Witam. Po długim nabieraniu masy, zaczynając z pułapu 52kg, chciałbym wreszcie przejść na redukcję. Siedzę w odżywianiu już dość długi czas i wydaje mi się, że CKD będzie w tym wypadku najlepszą opcją. Obecne dane:
Wiek: 19 lat Wzrost: 174cm waga: 76kg
Nie chodzi mi o ułożenie diety, bo potrafię to zrobić sam, ale interesuje mnie pare innych kwestii.
1. Czy jeśli cały czas oscyluje wokół dość niskiej wartości węgli i organizm raczej potrafi czerpać z tłuszczu energię, muszę robić 14 dni wprowadzenia do 3g ww? 2. Są jakieś suplementy konieczne podczas CKD? Da się obejść bez nich całkowicie? Czy białko ostrovii może mi się przydać? 3. Jeśli białko mi się przyda, to czy spożyte bezpośrednio przed treningiem/aerobami oraz bezpośrednio po zabezpieczy mnie przed katabolizmem? Czy branie białka przed samym treningiem to dobry sposób? 4 Jaką wartość węgli przyjąć podczas ładowania? Czytałem gdzieś o 12g/kg. Czy to dobre wyjście?
Z góry dziękuje za odpowiedzi
Zmieniony przez - rossi_ w dniu 2010-03-10 07:58:13
Sam też jadę na CKD, jestem endomorfikiem i tylko CKD działa na redukcję, nawet na low carb mam problemy więc trochę wiem. A więc: 1. Według mnie nie musisz robić żadnego wprowadzenia. Też go nie robię nigdy, bo przeważnie jak nie jestem na CKD to trzymam prowizoryczne low carb, więc organizm nie ma się do czego przyzwyczajać. 2. Ja przy CKD wcinam wapń, ZMA, BCAA i białko, bo nie zawsze jestem w stanie zrobić sobie odpowiedni posiłek. Białko to ostrowia. 3. Według mnie białko przed treningiem trochę bez sensu, bo organizm wykorzysta je na energię, a powinien pozyskiwać energię z tłuszczu. Polecałbym bardziej BCAA przed, a po już można walnąć białko, a po godzince normalny posiłek białkowo-tłuszczowy(ja tak robię i jest git). 4. Jeśli o to chodzi to chyba kwestia indywidualna - ja robię ładowanie tylko jeśli muszę - wypłynięcie w morze itp.(jestem marynarzem, a w morzu bez węgli jest strasznie). Przeważnie robię je "na oko", może trochę nie pro, ale żadnym tam zawodowcem nie jestem. W tym tygodniu po morzu wejście w ketozę zajęło mi niecałe 1,5 dnia. teraz spróbuję to utrzymać jak najdłużej.
1269126209000
SFD
Wysłana - 21 marca 2010 10:27
Dzięki za odpowiedź! Niestety fundusze nie pozwalają mi na zakup BCAA i muszę radzić sobie w inny sposób. Obecnie biorę wapń, witaminy i białko. Będę robił z białkiem tak jak mówisz po treningu, a potem posiłek białkowo-tłuszczowy.
Jestem trzeci dzień na CKD a jak na razie czuje się fatalnie, dokucza mi straszne otępienie umysłowe, nie umiem się skupić na nauce. Czy masz tak samo? Czy to kwestia adaptacji do ketozy? (skoro do czerpania energii z tłuszczu jestem przyzwyczajony). Powinno minąć po kilku dniach?
1269163629000
grubynawro
Wysłana - 21 marca 2010 11:00
No ja na ketozie czuję się znakomicie, nawet lepiej niż jak jem węgle, brak skoków insuliny, więc nie muli mnie po południu jak zawsze(wracam z pracy pociągiem 1,5h i zawsze przysypiałem, a teraz nie mam na to ochoty). Pewnie to kwestia przyzwyczajenia. Ale jeśli czujesz się fatalnie to może oznaczać, że jednak te wprowadzenie by Ci się przydało. A jesteś już w ketozie? Ja mam paski Ketodiastix i na bieżąco wiem co spalam.
1269165608000
SFD
Wysłana - 21 marca 2010 14:38
W ketozie jestem, na paskach to widać. Czujesz się świetnie od razu po wejściu w ketoze za każdym razem czy musisz odczekać kilka dni? Ja zastanawiam się, czy nie lepsze w tym wypadku będzie zwykły low carb.
1269178694000
grubynawro
Wysłana - 21 marca 2010 14:49
Tak naprawdę to nie czuję zbytnio wejścia w ketozę, bo wszystko jest sialala. Widzę to tylko po paskach, no i z czasem po zapachu moczu(bleeee). U mnie to chyba już jest normalne, że jestem w ketozie ;)
1269179346000
SFD
Wysłana - 21 marca 2010 16:16
W takim razie poczekam kilka dni i zostanę bądź zmienię dietę w zależności od samopoczucia. Dzięki za pomoc ;)