tyle że pełnoziarniste produkty zbożowe trawi się dłuzej poprzez co daje nam to równomierną dostarczaną energie,
nie wiem ile byś musiał zjeść owoców żeby tak się najeść jak owsianymi czy kaszą gryczaną,
Nie sugeruję by owoce stanowiły główne źródło energii w diecie, jeszcze raz podkreślam, że pełnoziarniste produkty zbożowe mają zazwyczaj wyższy indeks i ładunek glikemiczny niż owoce daruj już sobie ciągnięcie tego tematu bo piszesz naukowo ale nie życiowo i wcale te argumenty do mnie nie trafiają
i nie trafią chyba do nikogo. mam wrażenie że ciągniesz ten temat żeby wyjść z twarzą.
Też tak mi się wydaje, że ciągniesz ten temat, żeby wyjść z twarzą. owoce zawierają mała zawartośc fruktozy??? zależy ile ich zjesz jeśli mowa tak jak pisałem o 1 bananie czy innym owocu ok ale jak sie juz zje kilogram bananów to chyba jest nie ciekawie tu masz fajny debate o fruktozie
[
http://www.sfd.pl/Do_XENY_!!!!!_FRUKTOZA-t8193.html]
Tak zazwyczaj średniej wielkości owoc zawiera 7 g fruktozy, w niektórych badaniach nad szkodliwością fruktozy, podawano nawet 250 g fruktozy/d, 35 jabłek jeśli przeliczymy to na jabłka, dla jasności ja tyle nie polecam;) Nie chce mi się czytać debaty z 2001 roku. a tu piekny artykuł
"Fruktoza - ma niski IG, a z biochemii wiadomo, że najszybciej ze wszystkich cukrów przemienia się w tróglicerydy , w wątrobie.
Ale jest ona fruktozą. My oznaczając wskażnik IG badamy we krwi poziom glukozy. Najnowsze badania dowodzą, że także w przypadku innych produktów węglowodanowych może oznaczać , że węglowodany wchłonęły się bardzo szybko z przewodu pokarmowego i wcześniej pobudziły wydzielanie insuliny. Ta zaś wepchnęłą je do komóre w efekcie.
Cieszymy się z niskiego poziomu glukozy we krwi, choć powinniśmy się martwić....."
Dr Ponomarenko.
Czy Dr. Ponomarenko w takim razie wykazał, że fruktoza ma istotny wpływ na wydzielanie insuliny? nie wydaje mi się. Pan Witold Jarmołowicz w swoim artykule "O Montignac`u oraz indeksie glik. " pisze tak:
..." w kwestii IG spróbujemy określić podstawy naukowe tego współczynnika.Pomiar IG na poównaniu wzrostu poziomu glukozy we krwi, po spożyciu badanego produktu ze wzrostem glikemii , po spozyciu czystej glukozy.Standardowo podaje się na czczo 50 g węglowod.........
Po pół godzinie rejestr. jest najwyższy poziom glikemii, różny dla różnych osób. Dla glukozy może to byc zmiana z 80 mg na 140 mg, czyli wzrost stężenia o 60 mg w 100 ml krwi. W przypadku spożycia następnego dnia w tych samych warunkach, przez tę samą osobę , fruktozy, uzyskamy zmianę z 80 mg na 90 mg, czyli podwyższenie glikemii zaledwie o 10 mg. Porównanie wzrostu glikemii dla fruktozy ze wzrostem dla glukozy daje nam IG:10/60=0,17=17%.Fruktoza ma najmniejszy IG=17%, a pozostałe produkty między 17-100%. Wyjątkiem jest maltoza, która ma IG=105%.... Mózg żle toleruje wahania poziomu glukozy. Nadmiar glukozy jest bezpowrotnie przetwarzany na tłuszcze.
