Znajdz stabilizator / ortezę

Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 62109 razy
  • Autor

    Przewlekłe zapalenie ścięgna achillesa

  • ToRo999
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 4
    • Na forum: 6 lat
    • LPA: 142

    Wysłano 30 maja 2008 23:50

    zgłoś naruszenie

    Witam. Około pół roku temu zgłosiłem się do lekarza z bólem w okolicy guza piętowego. Lekarz stwierdził nadwyrężenie ścięgna i zapisał mi maści, powiedział żeby dać też sobie spokój z jakimkolwiek sportem. Tak też zrobiłem i po 4 tygodniach zgłosiłem sie na konsultacje z tym samym bólem. Lekarz był już mniej optymistyczny, powiedział, że to stan zapalny ściegna achillesa i dał mi leki przeciwzapalne doustne. Kolejne tygodnie bez poprawy i tak wizyty u blisko 7 lekarzy w tym RTG i USG. Teraz po pół roku stan zapalny przeszedł w przewlekły. Straciłem wiarę w lekarzy, bo widzę, że mi nie są w stanie pomóc. Przetrząsnąłem internet i jestem w szoku. Ludzie chodzą z przewlekłym zapaleniem po 3-4 lata i nadal to trwa. Niestety nigdzie nie znalazłem kontaktów do osób które dotknęło to nieszczęście. Niektóre tematy są sprzed kilku lat i nikt juz się nie udziela. Chciałbym aby odzywali się tu ludzie którzy mieli problem z achillesami, a jeżeli ktoś miał przewlekłe zapalenie i wyleczył byłbym bardzo wdzięczny za wskazówki i rady. Może warto udać się do konkretnych lekarzy (Mazowieckie). Boję się sytuacji gdzie przez kolejne 3 lata miałbym chodzić z tym bólem. A przecież jakoś się to leczy!? Czekam na wypowiedzi.
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 06 października 2008 20:01

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • hotaru87
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 6 lat
    • LPA: 4

    Wysłano 06 października 2008 20:01

    zgłoś naruszenie
    witam. cierpiałam na przewlekłe zapalenie ścięgna achillesa już kilkalat temu i do tej pory odczuwam konsekwencje. mój problem zaczął się w styczniu 2004. byłam wtedy w 1 klasie liceum. poszłam do lekarza ortpedy, bo bolało mnie lewe ścięgno. od stycznia do listopada byłam 'leczona' tylko maściami. po drodze miałam konsultacje u 2 lekarzy, obaj byli do kitu. do piero w listopadzie 2004 trafiłam do lekarki, która unieruchomiła mi noge na 3tyg. jak się pewnie domyślasz, to już było przewlekłe zapalenie ścięgna. ewentualnie dało się je wyleczyć (miałam liczne rehabilitacje, też usg i rtg ścięgna), ale do tego czasu było już praktycznie za późno. mam teraz zanik mięścia. ścięgno achillesa jest bezpośrednio pod skórą, łatwo je podrażnić, łatwo naderwać, łatwo zerwać... co jakiś czas ta dolegliwość się 'odzywa' i ścięgno boli. musiałam przez to zmienić tryb życia. nie pamiętam, kiedy ostatnio ćwiczyłam:/ wszystko, żeby nie naderwać/zerwać ścięgna....
    I am who I am. You don't have to like me.
  • kradam
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3172
    • Na forum: 12 lat
    • Trenuje: Właściwie to mi to lata
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 21170
    • Status:Specjalista

    Wysłano 06 października 2008 21:23

    zgłoś naruszenie
    Właściwie to, nie ma czegoś takiego jak przewlekłe zapalenie Achillesa. Ktoś mądry dowiódł tego pod koniec XX wieku.
    Nie leczy się tego przeciwzapalnie, poza ciężkimi stanami.
    Przede wszystkim mądry fizjoterapeuta powinien wyeliminować wszelkie czynniki biomechaniczne, które powodują przeciążenie ścięgna a następnie za pomocą odpowiednich ćwiczeń i zabiegów stymulować jego odbudowę.
    www.carolina.pl
    http://klinikarehabilitacji.com/ 
  • hotaru87
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 6 lat
    • LPA: 4

