Rezonans jest przy tego typu dolegliwościach znacznie dokładniejszym badaniem. Nic nie piszesz o klaustrofobii ani o metalowych implantach w ciele które rezonans często wykluczają. Podejrzewam, że tu czynnikiem była raczej dostępność aparatu do rezonansu w okolicy.
Niezależnie od tego te badanie przy Twoim opisie bólu i braku rehsabilitacji było w mojej opinii zbędne.
Obraz dolegliwości przypomina ten spotykany przy podrażnieniu więzadeł krzyżowo-biodrowych (zmiana czynnościowa zwana tu dynamiczną

. Jest to często mylone z bólem spowodowanym uciskiem na poziomie L5-S1. Znajdź kogoś kto potrafi to odróżnić i wyleczyć własnymi rękami plus ewentualnie tzw suchą igłą.
Rezonans/tomograf ma głebszy sens jeśli myśli sie o operacji, a na takie przeżycia na razie nie zasługujesz.