem podstawowy sprzęt:
- ławka (z regulacją nachylenia)
- hantle i gryfy
- 150 kg obciążenia
- worek treningowy 75 kg
- ściskacz, ekspander, skakanka itd.
brak drążka nadrabiam wiosłowaniem
Po roku regularnych ćwiczeń efekt był... żaden (poza siłą, ciężar max przy wszystkich ćwiczeniach wzrósł o 50% - 70%. Natomiast masa zamiast spadać wzrosła... no cóż przyjąłem do informacji i zacząłem szukać przyczyn.
Poczytałem troszku i ułożyłem plan treningowy. Trening 6 razy w tygodniu o 17:00 (3x ciężary, 2x cardio) do tego trochę grania w piłkę i tym razem nie trzeba było długo czekać na efekty, w skrócie osłabłem... po dalszych poszukiwaniach pomyślałem, że problem leży w diecie. Ehhh... domowa kuchnia, 3 duże posiłki, ciastem nie gardziłem, pizzą i piwem również. Przeszedłem na większą ilość mniejszych posiłków posiłków:
- śniadanie 4:30
- II śniadanie 9:30
- hmm... III śniadanie/przekąska 13-14
- obiad (dalej domowy) 16:00
- kolacja 19-20
- zawsze coś podjem przed snem :)
Minęło trochę czasu, zmieniłem pracę z fizycznej na biurową i znów pomyślałem, że czas działać. Jednak tym razem przestałem ćwiczyć, lecz dalej chodziłem na swoją siłownię, tego nawyku pozbyć się nie mogę ;) Siedziałem, słuchałem muzyki... mniejsza z tym.
Zrobiłem mały eksperyment... głodówkę. Huh... przygotowania cięższe od samej głodówki. Zakończyłem po pierwszym przełomie kwasiczym (15 dni). Popełniłem błąd, bo zbyt szybko wróciłem do normalnego odżywiania i tak jak oczekiwałem waga wróciła, ale cel osiągnąłem, bo teraz wiem, że mogę wytrzymać bez jedzenia.
Po tym eksperymencie przełamałem (uzasadniony) wstręt do lekarzy. Jednak trafiłem na cudownego lekarza badającego wzrokiem, który stwierdził, że mam cukrzycę i odziedziczoną skłonność do nadwagi... ehhh... chciałem mu przywalić... Przy okazji wizyty w medycynie pracy zrobiłem sobie komplet badań i jedynym problemem jaki mam to nadciśnienie (140-95 przy tętnie 70-80)... poza bólem kolan... wiadomo praca głównie siedząca oraz spora masa robią swoje.

2. Teraz wiem już, że mogę tylko nie wiem jeszcze jak...
Przez te 8 kilka lat moja waga wzrosła ze 130-150 kg. Obecnie 28 lat, 185 wzrostu, budowa endomorficzną, stety bądź niestety tłuszcz zbiera się głównie na brzuchu. Mój aktualny plan treningowy:
Poniedziałek, środa, piątek trening całego ciała z ciężarami 8 serii x 5 powtórzeń 75% ciężaru max + wiadomo, rozgrzewka przed, rozciąganie po.
Wtorek, czwartek cardio: walenie w worek lub trening izometryczny i piłką cross fit 15 kg.
Sobota, niedziela: spacer 1-2 h.

Żywienie:
- śniadanie 5:00 (od listopada codziennie) 2x jajka na miękko, kawa (z łyżeczką oleju kokosowego, cynamonem i miodem)
- II śniadanie 9:30 różnie micha sałatki z kurczakiem, coś małego bo pracując za biurkiem po większym posiłku można zdechnąć.
- przekąska 12-13 kulka mocy (rozdrobniona mieszanka orzechów, rodzynki, mak, miód, kakao, białko serwatkowe)
- obiad domowy jednodaniowy 16:00 (tego posiłku nie mogę zmienić)
- shake po siłowni (woda, białko) lub koktajl owocowy (banan, woda, cytrusy)
- kolacja 19:00 co się nawinie... raz na miesiąc kebsa też sobie nie odmawiam, innych fast-foodów nie jadam.
Całkowicie zrezygnowałem ze świadomie przyjmowanych cukrów i nigdy nie liczyłem dokładnie ile moje posiłki mają kalorii bo nie widziałem w tym sensu (przygotowuję na oko) objętościowo nie przekraczają 0,5 l.
Jeśli chodzi o suplementacje... tylko białko serwatkowe, wapń i magnez.