    Wysłano 07 października 2008 09:59

    zgłoś naruszenie
    kto mądry tego dowiódł?? ja wie tylko tyle, że przez blisko rok chodziłam z bolącym ścięgnem, które było rozpalone tak jakby miało gorączkę x) i i wokół którego na dodatek zrobił się potężny krwiak, który bardzo bardzo długo nie chciał zejść i nikt nie mógł nic na to poradzić :/ od lekarki dowiedziałam się, że to przewlekłe zapalenie i tego wolę się trzymać. teraz zapalenia nie mam tylko co z tego? damage is done. ngdy nie miałam nic do służby zdrowia ale ktoś ewidentnie coś tu schrzanił.
    I am who I am. You don't have to like me.
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 7
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 18
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 60

    Wysłano 01 maja 2010 01:12

    zgłoś naruszenie
    Witam,
    Pozowolę sobie odgrzać stary temat, albowiem samemu własnie borykam się z tym problemem. Mam 29 lat, od ponad 15 lat gram w koszykówkę i to głowna dziedzina spotu uprawiana regularnie. Wpierw to był klub ogólnopolski w moim mieście w którym doszedłem do seniora, obecnie od 22 roku życia pukam już tylko amatorsko, co i tak nadal oznacza minimum 2 treningi tygodniowo, a zwykle 3+mecz.

    Od jakichś 2 miesięcy odczuwałem lekkie problemy z Achillesami. Nie bolały mnie specjalnie, ale odczuwałem poranne zdrętwienie tych mięsni, szczególnie zaraz po przebudzeniu przy np. spacerze do pracy. Początkowo nie było to męczące, więc zlekceważyłem sprawę uznając to za zwykłe naciągnięcie czy zesztywnienie które się "rozchodzi samo". Początkowo stwierdziłem że kupię sobie jakąś maść na tego typu urazy (zapalenia) - kupiłem "Veral" (czy jakoś tak) ale niewiele pomógł po tygodniu stosowania. Po lekturze paru for w sieci zdecydowałem się przerwać treningi i zaczerpnąć porady lekarza. Akurat okazało się, że jeden z ligowych kolegów własnie leczył się z przewlekłego zapalenia achillesów więc udałem się jego śladami. Wpierw USG - nie wykryło poważniejszych zmian w obu mięsniach, ale niestety "oba ścięgna w odcinku 2-3 cm od przyczepu o zatartej strukturze i pogrubiałych pochewkach - cechy przewlekłego zapalenia." Lekarz polecił mi fizykoterapuetę i obecnie jestem po dwóch zabiegach. W skład jednego zabiegu wchodzi: wpierw naświetlanie obu ścigien jakimś laserem przez circa 10-15 minut, później mam jakies pole magnetyczne przez kolejne 10. Kolejny krok to krioterapia i chłodzenie/zmniejszanie obżęku (który chyba nie jest jakiś specjalnie duży). Finalny akord to ultradźwięki po 5 minut na noge. Zabiegi te są nieukrywam nie specjalnie tanie bo po 60 zł za wizytę. Podejrzewam że jeszcze przynajmniej z 5-10 się odbędzie. Czy to dobra droga ?

    Zastanawiam się jak długo zajmie mi rehabilitacja i odbudowa sprawności. Czy ktoś z Was przechodził ten cykl ? Jak później trzeba dbać o nogi, w jaki sposób można wzmocnić te ścięgna czy zapobiegać dalszym powrotom urazu. Rozgrzewka i rozciąganie jasne ... ale może ktoś to przerabiał i potrafi dodać jakieś szczegóły. Do tej pory dla mnie rozciągnięcie nóg poniżej kolan to były zwykle ćwiczenia jak "pchanie ściany", rozgrzewanie stawów skokowych itp ...

    Z góry dziękuje za porady.
    semper fidelis
  • Nuk00v
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 146
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 997

    Wysłano 01 maja 2010 13:22

    zgłoś naruszenie
    Ja bym Ci polecil zmiane fizjoterapeuty .Fizykoterapia to tylko dodatek do calego leczenia . Rdzeniem postepowania powinno byc wyeliminowanie przyczyny zapalenia (m.in nadmierna pronacja ,plaskostopie ,skrocenie trojglowego )+ stretching sciegna achillesa .
  • davidstw
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 205
    • Na forum: 5 lat
    • LPA: 241

    Wysłano 02 maja 2010 14:12

    zgłoś naruszenie
    100% Zgadzam sie z kradamem... jeśli nie doszło do zerwania ścięgna to sytuacja jest do uratowania .... takie kontuzje leczy sie miesiacami ... przy braku dojscia do szybkiej rehabilitacji wydłuża sie wszystko...a jeszcze jak jest nietrafiona to lata. Ciezkie kontuzje Beckham majac najlepszych rehabilitantow ma kontuzje achilesa i nie zagra w mistrzostwach swiata. Daje to obraz problemu kontuzji sciegien .
    Najlepszy lek...odpoczynek...
  • CannonBall
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 291
    • Na forum: 7 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 2963

    Wysłano 02 maja 2010 18:32

    zgłoś naruszenie
    O przyczynach biomechanicznych była już mowa więc je pominę.
    Warto zwrócić też uwagę na obuwie- powinieneś unikać sztywnego, eleganckiego obuwia i twardych zapiętków. Zazwyczaj przy tego typu dolegliwościach stosuje się miękkie podkładki pod pięty, które odciążają ścięgno (lub inne wkładki kiedy kształt stopy wyraźnie odbiega od kształtu optymalnego).

