Powiedzcie mi bo jak na razie to w kropce jestem, cwicze na sielce nieregularnie co jest za***istym bledem wiem:( ale od tego mieszka biore sie w garsc. No i rzecz w tym ze potrzebuje zrzucic jakies 15 kg, i tak sobie pomyslalem zeby kupic jakiegos fat burnera, albo zakupic kreatynki i spalic jakos te faldy w czasie cyklu, wiadomo ze po kreatynce wiecej sily a wiec wiecej cwiczen co za tym idzie wiecej potu, i mniejsze faldy:) sam na to wpadlem, wiem genialne:) Dobra a teraz powiedzcie mi bo jestem zielony w temacie suplementow czy dobrze mysle, moze ktos doswiadczony byl albo wygladal podobie jak ja i doprowadzil sie do stanu uzytecznosci, tzn. takiego ze z fald przeszedl do sylwetki z jakiej jest dzis dumny. Za odpowiedzi dziekuje.