Te spostrzeżenia są fundamentem diety Montignaca. .... zaleca spozywanie produktów o niskim IG, które nie powodują du żych wahań glikemii. Na pierwszy rzut oka wydaje się to słuszne. Rzućmy okiem na drugi raz. Konsekwentnie stosując zasady diety Montignaca powinniśmy spozywać dużo fruktozy, a mało skrobi. Tylko, że fruktoza poza soczewką oka i płynem nasiennym praktrycznie nie występuje w organizmach zwierząt . We krwi też jej nie ma......Wszystkie zwierzęta gromadzą natomiast glukozę i jej polimer, glikogen, na czas przerwy między posiłkami. Zgodnie ze współczesną wiedzą fruktoza musi być przetworzona na glukozę i tłuszcze. Przyjmowana w dużych ilościach prowadzi do martwicy wątroby....Nasila szlaki lipogenezy, czyli przyśpieszony sposób jej przetwarzania na tłuszcze oraz przyspiesza szlaki metabol. zubożając organizm w glukoze.
W jelitach wchłania się dwukrot. wolniej niż glukoza i laktoza. Dlatego ma niski IG.
Nie przypadkiem rośliny jesienią dają mnóstwo owoców zawierających fruktozę . Ta fruktoza jest potrzebna zwierzętom do zgromadzenia zapasu na zimę . Nie glukoza, którą rośliny równie dobrze wytwarzają , tylko fruktoza.Dzięki temu dożywianiu zwierzęta roznoszą po okolicy roślinne nasiona. W ten sposób nieruchome rośliny uzyskują żwawych akwizytorów transportujących nasiona na duże odległości.
CO PEWIEN CZAS ODŻYWA POMYSŁ Z LAT SZŚĆDZIESIĄTYCH, ŻEBY DIABETYKÓW KARMIĆ FRUKTOZĄ, KTÓRA NIE PODWYŻSZA GLIKEMII.w POCZĄTKOWYM OKRESIE TAK.
Ale zgodnie z powyższą analizą, w przeciągu kilku m-cy glukoza MUSI doprowadzić do otyłości i rozchwiania cukrzycy. Podobnie działa alkohol. Bezpośrednio po wypiciu obniża glikemię . Niestety jeszcze szybciej jest przetwarzany na tłuszcze i również prowadzi do rozchwiania choroby.......
Jedzac 30-to gramową kromkę chleba, chcemy czy nie, dostarczamy do organizmu ok. 8 g mal;tozy. W czystej postaci maltoza wystę puje w piwie.
Zważywszy , że towarzyszy nam codziennie, wytwarzana w dwunast. z pieczywa i warzyw, nie ma się specjalnie czego obawiać. Tym bardziej , że alkohol z piwa obniża glikemię ........
Skrobia przyswaja się wolniej niz glukoza, bo mujsi być najpierw zhydroplizowana, dlatego jej indeks = od 60-90 . Biochemicznie jest ze wszystkich cukrów najmniej szkodliwa skrobia, potem glukoza i maltoza.Najgorsza jest fruktoza, mająca najniższy IG. Kłóci się to zupełnie z dietą Montignaca. Pomimo to IG może być niezmiernie przydatny.
Zauważmy , że sucha bułka ma indeks =80, a ta sama bułka z masłem i szynką tylko 50. To jest ważna wskazówka. W celu uniknięcia znacznych wahań glikemii powinniśmy zjadać pieczywo oraz warzywa razem z białkiem i tłuszczem. Pomysły, żeby zjadać węglow. osobno, są ryzykowne i mogą prowadzić do otłuszcenia organizmu oraz rozchwiania cukrzycy. Również fruktoza i alkohol mogą spowodować równie n iekorzystne skutki.Dot. to oczywiście żywienia niskowęglowodanowego.
Standardowe żywienie wysokowęglowodanowe utuczy nas najszybciej właśnie w obecności tłuszczu i mięsa.. Natomiast na chudym wegetariańskim, niskobiałkowym żywieniu organizm nie ma siły , żeby utyć, pomimo dużych ilości węglow.Stą takie poplątanie zaleceń dietetycznych. Ponadto w stresie organizmy zwierzęce czerpią energię z glukozy.Tak jak opisywaliśmy glukoza pozwala uzyskać 0 10% wyższy poziom energi, tak ważnej w ucieczce i gonitwie.Dlatego glukoza stanowi podstawowe żródło energii u sportowców. Niestety przydatność glukozy w sporcie, na zasadzie generalizacji, została podniesiona do rangi absolutnego dogmatu. Tymczasem w życiu głównym żródłem energii są tłuszcze, ponieważ gromadząc tę samą energię ważą sześciokrot. mniej.