    Co do fizykoterapii- Laser- jeżeli facet używa skanera (sonda nie dotyka skóry tylko skóra jest naświetlana w zaprogramowany sposób z większej odległości) to taki zabieg nie ma większego sensu bo straty energii są bardzo duże.
    Krioterapia- równie dobry efekt można uzyskać kupując sobie okład cold pack i sobie go przykładać.

    Magnetoterapia jakieś tam działanie ma ale czy ma znaczny wpływ na poprawę leczonych dolegliwości- tego chyba nikt nie udowodnił; może pomóc, nie musi.

    Przy dolegliwościach ścięgna Achillesa można stosować również ćwiczenia ekscentryczne jednak moment ich wprowadzenia według różnych źródeł jest inny- jedni piszą tydzień, dwa po ustaniu dolegliwości a inni że jeszcze podczas wyst. dolegliwości.
    Ja osobiście proponowałbym:
    Wygodne buty na co dzień, podkładki pod pięty, stretching najlepiej z użyciem klina przy prostym i ugiętym kolanie z oparciem rękami o ścianę po 20-25s, ćwiczenia ekscentryczne z gradacją obciążenia (np hantle w rękach).

    Fizykoterapii nie mówię nie tylko warto robić to z głową i nie przepłacać.
  • bolass
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 7
    • Na forum: 9 lat
    • Trenuje: 18
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 60

    Wysłano 03 maja 2010 01:21

    zgłoś naruszenie
    Dziękuje wszystkim za odpowiedzi.

    Propo eliminowania przyczyn to zarówno lekarz jak i terapeuta wspominali mi już o podkładkach do butów. Niestety tylko słownie i szczerze mówiac nie wiem jak się za to zabrać. Prawdopodobnie mam tendencję do pronancji, bowiem widać to po "codziennych" butach że w tych używanych ponad rok mam lekko starte zewnętrzne krawędzie tyłów. Buty sportowe czy górskie mam bdb więc na nich takich śladów nie widać - przykładowo buty do kosza mam te same od 5-6 lat i nie ma śladu na piętach. Do kogo się udać w kwestii dobierania tych podkładek ? Terapeuta na moje pytania wspomniał tylko że nie powinny być zbyt duże, tj. koło 2-3 mm wysokości maksimum i tylko w miejsca w których stopę koślawie.

    W temacie detali zabiegów, to pierwszy etap czyli lasery wygląda tak, że leże sobie na kozetce, a gościu ma jakieś urzadzenie z głowicami i tymi głowicami jeździ po achillesach na wskazanym przez USG odcinku. Później kładę się na innej kozetce, nogi pakuję w jakąś "plastikową obręcz" i to jest ten zabieg magnetyczny. Później krio - wiadomo odkurzacz z mrozem. Na koneic mam te ultadzwięki i znów sprzęt z głowicą, którą jeżdzę po ściegnie. Na ścięgnie zaś jest w tym czasie jakaś maść, która się ponoć lepiej wchłania wtedy. Sprzęt jak dla mnie wygląda mega nowocześnie. Ogólnie trafiłem tam z polecenia kolegi, który po 2-mcach zabiegów uporał się z b. podobym problem achillesów i już powoli wznowił treningi i wraca na parkiet (a jest przynajmniej pod z 6-7 lat starszy).

    Z tego co z nim rozmawiałem jako laik w medycynie zupełny zrozumiałem, że te zabiegi mają generalnie następujące działanie:
    Laser, pole i krioterapia głównie działają przeciwzapalnie i przeciwobżękowo, a ultradzwięki - wprowadzają jakiś tam lek na k... Ostatnio dostałem też jakieś plastry naklejone wzdłuż ściegien w pionie, które ponoć niby troszkę ścięgna odciążają.

    Głównie obawiam się jednak jeden rzeczy. Z lektury różnych postów i tekstów w sieci wynika jedno - ten uraz leczy się raczej dość długo no i obawiam się, że po paru tygodniach niewiele może się zmienić poza kilkuset złotową dziurą w portfelu.