Tak to mniej więcej wygląda. Zastanawiam się, czy czasem przez te nieudolne próby nie spowolniłem nazbyt metabolizmu a może faktycznie powinienem liczyć dokładnie te kalorie? Na ten moment poszukuję punktu zaczepienia i pomysłu, co dalej robić... a może chciałem się tym podzielić.. człon wie... w każdym bądź razie, jeśli ma ktoś z Was pomysł czy sugestię z góry dziękuję.







Zmieniony przez - D.A.N.T.E w dniu 2018-01-09 12:19:10

Zmieniony przez - D.A.N.T.E w dniu 2018-01-09 12:21:07
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 63 Napisanych postów 527 Wiek 27 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 36269
Aż czytać żal co ty z sobą człowieku robisz. Głodówki... byle jakie podejście do diety. Mam wrażenie że lubisz być w takim stanie, bo tak jak napisałeś pracujesz nad tym LATA. Ludzie z dobrym podejściem po latach doświadczenia startują w zawodach, a tutaj marnotrawisz czas.

1. Wypełnij ankietę działu.
2. Przeczytaj jakie są dobre źródła białka/węglowodanów/tłuszczy
3. Przeczytaj o podstawach układania diety.
4. Ułóż dietę i wrzuć ją tutaj to ludzie ocenią.
5. Nie bądź leniwy i ogarnij po latach dietę.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 212 Napisanych postów 364 Wiek 20 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 223583
Przede wszystkim zacznij liczyć kalorie, nawet jeśli nabijasz je zdrowymi produktami to możesz przekraczać swój bilans. Nie ma czegoś takiego jak spowolnienie metabolizmu do tego stopnia żebyś nie mógł zredukować. Głodówka jest słabym pomysłem, stopniowo dodawaj aktywności i zmniejszaj ilość kalorii. Przede wszystkim zwiększ ilość aktywności w ciągu dnia, piechota bądź rower zamiast samochodu. Jeśli celem nie są ciężary i masa mięśniowa to siłownia nie jest najlepszym rozwiązaniem bo spalamy na niej stosunkowo do innych sportów tlenowych mało kalorii. Badałes tarczyce ?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 348
@NicNieWiem
Tak TSH 3,25 Lekarz nie zalecił nic z tym robić. Resztę badań poza ciśnieniem (jak wcześniej pisałem) mam w porządku. Niestety na pomoc lekarza nie mam co liczyć, bo pieprzenie o genach i dziedzicznej otyłości mnie nie interesuje. Dlatego pomyślałem, by zapytać tutaj ;)
A co do głodówki. Była ona tylko po to, by się sprawdzić, jak się wtedy funkcjonuje i szczerze przyznam, że podobał mi się ten stan kiedy nie musiałem myśleć co zjeść, bo głodu nie czułem. Ogólnie ciekawe doświadczenie, ale dobrze wiem, że głodówka nie jest rozwiązaniem.





Zmieniony przez - D.A.N.T.E w dniu 2018-01-09 13:45:46
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
blue_hope Doradca
Ekspert
Szacuny 3208 Napisanych postów 15808 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 146708
NicNieWiem
Przede wszystkim zacznij liczyć kalorie, nawet jeśli nabijasz je zdrowymi produktami to możesz przekraczać swój bilans. Nie ma czegoś takiego jak spowolnienie metabolizmu do tego stopnia żebyś nie mógł zredukować. Głodówka jest słabym pomysłem, stopniowo dodawaj aktywności i zmniejszaj ilość kalorii. Przede wszystkim zwiększ ilość aktywności w ciągu dnia, piechota bądź rower zamiast samochodu. Jeśli celem nie są ciężary i masa mięśniowa to siłownia nie jest najlepszym rozwiązaniem bo spalamy na niej stosunkowo do innych sportów tlenowych mało kalorii. Badałes tarczyce ?



