
Co do gustów, to sztuczna sprawa wprowadzona od zewnatrz, np. w krajach afrykańskich nikomu nie podobają sie chude kobiety. Ważniejsza jest umiejętność zaakceptowania swojej sylwetki i znalezienia metody by wyciągnąć z niej jak najwięcej w granicach tego co prezentuje. Jeżeli dziewczyna o sylwetce atletycznej usiłuje zrobić z siebie eteryczna postac, bo taka dala sobie wmówić, to nikt przy zdrowych zmysłach nie stwierdzi, ze jej się to uda, tylko może doprowadzić siebie na skraj wyczerpania psychicznego i fizycznego. Taki przykład.
Zawsze jak patrze na Madonnę, to wiedząc ile ona codziennie spędza na ćwiczeniach, od yogi, jogging po silownie, jaka diete trzyma, ile zabiegów chirurgicznych przeszła by poprawić to i owo, to widzę, ze możliwości są ograniczone. Wiele kobiet pokazuje Madonne jako przykład nieciekawego wygladu, ale gdy sobie zdamy sprawę, ze ona ma tendencje do bycia, prosto mówiąc, gruba Włoszką to w tym świetle jej figura jest super, bo więcej wyciągnąć z jej genetyki sie nie da.