A co z surową marchewką ? Ma niższy IG niż gotowana więc może jest lepsza? I tak , i nie.
Nie, ponieważ w surowej marchwce skrobia jest chroniona przed trawieniem przez błony komórkowe zbudowane z niestrawnej celulozy. W gotowaniu błony ulegają rozerwaniu i zawartość staje się dostępna dla enzymów trzustkowych. Natomiast surowa marchewka dociera niestrawiona do jelita grubego, gdzie dopiero bakterie uwalniają substancje odżywcze i przerabiają po swojemu. Skrobię i błonnik przerabiają na nasycone kwasy tłuszczowe. Dokładnie tak samo sianem żywi się koń . Tylko, że koń ma znacznie większe niż my jelito ślepe i grube, dzięki czemu proces fermentacji jest bardziej wydajny. Ponadto podczas fermentacji bakterie wytwarzają z błonnika i skrobi gazy.....
Osoby z chorobami jelit i wątroby bardzo żle tolerują surowizną i powiinny jej unikać ../........
.... surowa marchewka ma także plusy. Zawiera o 10-50% więcej wartościowych składników niż gotowana. Wolniej się wchłania, dzięki czemu ma niższy IG.Zarówno surowa jaki i gotowana dostarcza dużo błonnika bakteriom.
Natomiast surowa dostarcza bakteriom dodatkowo skrobię i wit. przeznaczone dla nas.
Czy prawidłowo analizujemy problem? Raczej tak, ponieważ surowy sok z marchwii ma tak samo wysoki IG, jak marchewka gotowana. Zawiera tylko mniej błonnika. W sokowirówce błonnik ścian komórkowych zostaje rozerwany podobnie jak w gotowaniu. Wartości odżywcze stają się dostępne enzymom trawiennym. Dotyczy to większości warzyw.
W tym właśnie kontekście IG może być przydatny.
Ostatecznie możemy wyciągnąć następujace wnioski:
1. Produkty o najniższym IG, zawierające fruktozę , są najbardziej tuczące i szkodliwe, szczególnie w cukrzycy, otyłości i chorobach wątroby.
2. Najmniej szkodliwa jest skrobia, zjadana kilka razy dziennie razem z tłuszczem i białkiem. Dzięki temu obniża się IG oraz zmniejszaja się wahania poziomu glukozy.
3. Warzywa gotowane są korzystniejsze dla schorowanych, ponieważ oszczędzają układ trawienny i dostarczają skrobi nam, a nie bakteriom. Bakterie i tak dostają błonnik(celulozę).
4. Osoby szczupłe i zdrowe mogą jeść produkty surowe lub gotowane w granicach rozsądlku. I chorzy i zdrowi powinni kierować się regułą 4es-SMAK , SAMOPOCZUCIE, SWOJA WAGA I SAMOKSZTAŁCENIE NAJLEPSZYM DORADCĄ.....
Tym fragmentem, to chyba chciałeś mnie tylko przestraszyć, chyba liczyłeś, że nie będzie mi się nawet chciało go czytać?;) W sumie odnośnie tematu nic nowego... Znam wyniki badań dotyczące szkodliwości fruktozy, jednakże autorzy tych badań wyraźnie podkreślają, że ze względu na zawartość fruktozy nie powinniśmy jakoś przesadnie ograniczać spożycia warzyw i owoców. Z małymi wyjątkami zawartość fruktozy w tych produktach spożywczych nie jest znaczna. Należy jednak uważać szczególnie na produkty zawierające wysoko-fruktozowy syrop kukurydziany. Zmieniony przez - ellis w dniu 2008-09-08 12:53:13