    Oczywiście najważniejsze jest zdrowie, ale jednak wolałbym nie umoczyć bez sensu tych kilku stówek, stąd wolę podpytać w takim miejscu jak tutaj, coby choćby poznać opinie innych osób.

    Zastanawiam się co mogło u mnie spowodować to zapalenie. Koszykówkę uprawiam od dawna, sprzęt raczej stricte wyspecjalizowany odpowiedniej jakości. Owszem pracuje przy kompie, ale rozgrzewka/rozciąganie przed i po zwykle jest punktem przed meczem/treningiem. Może to wiek powoli ? Ewentualnie może na jesieni nieco przesadziłem z bieganiem, bo zacząłem wiecej biegać po parkach itp ... ale bez obuwia do biegania tylko w zwykłych trampolach. Może góry z plecakiem ? Ale też chodzę od lat ... i w dobrych butach.

    Samemu póki co obiecałem sobie nieco zrzucić kg, coby ulżyć ścięgnom. Co mogę zrobić więcej ? Na pewno rozciąganie itp ... ale czy to powinno stać się elementem codzienności ? Tzn. rozciągać i rozgrzać ścięgna przed wyjściem do pracy ? Jak można je nieco wzmocnić?

    CannonBall dziękuje za przykłady ćwiczeń, chętnie skorzystam - tylko prośba o przybliżenie, bo przyznam, że niewiele zrozumiałem fragmenty o klinie. Doczytam na bieżąco.

    Raz jeszcze dziękuje wszystkim i pozdrawiam :)
    semper fidelis
  • davidstw
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 205
    • Na forum: 5 lat
    • LPA: 241

    Wysłano 03 maja 2010 09:22

    zgłoś naruszenie
    Osobiście miałem ciezka kontuzje barku ...naderwany stozek rotatorow biceps itp. 2 msc chodzilem na zabiegii i odpoczywalem i o dziwo bylo zero poprawy i na dodatek bylo coraz gorzej . Po 2 miesiącach trawiłem na miesięcznik Fizjoterapia (cos w tym rodzaju ;)) z opisem przykładowego planu rehabilitacji uszkodzenia stożka rotatorów poprzez kinezyterapie- ćwiczenia. Pierwsze msc były ciężkie ale po 6msc ćwiczenia ( modyfikowania cwiczen dostosowania pod ,,swój przypadek'') z bark wiszącego nie nadającego sie do prostych codziennych czynności doszedłem do barku 95 % sprawnego do tego stopnia ze wrocilem do masazu i masuje 10 pacjentów dziennie bez większych konsekwencji. Zostało delikatne przeskakiwanie które wiem ze zniweluje do zera po wyrównaniu sily mięśniowej. Moj przykład moze pokazywac ze czesto z ciezkich kontuzji mozna wyjsc. Tylko trzeba byc cierpliwym i szukac. Chociasz podejmując ćwiczenia na osłabionych sciegnach ryzykujesz zerwaniem sciegien !!!!!. Czyli nie ma idealnego rozwiazania. Ciezki naprawde temat przerabialem to i wiem jak ciezko podjac decyzje w ,,jakims'' kierunku podjac rehabilitacje.
    Najlepszy lek...odpoczynek...
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3172
    • Na forum: 12 lat
    • Trenuje: Właściwie to mi to lata
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 21170
    • Status:Specjalista

    Wysłano 03 maja 2010 10:15

    zgłoś naruszenie
    To nie jest forum "Oszczędzanie na zdrowiu" tylko "Zdrowie". jeśli problem jest złożony (a jest) i jeśli zależy nam na jego rozwiązaniu (a chyba zależy) to wynajmuje się fachowca. W tym przypadku fizjoterapeutę. Samodzielne próby leczenia takich rzeczy to jest jak przechodzenie przez pijane dziecko przez ulicę we mgle. Owszem, czasem się i uda ale ż nigdy tak szybko jak z przewodnikiem. Pytania o szczegóły ćwiczeń nie mają sensu. Czasem trudno jest fizjoterapeucie wytłumaczyć jak je poprawnie robić w sytuacji na żywo. Równie dobrze można zacząć uczyć sportów walki przez forum.
    A co do "zapalenia", to przy operacjach takich Achillesów nie znajduje się zazwyczaj komórek świadczących o stanie zapalnym. Pal licho jak się coś nazywa, ale gorzej jak się komuś proponuje leczenie przeciwzapalne.