Niestety można spowolnić tak metabolizm, że jest pewna niemożność w redukowaniu...sporo mają tutaj związku hormony, które "dzięki" głodówkom, wysokim, intensywnym treningom, małej ilośc snu etc powodują, że jakby dalsze spalanie, przy tak zbabranym metabolizmie i gospodarce hormonalnej może być mega ciężkie, uciążliwe i zazwyczaj wtedy sie nie redukuje, a wchodzi na dodatni, ew. zerwoy bilans kaloryczny i walczy o przywrócenie równowagi hormonalnej.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
blue_hope Doradca
Ekspert
Szacuny 3208 Napisanych postów 15808 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 146708
D.A.N.T.E
@NicNieWiem
Tak TSH 3,25 Lekarz nie zalecił nic z tym robić. Resztę badań poza ciśnieniem (jak wcześniej pisałem) mam w porządku. Niestety na pomoc lekarza nie mam co liczyć, bo pieprzenie o genach i dziedzicznej otyłości mnie nie interesuje. Dlatego pomyślałem, by zapytać tutaj ;)
A co do głodówki. Była ona tylko po to, by się sprawdzić, jak się wtedy funkcjonuje i szczerze przyznam, że podobał mi się ten stan kiedy nie musiałem myśleć co zjeść, bo głodu nie czułem. Ogólnie ciekawe doświadczenie, ale dobrze wiem, że głodówka nie jest rozwiązaniem.

Zmieniony przez - D.A.N.T.E w dniu 2018-01-09 13:45:46


TSH powyżej 2,5 to sygnał, którym należy się zainteresować. Ponadto, jak bada się tarczycę, a jej hormony są mega czułe, trzeba zachować odpowiednią kosmetykę przygotowawczą do badań, w przeddzień odpowiednia ilość snu, bez aktywności, relaks, najlepiej 12h postu do momenty pobrania.

Samo TSH, aby coś na temat tarczycy powiedzieć, to mało. Zbyt mało, potrzeba tutaj Ft3 oraz Ft4.


Zmieniony przez - blue_hope w dniu 2018-01-09 14:36:41
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 212 Napisanych postów 364 Wiek 20 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 223583
Dokładnie jak wyżej, samo TSH to trochę za mało. Ja bym radził porobić trochę badań na własna rękę bo zdrowie jest tylko jedno
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 348
blue_hope
Samo TSH, aby coś na temat tarczycy powiedzieć, to mało. Zbyt mało, potrzeba tutaj Ft3 oraz Ft4.


Nie pisałem wszystkich wyników, ale wiem do czego zmierzasz... i zgadza się, procentowo Ft4 (61%) nieznacznie przewyższa Ft3 (58%), więc zgodnie z prawidłami tycie jest normalne. Przy czym brak objawów typu złe samopoczucie, bo takiego nie miewam. Niedługo wybieram się znów do medycyny pracy to zrobię aktualne (poprzednie są sprzed roku).
Aktualnie zagłębiam się (jak radzono wyżej) w kwestię kaloryczności i zaczynam zauważać problem... zauważyłem huśtawkę, czyli dni kiedy spożywam zaledwie 2500 kcal, a innym prawie 5000 kcal. Przy czym I, II śniadanie i przekąska łącznie nie mają nawet 1000 kcal. Mhmm... co za tym idzie większość kalorii spożywam między godziną 16 o 20... w 4 godziny przyjmuje dwa razy więcej niż w pozostałe 12...
Muszę to zaplanować jednak.... Dzięki, jak spłodzę jakiś plan żywieniowy wrzucę do oceny.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
blue_hope Doradca
Ekspert
Szacuny 3208 Napisanych postów 15808 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 146708
Skąd taki przeskok kalorii?

Jasne wrzucaj, na pewno przyda się to skonfrontować z kimś do oceny.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 212 Napisanych postów 364 Wiek 20 lat Na forum 1 rok Przeczytanych tematów 223583
Masz odpowiedz na swoje pytanie, licząc średnia z tygodnia wychodzi pewnie >3300 wiec raczej ciężko o jakaś redukcje w ten sposób.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Cheat meal co 2 tyg